Autorem noweli „Katarynka” jest Bolesław Prus – jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy epoki pozytywizmu, tworzący na przełomie XIX i XX wieku. Utwór po raz pierwszy ukazał się w 1880 roku na łamach „Kuriera Warszawskiego”, a jego wymowa od lat budzi dyskusje wśród krytyków i pedagogów. Więcej na temat genezy, problematyki oraz kontrowersji wokół tego dzieła przeczytasz w dalszej części artykułu.
Bolesław Prus – autor noweli Katarynka
Prawdziwe nazwisko pisarza brzmiało Aleksander Głowacki, a pseudonim literacki przyjął od herbu rodowego Prus I. Urodził się w 1847 roku w Hrubieszowie i przez wiele lat łączył działalność publicystyczną z beletrystyczną, pozostawiając po sobie takie arcydzieła jak „Lalka”, „Faraon” czy właśnie „Katarynka”. Jego twórczość mocno osadzona była w ideałach pracy organicznej i wrażliwości na krzywdę społeczną, co doskonale widać w omawianej noweli. Zmarł w Warszawie w 1912 roku, a jego dorobek do dziś stanowi filar kanonu polskiej literatury.
Pierwsza publikacja i geneza utworu
Nowela zadebiutowała w 1880 roku na łamach „Kuriera Warszawskiego” – w numerach 224 i 225 z 8 i 9 października. Akcję dzieła umiejscowiono w XIX-wiecznej Warszawie, a krajobraz ulic, podwórek i kamienic oddaje realia stolicy pod rosyjskim zaborem. Bolesław Prus osadził historię w kontekście znanych mu realiów adwokackich i mieszczańskich, tworząc przy okazji obraz wielkomiejskich kontrastów majątkowych. Poniższa tabela zbiera najważniejsze fakty dotyczące utworu.
| Aspekt | Szczegół | Znaczenie |
| Autor | Bolesław Prus (Aleksander Głowacki) | Polski pisarz pozytywistyczny |
| Data wydania | 1880 | Szczyt epoki pozytywizmu |
| Pierwodruk | „Kurier Warszawski”, numery 224–225 | Poczytny warszawski dziennik |
| Miejsce akcji | XIX-wieczna Warszawa, ul. Miodowa i podwórze | Oddanie realiów miasta |
| Główni bohaterowie | Pan Tomasz (mecenas), niewidoma dziewczynka, kataryniarz | Szkic psychologiczny i społeczny |
Fabuła Katarynki w zarysie
Postać emerytowanego prawnika, znanego jako Pan Tomasz, została nakreślona jako przykład samotnego mieszczanina pochłoniętego sztuką i wygodną rutyną. Codziennie przemierzał trasę z placu Krasińskich na ulicę Senatorską, był stałym bywalcem teatrów oraz galerii i cieszył się opinią znawcy muzyki. W swoim uporządkowanym życiu tolerował wiele, lecz jednej rzeczy nie znosił – dźwięku katarynki, którą otwarcie nazywał narzędziem rozboju.
Swojemu stróżowi Kazimierzowi płacił aż dziesięć złotych miesięcznie za to, by kataryniarze omijali podwórze kamienicy. Sielankę przerwało pojawienie się nowych sąsiadek – dwóch szwaczek z małą, zaledwie ośmioletnią dziewczynką, która okazała się niewidoma. Matka i jej współlokatorka pracowały od rana do nocy, a dziecko, pozbawione radości i bodźców, siedziało w oknie blade i smutne. Gdy pewnego dnia na podwórzu rozbrzmiała fałszująca katarynka, mecenas chciał wybuchnąć gniewem, ale zobaczył, że niewidomy malec z wypiekami na twarzy tańczy i klaszcze, a z jego zamkniętych oczu płyną łzy radości.
Kataryniarz, widząc reakcję dziecka, grał coraz głośniej i przytupywał, a poruszony Pan Tomasz najpierw w milczeniu dał mu dziesięć złotych, a następnie zlecił nowemu stróżowi Pawłowi, by codziennie wpuszczał muzykantów na podwórko. Co więcej, prawnik odszukał w kalendarzu adresy najlepszych okulistów i postanowił sfinansować leczenie małej sąsiadki. Fabuła zamyka się więc nagłą przemianą cynicznego samotnika w filantropa.
