Wielka Brytania, początek lat 30. XX wieku. Trzynastoletnie Daisy Well i Hazel Wong uczęszczają do żeńskiej szkoły z internatem. Ich życie dzieli się na jednostki czasu wyznaczane przez kolejne uderzenia szkolnego gongu: poranne apele, posiłki, lekcje, zajęcia dodatkowe, wieczorna toaleta. Nad sprawnym przebiegiem dnia czuwa matrona, przed którą drżą nie tylko krewetki, ale i starsze uczennice: wystarczy jeden fałszywy ruch, by pójść spać bez kolacji albo raz na zawsze pożegnać się ze słabo ukrytymi powieściami kryminalnymi czy słodyczami. Wydawać by się mogło, że w tym idealnie uporządkowanym świecie pełnym nakazów i zakazów nie ma miejsca na sensacyjne zdarzenia. Czy Towarzystwo Detektywistyczne Wells & Wong zawiązane przez dwie uczennice dla zabicia nudy będzie miało okazję sprawdzić się w poważniejszych sprawach niż poszukiwania zaginionego krawatu?


Zbrodnia nie przystoi damie

– Chcesz powiedzieć, że to było morderstwo?
– Tak! – wykrzyknęła Daisy. – (…) Och, Hazel, to cudowne. Prawdziwe morderstwo, tu, w Deepdean! 
 

Hazel Wong znajduje w sali gimnastycznej martwą nauczycielkę. Zanim zdąży wrócić na miejsce zbrodni ze swoją najlepszą przyjaciółką, Daisy Wells, ciało kobiety znika, a wszyscy w szkole są przekonani, że panna Bell wcale nie zginęła w tragicznych okolicznościach, tylko opuściła szkołę na własne życzenie, o czym może świadczyć złożona przez nią wcześniej rezygnacja. Daisy i Hazel doskonale wiedzą, że popełniono przestępstwo, i na własną rękę próbują wytropić mordercę. Kto najwięcej by zyskał na śmierci panny Bell? W grę wchodzą nie tylko względy uczuciowe (nieszczęśliwy romans z jednym z nauczycieli i burzliwa kłótnia z przyjaciółką), ale i zawodowe (wyścig o posadę wicedyrektorki), dlatego lista podejrzanych obejmuje większość personelu Deepdean. Dziewczęta podchodzą do śledztwa bardzo metodycznie: gromadzą dowody, przysłuchują się plotkom krążącym po szkole i rekonstruują przebieg wydarzeń. Sprawa się komplikuje, kiedy ginie kolejna nauczycielka. Czy Towarzystwu Detektywistycznemu Wells & Wong uda się odkryć tożsamość podwójnego mordercy, zanim zrobi to policja? 


Herbatka z arszenikiem

Daisy była bardzo przekonująca, z wdziękiem zmieniała rzeczywiste problemy w odrealnione zagadki do rozwiązania.

Podczas zjazdu rodzinnego z okazji urodzin Daisy w posiadłości Fallingford dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Jeden z gości, przyjaciel pani domu, Denis Curtis, umiera na dyzenterię. Daisy i Hazel szybko odkrywają, że ta gwałtowna w przebiegu choroba jest często mylona z objawami zatrucia arszenikiem, dlatego zamiast przyjąć do wiadomości diagnozę lekarza postanawiają uważniej przyjrzeć się sprawie, tym bardziej, że wielu osobom śmierć pana Curtisa byłaby na rękę. Mężczyznę łączyła dziwnie zażyła relacja z panią domu, a jego nadmierne zainteresowanie meblami i kosztownościami gospodarzy było wręcz nie na miejscu. Atmosfera robi się jeszcze cięższa, kiedy ze schodów spada pani domu, lady Hastings. Czy za obydwoma wypadkami stoi jedna i ta sama osoba? Jakie sekrety skrywa przepastna torba nowej guwernantki i jak dużo ma tak naprawdę na sumieniu stara ciotka Wells? 


Zbrodnia pierwszej klasy

No, przejdźmy do spraw ważnych. Wiedziałaś, że ten pociąg słynie z tego, że roi się w nim od przemytników i złodziei biżuterii? 

