Strona główna  /  Kultura  /  Gdzie kręcono Potop? Poznaj najciekawsze lokalizacje filmowe

Gdzie kręcono Potop? Poznaj najciekawsze lokalizacje filmowe

Kultura
Szlachcic w historycznym stroju na dziedzińcu zamkowym w świetle zachodzącego słońca, nawiązujący do klimatu filmu Potop.

Kultowy „Potop” Jerzego Hoffmana kręcono w kilkudziesięciu lokalizacjach na terenie Polski, a także dzisiejszej Ukrainy, Litwy i Białorusi. Spektakularne plenery, od Zamku Królewskiego na Wawelu po Podhorce pod Lwowem, zagrały XVII-wieczną Rzeczpospolitą. W artykule odkryjesz najbardziej zaskakujące miejsca, które stały się tłem dla ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza.

Gdzie leżało serce filmowej produkcji?

Głównym punktem na mapie zdjęciowej był Kraków i jego okolice. Twórcy wykorzystali nie tylko autentyczne zabytki, ale również przekształcali je tak, by wiernie oddać realia potopu szwedzkiego. Dzięki temu Zamek Królewski na Wawelu na kilka miesięcy przeistoczył się w litewską rezydencję magnacką. To strategiczne posunięcie pozwoliło zaoszczędzić budżet, który i tak był astronomiczny – wyniósł 100 milionów ówczesnych złotych i był to największy projekt w historii polskiej kinematografii.

Ekipa spędziła w tych rejonach wiele tygodni, łącząc plenery z ujęciami w halach zdjęciowych. Imponująca scenografia i autentyczna architektura sprawiły, że nawet znawcy historii mieli trudność z odróżnieniem fikcji od rzeczywistości. Produkcja wymagała ogromnej dyscypliny, ponieważ zdjęcia do całości trwały łącznie 535 dni, a każde opóźnienie generowało gigantyczne straty.

Za logistykę odpowiadał sztab ludzi, dbający o harmonogram pracy kilkudziesięcioosobowej ekipy aktorskiej i tysięcy statystów. Decyzje o wyborze konkretnych obiektów nigdy nie były przypadkowe – zawsze kierowano się ich malowniczością i zgodnością z opisami Sienkiewicza. W efekcie powstał wizualny majstersztyk, który do dziś robi wrażenie na widzach.

W jakiej scenerii realizowano sceny na Wawelu?

Zamek Królewski na Wawelu posłużył za siedzibę Janusza Radziwiłła. W filmie obiekt ten odgrywa rezydencję w Kiejdanach, gdzie podejmowano kluczowe dla fabuły decyzje polityczne. Reżyser otrzymał zgodę na realizację zdjęć w tych prestiżowych wnętrzach pod koniec 1970 roku. Pierwszy klaps padł jednak dopiero rok później. Łącznie w całym przedsięwzięciu wykorzystano rekwizyty zgromadzone między innymi z muzeum na Wawelu oraz skarbca jasnogórskiego.

Aranżacja komnat wymagała ogromnej precyzji, aby nie uszkodzić zabytkowej substancji. Ekipa nie mogła w żaden sposób ingerować w historyczne mury, dlatego dekoracje budowano jako wolnostojące elementy. Ujęcia kręcono przeważnie zimą, co dodatkowo utrudniało pracę ze względu na niskie temperatury i ograniczone oświetlenie dzienne. Mimo wyzwań, efekt końcowy okazał się na tyle spektakularny, że właśnie te kadry należą do najbardziej rozpoznawalnych w całym filmie.

Czy inne małopolskie zamki pojawiły się w kadrze?

W pobliżu Krakowa ekipa często gościła na Pieskowej Skale. Ta malownicza warownia, należąca do Szlaku Orlich Gniazd, posłużyła do realizacji kilku istotnych scen z udziałem jazdy i piechoty. Zróżnicowane ukształtowanie terenu wokół zamku umożliwiło swobodne operowanie kamerą i stworzenie dynamicznych ujęć batalistycznych. Dodatkowo, rozległe przestrzenie rekreowały realia XVII-wiecznych przedmieść.

W dalszej kolejności filmowcy wykorzystali Puszczę Niepołomicką, która dała idealne tło dla podróży Kmicica i leśnych potyczek. Gęste drzewostany pozwalały na ukrycie współczesnych elementów infrastruktury. Realizacja scen w puszczy często przeciągała się do późnych godzin nocnych z powodu zmieniającej się pogody.

Jaką rolę odegrała Częstochowa w realizacji „Potopu”?

Klasztor na Jasnej Górze stał się naturalnym planem dla oblężenia – to unikatowa sytuacja, w której filmowcy nie musieli tworzyć imitacji, a jedynie dostosować zastaną architekturę do potrzeb scenariusza.