Motywy i tematy obecne w lekturze
Opowiadanie Prusa bywa odczytywane jako literatura filantropijna, choć badacze tacy jak Ryszard Koziołek w pracy „Co gra Katarynka Prusa?” (opublikowanej w kwartalniku „Pamiętnik Literacki”, ISSN 0031-0514) zadają znacznie więcej pytań o główny ton utworu. Akcentują przy tym konieczność rozpatrywania noweli z kilku perspektyw jednocześnie. Dlatego warto wyróżnić tu przynajmniej cztery powracające wątki:
- samotność starego kawalera prowadząca do zatracenia się w sztuce,
- kontrast między światem dostatniego mecenasa a biednymi szwaczkami,
- cierpienie osieroconego przez los dziecka i jego wykluczenie,
- konflikt muzyki wysokiej z uliczną, którą bohater nazywa „narzędziem rozboju”.
Cierpienie dziecka i motyw dobroczynności
Ociemniała dziewczynka straciła wzrok w szóstym roku życia wskutek ciężkiej gorączki. Od tego momentu jej największą potrzebą stały się dźwięki – tymczasem kamienica, w której zamieszkały szwaczki, wręcz odcinała ją od jakichkolwiek bodźców. Matka i jej znajoma nie mogły sobie pozwolić na leczenie, więc postępująca apatia dziecka doskonale obrazuje motyw smutku i wyobcowania. Pan Tomasz, sam będący samotnikiem, dostrzegł tę krzywdę i kierowany empatią zmienił swoje postępowanie.
Samotność mężczyzny w dojrzałym wieku
W sylwetce pana Tomasza Prus zawarł modelowy obraz zamożnego introwertyka, który po kilku nieudanych próbach znalezienia żony zaszył się wśród obrazów i koncertów. Była to postać widocznie obeznana z kulturą – obracał się wsród artystów, znał się na malarstwie i z rozmysłem unikał hałasu. Jednak temat starokawalerstwa służy tu szerszemu celowi: dopiero konfrontacja z bezbronnym dzieckiem przełamuje skorupę przyzwyczajeń i sprawia, że na powrót odkrywa on ludzki odruch pomocy.
Kontrast między sztuką wysoką a uliczną
Wielu interpretatorów, w tym przywołany już Koziołek, zwraca uwagę, że katarynka stała się w noweli nie tylko narzędziem narracyjnym. Mechaniczny instrument z popsutą trąbą był dla mecenasa ucieleśnieniem hałasu, który burzył porządek i przeszkadzał w rozmyślaniu. Dla ociemniałej dziewczynki zaś stanowił jedyne okno na świat. Ten paradoks obnaża, jak bardzo podział między muzyką poważną a ludyczną kreuje bariery społeczne, a niekiedy wręcz odziera przestrzeń z odruchów serca.
Kontrowersje wokół noweli jako lektury szkolnej
Katarynka od dekad znajduje się w spisie lektur dla klasy piątej szkoły podstawowej, co oznacza, że czytać ją muszą dziesięcio- i jedenastolatkowie. W 2026 roku wywołuje to coraz bardziej ożywioną dyskusję, która w internecie znajduje odzwierciedlenie między innymi na blogach literackich i platformach edukacyjnych.
Dlaczego właśnie tym utworem zajmuje się krytyka literacka?
Badacze, tacy jak Anna Wietecha w tekście „Czego nie widać w lustrze…”, dostrzegają w noweli ważne pytania o przekraczanie ciemności i o to, jak osoby z niepełnosprawnością funkcjonowały w literackim obrazie XIX wieku. Zarazem ci sami autorzy sygnalizują rozdźwięk, jaki powstaje, gdy archaiczne realia wrzuca się we współczesny program nauczania. Młodzi odbiorcy zwyczajnie nie rozumieją już wielu realiów – od funkcji stróżów, przez wynagrodzenie w złotych, po samą konstrukcję katarynki.
Czy język noweli jest odpowiedni dla dzieci?