Hazel i Daisy mają spędzić wakacje, podróżując po Europie słynnym pociągiem Orient Express. Towarzyszy im nie tylko ojciec Hazel i jego sekretarz, lecz także pokojówka rodziców Daisy, która ma dopilnować, żeby dziewczynki nie wplątały się w kolejną kryminalną aferę. Przedział powoli wypełnia się podróżnymi, wśród których znajduje się bogate małżeństwo państwa Dauntów, magik Il Mysterioso, pisarz powieści detektywistycznych, medium, rosyjska arystokratka z wnukiem i żona magnata miedzianego, w której dziewczęta ze zdziwieniem rozpoznają guwernantkę z Fallingford. Wbrew nadziejom pana Wonga, który liczył, że podróż Orient Expressem będzie czasem wakacji od zagadek detektywistycznych, Hazel i Daisy szybko odkrywają, że pociągiem jedzie szpieg, a potem są świadkami morderstwa, które bardzo przypomina zbrodnię opisaną w Morderstwie w Orient Expressie Agathy Christie. W takich okolicznościach Towarzystwo Detektywistyczne nie może siedzieć z założonymi rękami.


Bardzo brudna gra

W Deepdean można się natknąć na mnóstwo paskudnych sprawek – rzeczy, o których się nie mówi, a które kryją się pod powierzchnią.

Pokaz sztucznych ogni w noc Guya Fawkesa miał zapoczątkować nową, radosną tradycję w Deepdean, tymczasem okazał się katastrofalny w skutkach. Kiedy cichną odgłosy po ostatnim wystrzale, w ciemności rozlega się krzyk – jedna z uczennic odnajduje na szkolnym boisku nieprzytomną naczelną prefektkę, Elizabeth Hurst. Leżące obok niej grabie sugerują, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, ale Daisy i Hazel przypuszczają, że ktoś z premedytacją targnął się na życie dziewczyny. Elizabeth, która rządziła młodszymi uczennicami w imieniu pani dyrektor, była powszechnie nielubiana za terror i dyscyplinę, jaką wprowadziła do Deepdean. Nawet piątka starszych dziewczyn, które dobrała sobie do pomocy, nie miała o niej dobrego zdania i bała się, że Elizabeth zdradzi ich sekrety. Czy to właśnie jedna z nich, chcąc uniknąć kompromitacji, postanowiła raz na zawsze wyeliminować Elizabeth z gry?

Śmiertelne dziedzictwo

Już widziałam, jak spaceruję po trawiastych dziedzińcach w długiej czarnej szacie i kapeluszu, z naręczem mądrych książek, albo jak pedałuję na rowerze przy kaplicy Kolegium Królewskiego i jem podwieczorek ze swoimi błyskotliwymi znajomymi w którejś herbaciarni.

Daisy i Hazel postanawiają spędzić Boże Narodzenie w Cambridge, gdzie studiuje starszy brat Daisy, Bertie, i gdzie być może one same będą w przyszłości kontynuować naukę. Miasteczko uniwersyteckie pełne wiekowych budowli zachwyca obydwie przyjaciółki, a zimowa sceneria dodatkowo podkreśla jego romantyczny klimat. Dziewczęta mają towarzyszyć bratu Daisy, Bertiemu, na urodzinach braci Mellingów w pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Sytuacja między bliźniakami Donaldem i Charlesem jest napięta, bo zgodnie z prawem w dniu swoich 21. urodzin starszy z nich, Donald, uzyska wyłączny dostęp do majątku po zmarłych rodzicach. Członkinie Towarzystwa Detektywistycznego mają przeczucie, że zanim wystrzelą korki od szampana, wydarzy się coś złego, ale kiedy dociera do nich informacja o tragicznym wypadku jednego z braci, i tak są zupełnie zdezorientowane. Daisy i Hazel są zmuszone do podjęcia współpracy z innymi domorosłymi detektywami, Aleksandrem i George’em, którzy – w odróżnieniu od dziewcząt – mają nieograniczony wstęp do męskiego Kolegium Świętej Magdaleny, gdzie doszło do wypadku. 

