Serial „Heweliusz” kręcono głównie na polskim wybrzeżu, ale ekipa odwiedziła też Śląsk, Dolny Śląsk i Brukselę. Oprócz Świnoujścia, Gdyni i Sopotu zaskakującą rolę odegrało nieczynne przejście graniczne w Chałupkach, a widowiskowe sekwencje morskie powstały w specjalistycznym basenie studyjnym. W dalszej części artykułu zdradzamy wszystkie szczegóły, włącznie z konkretnymi ulicami i budynkami, które wcieliły się w epokę lat 90.
Jakie nadmorskie miasta odtworzyły klimat katastrofy?
Realizacja zdjęć w naturalnych plenerach nad Bałtykiem była dla twórców absolutną podstawą wiarygodności. Kamerę ustawiano w wielu portowych miastach, które albo bezpośrednio łączyły się z historią promu, albo doskonale oddawały surowe piękno polskiego wybrzeża.
Świnoujście stało się centralnym punktem na mapie produkcji, ponieważ to właśnie stamtąd prom „Jan Heweliusz” wypłynął w swój ostatni rejs. Na ekranie powraca również portowy krajobraz Gdyni, gdzie zdjęcia robiono m.in. pod budynkiem Morskiego Instytutu Rybackiego. W Sopocie natomiast przez ponad dwa tygodnie pracowano nad scenami, które odzwierciedlają życie rodzin marynarzy i nadmorskich społeczności.
Nie zabrakło również mniejszych ośrodków. W Darłowie i Pucku statyści oraz aktorzy odtwarzali realia pierwszej połowy lat 90., wykorzystując lokalną architekturę. Z kolei Szczecin i Stargard posłużyły jako tło dla wielu kameralnych ujęć, a w obiekcie techniki morskiej w Szczecinie szkolono osoby zaangażowane w wodne sceny kaskaderskie na tratwach, zanim przeniesiono się do Brukseli.
Dlaczego Śląsk „zagrał” polsko-niemiecką granicę?
Dla wielu widzów to najbardziej szokująca ciekawostka realizacyjna. Ekipa Jana Holoubka potrzebowała wizualnego odpowiednika granicy polsko-niemieckiej w Świnoujściu z początku lat 90., a taką scenerię znaleziono setki kilometrów od morza.
Przejście w Chałupkach jako żywy plan filmowy
Nieczynne polsko-czeskie przejście graniczne w Chałupkach spełniło wszystkie wymogi scenograficzne. Decydujący okazał się charakterystyczny budynek pokryty falistą blachą. Placówka ta, po wejściu Polski do Strefy Schengen w 2008 roku, nigdy nie została rozebrana, co umożliwiło filmowcom idealne odwzorowanie atmosfery odpraw z epoki. Finał drugiego odcinka przenosi akcję wprost na dworzec autobusowy w Chałupkach, a w kadrach można rozpoznać również Most Jubileuszowy Cesarza Franciszka Józefa – konstrukcję z 1899 roku, zniszczoną i odbudowaną w 1945 roku.
Które dolnośląskie lokalizacje zastąpiły Warszawę lat 90.?
Poszukiwanie niezmienionej od dekad zabudowy skierowało reżysera na zachód Polski. Architektura dużych osiedli oraz budynków użyteczności publicznej na Dolnym Śląsku okazała się strzałem w dziesiątkę przy odtwarzaniu stolicy z okresu transformacji.
Głównym „aktorem” w tych scenach zostało Osiedle Zachód w Zgorzelcu, nazywane przez mieszkańców „Manhattanem”. Dziesięciopiętrowe bloki z wielkiej płyty przy ul. Wyspiańskiego zagrały warszawski Ursynów, gdzie w serialu mieszka kapitan wraz z rodziną. Scenografowie podkreślali, że zamierzony efekt surowości i przygnębienia nie wynikał z zaniedbania, ale z wiernego oddania ducha epoki, gdy szare elewacje i puste, rozległe place były codziennością. Lokalsi chętnie angażowali się jako statyści podczas zdjęć realizowanych w lutym.