Decyzja o kręceniu zdjęć w Częstochowie zapadła po uzyskaniu zgody zakonu paulinów. Prace nad przygotowaniem terenu do zdjęć rozpoczęto od dobudowania odpowiednich fortyfikacji, które przypominały XVII-wieczne umocnienia. Konsultanci historyczni zdecydowali się na odtworzenie bastionów i podwyższenie muru. Niewielkim problemem okazała się jedynie zlokalizowana w sąsiedztwie XIX-wieczna wieża, której nie udało się w pełni zamaskować przed obiektywami kamer.

Dla lokalnej społeczności był to czas ogromnej ekscytacji. Tysiące mieszkańców garnęło się do statystowania. Na planie pod klasztorem pojawiało się w sumie kilka tysięcy statystów i 400 aktorów. Ci, którzy nie otrzymali angażu, i tak regularnie przybywali w okolice Jasnej Góry, zwalniając się z pracy czy uciekając ze szkół. Panowała tam niesamowita atmosfera, ponieważ każdy chciał zobaczyć z bliska Daniela Olbrychskiego czy Tadeusza Łomnickiego.

Warunki pracy były bardzo wymagające, szczególnie zimą. Mrozy dawały się we znaki ekipie, a mała ilość śniegu wymagała sztucznego wspomagania. Do symulowania zimy używano rozsypywanej na planie naftaliny. Jeden ze świadków, młody fotograf Jacek Kamiński, wspominał po latach, że w jego aparacie marki „Zenit” na skutek niskich temperatur często zamarzała migawka, przez co wiele cennych kadrów uległo zniszczeniu podczas wywoływania.

Gdzie kręcono sceny poza granicami Polski?

Część zdjęć powstała na terenach ówczesnego Związku Radzieckiego, aby oddać specyfikę wschodnich terenów Rzeczypospolitej. Współpraca z wytwórnią Biełaruśfilm w Mińsku oraz studiem Mosfilm umożliwiła zaangażowanie regularnych oddziałów wojska do scen batalistycznych. Wykorzystano tam między innymi pułk kawalerii radzieckiej, co dodało filmowi niesamowitego, realistycznego rozmachu. Te plenery okazały się kluczowe dla pokazania epickiej skali konfliktu zbrojnego.

Reżyser świadomie wybierał miejsca, które uniknęły zniszczeń wojennych i zachowały autentyczny, barokowy charakter. Dzięki temu architektura w tle nie wymagała kosztownej obróbki komputerowej, która w tamtych latach była niedostępna. Wszystkie te lokalizacje łączyło jedno – odległość od nowoczesnej cywilizacji, co pozwalało filmowcom na pełną kontrolę nad obrazem w kadrze. Organizacja transportu tysięcy statystów i koni w takie rejony była majstersztykiem logistycznym.

Jak Pałac w Podhorcach przeistoczył się w Kiejdany?

Majestatyczny Pałac w Podhorcach, często nazywany perłą architektury na wschodzie, zagrał filmowe Kiejdany – rezydencję Janusza Radziwiłła. To właśnie na dziedzińcu i w komnatach tej okazałej budowli kręcono sceny politycznej zdrady, kiedy to hetman wznosi toast na cześć Karola X Gustawa. Obiekt z zewnątrz prezentował się na tyle monumentalnie, że ekipa nie musiała stosować praktycznie żadnych cyfrowych poprawek.

Lokalne otoczenie, obejmujące niegdyś 20 hektarów założenia parkowego, oddało charakter litewskiej magnaterii. Sceny kręcono tam w latach 1973–1974, a po zakończeniu zdjęć pałac przeszedł pod zarząd Lwowskiej Galerii Obrazów. Współcześnie trwają tam zaawansowane prace inwentaryzacyjne i rewaloryzacyjne, finansowane między innymi przez Instytut Polonika, by przywrócić świetność temu historycznemu miejscu, które z powodu degradacji zostało wpisane na listę World Monuments Fund jako jeden z najbardziej zagrożonych zabytków świata.

Gdzie powstała legendarna scena wielkiej bitwy?

Ogromne sceny batalistyczne, które zapierały dech w piersiach widzom, sfilmowano w okolicach Kijowa. To właśnie tam polsko-radziecka ekipa rozstawiła tysiące koni i statystów, by oddać chaos bitewny potopu szwedzkiego. Warunki na planie były ekstremalne. Temperatura sięgała niekiedy 40 stopni Celsjusza, co w połączeniu z grubymi, historycznymi kostiumami z wełny i skóry stawało się nie lada wyzwaniem dla aktorów i kaskaderów. Aby konie nie wzbijały ogromnych tumanów kurzu, ziemię trzeba było zraszać wodą po każdej szarży.

Które miasto posłużyło do zbudowania Wołmontowicz?

Plenery w Mińsku zostały wykorzystane do stworzenia od podstaw wsi Wołmontowicze. To tam ekipa zbudowała imponujące dekoracje chat i zabudowań gospodarczych. Zniszczenie wioski w scenie pożaru było jedną z najbardziej skomplikowanych i kosztownych sekwencji zrealizowanych poza granicami Polski. Ekipa używała sztucznych płomieni kontrolowanych przez pirotechników, aby zapewnić bezpieczeństwo jednocześnie uzyskując efekt totalnej destrukcji.