MOCNE STRONY ZBRODNI NIEZBYT ELEGANCKIEJ

Książki Robin Stevens o Towarzystwie Detektywistycznym to bardzo sprawnie napisane powieści, które przykuwają uwagę czytelnika i trzymają go w napięciu do ostatniej strony. Tym, co wyróżnia je na tle innych powieści detektywistycznych dla młodszych nastolatków, jest świetnie zarysowany czas i miejsce akcji oraz poboczne wątki wynikające z pochodzenia jednej z głównych bohaterek.

Robin Stevens osadziła swoje powieści detektywistyczne w żeńskiej szkole z internatem w Anglii w latach 30. XX wieku. Szczególny klimat tego miejsca bardzo przypomina inną powieściową szkołę, Hogwart, z tym, że w Deepdean uczą się wyłącznie dziewczęta, a zamiast eliksirów czy obrony przed czarną magią jest zwykła chemia i lekcje prawidłowej postawy. Tym niemniej podział na grupy w zależności od wieku, wspólne dormitoria, konieczność noszenia mundurków, obecność prefektów pilnujących porządku poza lekcjami, a nawet sobotnie popołudniowe wyjścia do pobliskiego miasteczka pod opieką nauczycieli to entourage dobrze znany czytelnikom powieści o Harrym Potterze.

Szkoła Deepdean jest miejscem akcji dwóch z pięciu wydanych do tej pory w Polsce tomów (Zbrodnia nie przystoi damie oraz Bardzo brudna gra), jednak każda z powieści Robin Stevenson pozostaje głęboko osadzona w angielskim klimacie.

Herbatce z arszenikiem zaglądamy do posiadłości lorda Hastings, ojca Daisy. Okazały dom otoczony rozległym ogrodem tylko na pierwszy rzut oka olśniewa gości; przy bliższych oględzinach okazuje się, że zbytek i luksus Fallingford to tylko fasada, za którą kryje się zagracone wnętrze i podniszczone sprzęty. „Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich nauczyłam sie w Anglii – odnotowuje ze zdziwieniem Hazel – jest to, że im więcej ktoś ma pieniędzy, tym rzadziej o nich mówi. Jakby majątek był wstydliwym sekretem, ukrywanym przed światem dzięki kurzowi na meblach i podniszczonym ubraniom”.

Miejscem akcji Zbrodni pierwszej klasy jest luksusowy pociąg, który na trwałe wpisał się w brytyjską tradycję literacką za sprawą powieści Agathy Christie pod tytułem Morderstwo w Orient Expressie. Robin Stevens bardzo sugestywnie opisuje wnętrze pociągu, które przypomina hotel na kółkach: ściany wyłożone drewnem, kryształowe żyrandole, miękkie dywany, śnieżnobiałe obrusy i elegancka zastawa w wagonie restauracyjnym. Zwraca również uwagę na wygląd pasażerów, którzy na tę szczególną okazję zakładają eleganckie stroje i niezwykle ozdobne kapelusze. 

Z kolei Cambridge ze swoimi strzelistymi wieżyczkami, kamiennymi budowlami i łukowato sklepionymi przejściami, a także przestronnymi refektarzami i witrażowymi oknami jawi się jako miejsce niezwykle romantyczne, ale i tajemnicze. A także kosmopolityczne – szczególnie w zestawieniu z Deepdean, gdzie odmienne rysy twarzy wzbudzają niezdrowe zainteresowanie. Na potrzeby powieści Śmiertelne dziedzictwo Robin Stevens zmieniła nieznacznie topografię miasta, a także umieściła w nim Kolegia Świętej Magdaleny i Świętej Łucji, które w rzeczywistości znajdują się w Oksfordzie. 