Wrocławskie plenery – od szkolnych murów po wojskową bazę
Spośród 106 dni zdjęciowych zaplanowanych przez realizatorów, cztery przypadły na stolicę Dolnego Śląska. Zespół Szkół nr 3 przy ul. Szkockiej wszedł w rolę placówki edukacyjnej na warszawskim Ursynowie, do której uczęszcza córka kapitana. Z kolei audytorium Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. F. Joliot-Curie wystylizowano na wnętrza szczecińskiej stacji telewizyjnej. W jednej ze scen transportowych pojawia się Baza Wojskowa przy ul. Poznańskiej, gdzie bohater grany przez Tomasza Schuchardta odbiera ładunek na prom.
Jak powstały widowiskowe sceny morskie w „Heweliuszu”?
Odwzorowanie katastrofy promu Jan Heweliusz z 14 stycznia 1993 roku wymagało połączenia kilku technik realizacyjnych. Samo kręcenie na wzburzonym, zimowym Bałtyku było tylko jednym z elementów układanki. Większość dynamicznych ujęć we wnętrzach tonącej jednostki zrealizowano w obiektach studyjnych.
Centralnym punktem technicznym stał się basen studyjny w Brukseli. Tam, przy użyciu falowodów i ogromnych zbiorników, sfilmowano spektakularną ewakuację pasażerów. Na potrzeby produkcji zbudowano również 17-metrowy mostek kapitański umieszczony na specjalnej platformie umożliwiającej generowanie przechyłów. Aktorzy, w tym Konrad Eleryk, tygodniami trenowali poruszanie się w ekstremalnych warunkach – najpierw na basenie w obiekcie techniki morskiej w Szczecinie, a potem na planie w Brukseli.
System linowy pod kontrolą
Aby uniknąć komputerowych przerysowań, na zamkniętym planie opracowano system linowy symulujący przechył statku. Artyści poruszali się po płaskiej powierzchni, ale dzięki uprzężom i odpowiedniemu rozłożeniu ciężaru ciała generowali złudzenie zmagania się z siłą grawitacji przy nachyleniu sięgającym 15, 30, a nawet 70 stopni. Dla wielu członków obsady oznaczało to konieczność nauczenia się chodu przy ścianach, co wymagało ogromnej sprawności fizycznej. Takie rozwiązanie nadało ujęciom realizmu porównywalnego z wielkimi hollywoodzkimi superprodukcjami.
Autentyzm na taśmie archiwalnej
W trosce o spójność czasu akcji, Jan Holoubek sięgnął po prawdziwe nagrania. W jednej ze scen można wypatrzeć archiwalne ujęcie Warszawy z początku lat 90., które poddano dyskretnej obróbce cyfrowej. Z panoramy usunięto jedynie wielkoformatową reklamę Marlboro, pozostawiając cały miejski sznyt tamtej dekady. Takie detale sprawiają, że widz ma wrażenie płynnego przeniesienia się do roku 1993.
Dodatkowo, w czołówce każdego odcinka pobrzmiewa oryginalne nagranie komunikatu „mayday” nadanego z mostka przez kapitana Andrzeja Ułasiewicza. Ten dźwiękowy artefakt od razu buduje napięcie, zanim na ekranie pojawi się pierwsza scena.
Kto wchodził w skład ekipy i gdzie jeszcze pojawił się „Heweliusz”?
Za kamerą stanęli nie tylko stażyści, ale uznane nazwiska polskiego kina. Kasper Bajon, opierając scenariusz na autentycznych wydarzeniach, skupił się na emocjonalnych portretach kobiet – żon, córek i matek ofiar. Producentka Anna Kępińska, doskonale znająca Wrocław, podkreślała w wywiadach, że to stolica Dolnego Śląska dostarczyła unikatowej bazy architektonicznej niezbędnej do uniknięcia sztuczności. Zdjęcia autorstwa Bartka Kaczmarka wspierała scenografia Marka Warszewskiego, a kostiumy z epoki zaprojektowała Weronika Orlińska. Za charakteryzację odpowiadał duet Mirela Zawiszewska i Justyna Osińska, za montaż Rafał Listopad, a o warstwę dźwiękową i muzyczną zadbali Jerzy Murawski, Kacper Habisiak oraz Jan Komar.