Gdzie nakręcono ostatnią scenę filmu?

Emocjonujący finał, w którym Kmicic doczekuje się rehabilitacji, został sfilmowany nie w atelier, a w drewnianym kościółku na krakowskiej Woli Justowskiej.

Ta lokalizacja jest jedną z najbardziej zaskakujących w całym zestawieniu. Wielu widzów jest przekonanych, że scena rozgrywa się na wschodzie. Tymczasem ekipa Hoffmana wybrała niepozorny, drewniany obiekt położony na obrzeżach Krakowa. Świątynia ta miała za sobą bardzo burzliwą historię. Została zbudowana w pierwszej połowie XVI wieku w Komorowicach, a następnie została przeniesiona na Wolę Justowską w latach 40. XX wieku.

Po premierze „Potopu” miejsce zyskało ogromną sławę, ale i stanęło w obliczu tragedii. W nocy z 13 na 14 lipca 1978 roku budowla doszczętnie spłonęła. Mimo to parafianie podjęli się trudnej misji odbudowy, wiernie odtwarzając drewnianą konstrukcję. Niestety, w 2002 roku ogień ponownie strawił świątynię, oszczędzając jedynie murowaną kryptę. Dopiero po latach determinacji i poświęceniu kamienia węgielnego w 2016 roku, w tym miejscu stanęła nowa, wierna rekonstrukcja, przy której budowie zastosowano ocalałą z pożaru belkę jako krzyż. Powstał o tym nawet dokumentalny film „Ocalony kościół”.

Jaka była prawdziwa skala produkcji?

Aby zrozumieć rozmach projektu, wystarczy spojrzeć na suche liczby. Ekipa zrealizowała dzieło życia, korzystając z usług 70 aktorów pierwszoplanowych, 600 drugoplanowych i aż 40 tysięcy statystów. Przed kamerą przewinęła się armia ludzi, a do ich ubrania przygotowano 23 tysiące kostiumów. Realizacja filmu trwała praktycznie bez przerwy od 1971 do 1973 roku, a zmontowany materiał – choć trwa ponad 5 godzin – stanowi jedynie wycinek tego, co nakręcono. Reżyser przyznawał, że surowy metraż zająłby około 20 godzin projekcji.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie kręcono największą część zdjęć do „Potopu” Hoffmana?

Główna baza zdjęciowa znajdowała się w Krakowie i okolicach, gdzie wykorzystano zabytki i adaptowano je na potrzeby filmu.

Ile trwały zdjęcia do filmu i jak duży był budżet produkcji?

Prace filmowe zajęły 535 dni, a koszt produkcji sięgnął 100 milionów ówczesnych złotych, co czyniło ją największym projektem w polskim kinie.

Jaką rolę pełnił Zamek Królewski na Wawelu w filmie?

Wawel wystąpił jako rezydencja Janusza Radziwiłła przedstawiona jako Kiejdany, z wnętrzami zaaranżowanymi bez ingerencji w zabytkowe mury.

Czy sceny oblężenia kręcono na Jasnej Górze i jak przygotowano plan?

Tak — klasztor posłużył za plan oblężenia; dobudowano fortyfikacje i podwyższono mury, korzystając z zgody paulinów.

Gdzie zrealizowano największe sceny bitewne?

Epiczne ujęcia batalistyczne nagrywano w rejonach Kijowa, gdzie użyto tysięcy koni i statystów, często przy bardzo wysokich temperaturach.

W jakich miejscach poza Polską kręcono zdjęcia?

Część zdjęć powstała na ziemiach ZSRR — m.in. we Lwowie, Mińsku i w okolicach Kijowa we współpracy z Biełaruśfilm i Mosfilm.

Jak Pałac w Podhorcach posłużył produkcji?

Pałac w Podhorcach wystąpił jako Kiejdany, udostępniając dziedziniec i komnaty do kluczowych scen politycznych bez potrzeby cyfrowych poprawek.

Gdzie nakręcono finałową scenę z rehabilitacją Kmicica?

Finał zrealizowano w drewnianym kościółku na Woli Justowskiej koło Krakowa, a oryginalna świątynia później uległa pożarom i była odbudowywana.

Jaka była skala statystów i kostiumów użytych przy produkcji?

Do realizacji zaangażowano około 40 tysięcy statystów oraz przygotowano około 23 tysięcy kostiumów.

Redakcja dzinztomikiem.pl

Zespół redakcyjny dzinztomikiem.pl z pasją łączy tematy diety, zdrowia, edukacji, kultury i hobby. Chcemy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, pokazując, jak łatwo można zrozumieć nawet najbardziej złożone zagadnienia z tych dziedzin. Razem odkrywamy, inspirujemy i upraszczamy codzienność!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?