Największe kontrowersje budzi wielokrotne określenie niewidomej bohaterki mianem „kaleki” – słowo to pada w tekście osiem razy. Zgodnie z opinią przywoływaną przez między innymi biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, słowa „kaleka” i „kalectwo” straciły dziś status neutralnego określenia i funkcjonują głównie jako obraźliwe. W komentarzach na blogach literackich często pojawia się więc zarzut, jakoby lektura utrwalała przestarzałe, krzywdzące słownictwo wobec osób z niepełnosprawnością.
Określenia „kalectwo” i „kaleka” straciły charakter terminów technicznych i stały się po prostu obelgami – tę opinię coraz częściej przytaczają krytycy, postulując przeredagowanie opracowań noweli dla najmłodszych czytelników.
Z drugiej strony zwolennicy pozostawienia Katarynki w programie podkreślają, że właśnie na kanwie tak trudnego języka można uczyć dzieci wrażliwości oraz ewolucji norm społecznych.
Adaptacje i tłumaczenia Katarynki
Mimo wskazanych sporów utwór cieszy się niesłabnącą popularnością, o czym świadczą zarówno liczne adaptacje sceniczne i radiowe, jak i przekłady na kilka języków europejskich.
Zasięg międzynarodowy
Nowelę Bolesława Prusa tłumaczono między innymi na czeski, francuski, gruziński, litewski, niemiecki, rosyjski, rumuński i włoski. Tak szerokie spectrum językowe dowodzi, że problem poruszony w utworze – zderzenie wygodnej obojętności z bezinteresowną dobrocią – pozostaje czytelny ponad podziałami kulturowymi. Co więcej, na popularnym serwisie samequizy.pl regularnie pojawiają się rozbudowane quizy sprawdzające znajomość treści noweli, co dodatkowo dowodzi, że nawet w dobie cyfrowej edukacji „Katarynka” wciąż prowokuje do interakcji. Również na Wikipedii hasło poświęcone temu dzielu uzupełniane jest o kolejne wzmianki o przeróbkach i adaptacjach, jakie powstawały na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
Najmilszym zajęciem kaleki było dotykać rękoma drobnych przedmiotów i poznawać je – ten cytat z oryginału pokazuje, jak głęboko Prus wnikał w świat odczuć pozbawionego wzroku dziecka.
Dzięki rozmaitym wersjom językowym historyjka o samotnym mecenasie i warszawskiej katarynce trafia do świadomości kolejnych pokoleń, przypominając, jak cienka może być granica między uprzedzeniem a troską.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Kto napisał nowelę „Katarynka” i pod jakim nazwiskiem był znany autor?
Autorem jest Bolesław Prus, którego prawdziwe nazwisko to Aleksander Głowacki; użył pseudonimu związanego z herbem Prus I.
Kiedy i gdzie po raz pierwszy opublikowano „Katarynkę”?
Nowela ukazała się w 1880 roku w dzienniku „Kurier Warszawski” w numerach z 8 i 9 października.
Gdzie osadzono akcję utworu i kto jest głównym bohaterem?
Fabułę umiejscowiono w XIX‑wiecznej Warszawie, a centralną postacią jest emerytowany prawnik, zwany panem Tomaszem.
Jakie wydarzenie zmienia postawę pana Tomasza wobec kataryniarzy?
Zobaczył radość i wzruszenie niewidomej dziewczynki słuchającej katarynki, co skłoniło go do wpuszczania muzykantów i opłacenia leczenia dziecka.
Jakie główne motywy wyodrębnia artykuł omawiający nowelę?
W tekście wymieniono m.in. samotność starego kawalera, kontrast majątkowy, cierpienie osieroconego dziecka oraz konflikt muzyki wysokiej z uliczną.
Dlaczego „Katarynka” budzi kontrowersje jako lektura szkolna?
Spory wynikają z archaicznych realiów i obraźliwego już dziś nazewnictwa wobec niepełnosprawnych, które pojawia się w tekście i budzi wątpliwości co do odpowiedniości dla dzieci.
Jakie argumenty przedstawiają obrońcy zachowania noweli w programie nauczania?
Zwolennicy twierdzą, że trudne słownictwo i tematyka mogą służyć do nauki wrażliwości oraz pokazania zmian norm społecznych.
Czy „Katarynka” doczekała się adaptacji i tłumaczeń?
Tak, utwór był adaptowany scenicznie i radiowo oraz przetłumaczono go na wiele języków europejskich, co świadczy o jego międzynarodowym zasięgu.