W obsadzie znaleźli się m.in. Magdalena Różczka jako Jolanta Ułasiewicz, Borys Szyc grający kapitana Andrzeja Ułasiewicza oraz Michał Żurawski w roli kapitana Piotra Bintera. Kapitan, jego małżonka i córka Agnieszka Ułasiewicz to jedyne postacie bezpośrednio wzorowane na realnych osobach – pozostałą galerię bohaterów stworzono jako kompilację losów wielu rodzin dotkniętych dramatem. W epizodach i rolach drugoplanowych błysnęli też Jan Englert, Magdalena Zawadzka, Jacek Koman, Mirosław Zbrojewicz czy Anna Dereszowska, a całość uzupełniło ponad trzy tysiące statystów.
Okres zdjęciowy trwał od 1 stycznia do 31 sierpnia 2024 roku, co łącznie dało 106 dni wyjętych z życia ekipy i aktorów.
Zdjęcia realizowano nie tylko w przestrzeni miejskiej, ale i na pokładzie bliźniaczej jednostki MF „Jan Śniadecki”, która przez kilka dni służyła jako ruchomy plan. Nie oznacza to jednak, że całość zmieściła się w granicach Polski – wspomniana Bruksela oraz Morze Bałtyckie dopełniają listy miejsc znanych z napisów końcowych. W samym Zgorzelcu twórcy pojawili się także przy kościele przy ul. Ks. Jana Kozaka 2, który stanowił część enklawy stylizowanej na południową Warszawę. We Wrocławiu ekipę można było spotkać na ulicach Strzegomskiej, Grodeckiej i Rogowskiej, a w roli ursynowskich ulic wystąpiły okolice Poznańskiej i Szkockiej.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Gdzie kręcono większość zdjęć do serialu „Heweliusz”?
Przede wszystkim nad polskim Bałtykiem, z ujęciami w Świnoujściu, Gdyni i Sopocie, a także w innych regionach Polski i w Brukseli.
Które miejsce posłużyło jako początkowy port promu Jan Heweliusz w serialu?
Centralną rolę pełniło Świnoujście, skąd w fabule wypłynął prom Jan Heweliusz.
Dlaczego ekipa filmowa wykorzystała Chałupki jako plan graniczny?
Nieczynne przejście graniczne w Chałupkach zachowało oryginalną zabudowę z falistą blachą, co pozwoliło wiernie odtworzyć klimat odpraw z początku lat 90.
Jakie miejsca zastąpiły Warszawę z początku lat 90. podczas zdjęć?
Za stolicę w tej dekadzie posłużyły lokalizacje na Dolnym Śląsku, przede wszystkim Osiedle Zachód w Zgorzelcu oraz wybrane plenerowe i miejskie zakątki Wrocławia.
Gdzie kręcono widowiskowe sceny morskie i jak je realizowano?
Kluczowe sekwencje powstały w basenie studyjnym w Brukseli przy użyciu falowodów i platformy z 17-metrowym mostkiem oraz na morzu i w szczecińskim obiekcie techniki morskiej.
Jak symulowano przechyły statku na zamkniętym planie?
Zastosowano system linowy i uprzęże, dzięki którym aktorzy poruszali się po poziomej powierzchni, tworząc iluzję przechyłów sięgających nawet 70 stopni.
Kto należał do głównej ekipy produkcyjnej i kogo można zobaczyć w obsadzie?
W zespole byli m.in. Kasper Bajon jako twórca, reżyser Jan Holoubek i operator Bartek Kaczmarek; w obsadzie wystąpili m.in. Magdalena Różczka, Borys Szyc i Michał Żurawski.
Ile trwał okres zdjęciowy serialu i ile dni zdjęciowych zaplanowano?
Zdjęcia prowadzono od 1 stycznia do 31 sierpnia 2024 roku, łącznie zaplanowano 106 dni zdjęciowych.