Dodatkowego smaczku powieściom Robin Stevens dodaje wprowadzenie narratora spoza brytyjskiego kręgu kulturowego. Hazel Wong, członkini Towarzystwa Detektywistycznego, pochodzi z Hongkongu, a jej pobyt w Deepdean jest kontynuacją rodzinnej tradycji, a także naturalną konsekwencją „angielskiej obsesji” jej ojca, który urządził dom na zachodnią modłę i wymógł na członkach rodziny i służbie naukę czytania i pisania w języku angielskim. Jeszcze sto lat temu ciemnowłosa uczennica ze skośnymi oczami była czymś wyjątkowym w dość jednolitej pod względem kulturowym Wielkiej Brytanii. Obserwacje Hazel na temat stosunku innych uczennic oraz ich rodzin do jej osoby są tyleż zabawne, co żenujące z dzisiejszego punktu widzenia. Karmiona opowieściami o wspaniałej Anglii Hazel szybko się przekonuje, że Anglicy są w gruncie rzeczy bardzo zaściankowi i mają tendencję do traktowania ludzi z góry ze względu na ich pochodzenie i wygląd. Jest zszokowana, kiedy jeden z pasażerów Orient Expressu bezceremonialnie pokrzykuje na jej ojca, biorąc go za służącego, dziwi ją również zdziwienie szkolnej koleżanki, która nie spodziewała się, że Azjata może biegle mówić po angielsku. Hazel zdążyła przywyknąć, że przy pierwszym kontakcie ludzie reagują na nią lękiem: „Na Boga, któż to? (…) W waszym holu chyba znajduje się KTOŚ ZE WSCHODU!”, a nawet złością: „A to co? Chinka? Czy to nie przesada? Niedługo będzie ich tu [w Cambridge] więcej niż nas, Anglików!”. Z kolei jeden z nauczycieli w Deapdeen traktował ją jako uosobienie egzotyki. W jego pojęciu „Hongkong stanowi część magicznego i wyimaginowanego miejsca zwanego Orientem; ponieważ stamtąd pochodzę, w jego mniemaniu muszę być urodzoną artystką. Najwyraźniej żyje w przekonaniu, że w Hongkongu wszyscy wylegują się na jaskrawych fioletowych otomanach, w pokojach o ścianach wysłanych tą tapetą z chińskim nadrukiem, którą można dostać u Woolwortha, a dookoła przechadzają się pawie”. 
Ciekawe są spostrzeżenia Hazel na temat charakteru Anglików: 
„Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich nauczyłam się w Anglii, jest to, że im więcej ktoś ma pieniędzy, tym rzadziej o nich mówi. Jakby majątek był wstydliwym sekretem, ukrywanym przed światem dzięki kuchowi na meblach i podniszczonym ubraniom” i ich stylu życia: „Byłam w Anglii, a w Anglii trzeba siedzieć cicho i znosić różne nieprzyjemne rzeczy”. 

W powieściach Robin Stevens odbijają się echem wydarzenia historyczne, w tym rosnąca niechęć wobec żydów nie tylko w Niemczech, ale i wielu innych europejskich krajach (w Bardzo brudnej grze jedna z dziewcząt jest córką niemieckiego dygnitarza w partii nazistowskiej, a w Morderstwie pierwszej klasy jeden z pasażerów szmugluje przez granice fałszywe dokumenty, żeby umożliwić ucieczkę swoim żydowskim znajomym). Delikatnie zarysowane są również wątki lesbijskie (w książce Zbrodnia nie przystoi damie mają się ku sobie nauczycielki, a w Bardzo brudnej grze – uczennice).

KONKURS

Wspólnie z wydawnictwem Dwukropek przygotowałam konkurs, w którym można zdobyć 3 zestawy po 2 dowolne książki z serii Zbrodnia Niezbyt Elegancka. Konkurs trwa od 4 sierpnia do 25 sierpnia 2019 r. do godziny 23:59. Zadanie konkursowe polega na ułożeniu czterowiersza ze słowem „lupa” – ten przedmiot jest symbolem pracy detektywa i znajduje się na wyklejce każdego z pięciu tomów. Wyraz „lupa” może być odmieniony przez przypadki, treść wierszyka może, ale nie musi, odnosić się do śledztwa, a długość wiersza nie może przekroczyć 4 linijek. Nagrodzę najciekawsze komentarze i ogłoszę wyniki w zaktualizowanym wpisie w ciągu trzech dni roboczych od zakończenia konkursu. 

WYNIKI

Oto zwycięskie wierszyki:

Z lupą w ręce szukam śladu,
czy zostało coś z obiadu…
Nic! Słodycze? Ni okrucha…
Smutny jest los łakomczucha… 
[Katarzyna]


Znaczek lupy wszyscy znają
bo go często używają.
Gdy przy lupce tekst wpisują,
to wyniki same wyskakują!
[TAta]

Trudna do zgryzienia orzecha skorupa
Do niego jest dziadek, do zagadki – lupa
Dobierz więc narzędzie i zgarnij owacje
Rozgryź kto zjadł orzech wczoraj na kolację
[MamaAla]

Katarzyna, TAta, MamaAla czekam na maile z Waszymi adresami do wysyłki (koniecznie podajcie numer telefonu, żeby kurier mógł się z Wami skontaktować) i dwoma wybranymi tytułami książek. 

TYTUŁ: Zbrodnia nie przystoi damie / Herbatka z arszenikiem / Zbrodnia pierwszej klasy / Bardzo brudna gra / Śmiertelne dziedzictwo
SERIA: Zbrodnia Niezbyt Elegancka
TEKST: Robin Stevens
LICZBA STRON: 344 / 380 / 380 / 368 / 368
OPRAWA: twarda
FORMAT: 14,5 × 20,3 cm
WIEK: 10+
WYDAWNICTWO: Dwukropek
ROK WYDANIA: 2017 / 2017 / 2018 / 2018 / 2019

13 thoughts on “Zbrodnia niezbyt elegancka – „Zbrodnia nie przystoi damie”, „Herbatka z arszenikiem”, „Zbrodnia pierwszej klasy”, „Bardzo brudna gra”, „Śmiertelne dziedzictwo” Robin Stevens”

  1. Trudna do zgryzienia orzecha skorupa
    Do niego jest dziadek, do zagadki – lupa
    Dobierz więc narzędzie i zgarnij owacje
    Rozgryź kto zjadł orzech wczoraj na kolację

  2. Bluzka ciśnie, spodnie piją –
    ci, co jedzą, to i tyje. ..
    W rękę lupę chwytam i –
    już nie straszna dieta mi!

    Pozdrawiam:)

  3. Z lupą w ręce szukam śladu,
    czy zostało coś z obiadu…
    Nic! Słodycze? Ni okrucha…
    Smutny jest los łakomczucha… 😉

    —————- Tak pozakonkursowo… 😉
    W wersji naszej pieski brzmiałoby to nieco w zmienionej formie:
    Z lupą w łapce szukam śladu,
    czy zostało coś z obiadu.
    Starej kostki też już nie ma! 🙁
    Czyje buty zjeść?! – dylemat…

    I małe wyjaśnienie – pieska nie jest wcale głodzona, ale ma nieproporcjonalnie do rozmiarów duży apetyt;)

  4. Rzecz się stała niesłychana, z lupą biegnie do nas dama
    toć detektyw ten w spódnicy, nie zostawi tajemnicy
    wnet odkryje sprawcę zbrodni, dociekliwy to osobnik
    na stereotypy nie zważa w ogóle i ze swoją lupą wspaniale się czuje.

  5. “Luba detektyw z lupą”

    Luba lupę zawsze miała,
    Luba lupę w dłoni ściskała,
    kiedy wreszcie nastał mord,
    Luba lupą rozpoznała, że to nadworny lord.

  6. Kiedy z bliska spojrzeć chcę na świat,
    kiedy sprawdzam jak wygląda kwiat,
    co biorę do swej ręki?
    LUPĘ by podziwiać przyrody wdzięki.

  7. “Nieudane dochodzenie”

    Dziadek lupę gdzieś zostawił…
    „Kto się moją lupa bawił?”
    Kamień w wodę, dowodów brak…
    Tylko z lupą natrafisz na ślad!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *