Jako dziecko chętnie przeglądałam słowniki ortograficzne, w liceum zaczytywałam się słownikiem wyrazów obcych Kopalińskiego, a na studiach filologicznych regularnie uczyłam się nowych słówek, czytając słowniki strona po stronie. Dziś w trakcie pracy nad kolejnymi tekstami na bloga często korzystam ze słownika wyrazów bliskoznacznych, a w codziennym funkcjonowaniu pomaga mi kilkutomowy słownik języka polskiego, który kładzie kres burzliwym dyskusjom z mężem, a także rozwiewa wątpliwości podczas gry w Scrabble. Moje córki od najmłodszych lat widzą, że słowniki to książki w regularnym użyciu, a nie zakurzone tomiszcza, które ściąga się z regału tylko wtedy, kiedy trzeba rozprostować pomiętą kartkę albo dosięgnąć do wyższej półki. Wielka księga wiedzy. Jak to powiedzieć? to ilustrowany słownik dla dzieci, który może rozbudzić w najmłodszych zainteresowanie tego typu wydawnictwami. Jest kolorowo, różnorodnie i oryginalnie – po prostu w sam raz!

WIELKA KSIĘGA WIEDZY

Oryginalny tytuł publikacji wydanej przez brytyjski Usborne brzmi Big Picture Thesaurus, we francuskiej wersji to Świat słów (Le monde des mots), a we włoskiej – Odkrywając słowa (Alla scoperta delle parole). Polski tytuł osadza książkę w serii wydawniczej Wielka Księga Wiedzy, w skład której wchodzą również Cały ten świat oraz Skąd się bierze jedzenie?. Jak to powiedzieć? to bogato ilustrowany skarbczyk słów dla dzieci w wieku 6+, który łączy w sobie słownik tematyczny ze słownikiem synonimów i antonimów, a oprócz tego zawiera zwroty używane do opowiadania historii. 

JAK TO POWIEDZIEĆ?

W pierwszych latach życia dziecko opanowuje podstawowe słownictwo niezbędne do wyrażania własnych potrzeb i opisywania najbliższego świata. Raz wyuczony wyraz pojawia się w wielu różnych kontekstach (np. dobra pogoda, dobre jedzenie, dobra koleżanka), ale najważniejszy cel, czyli skuteczna komunikacja, jest osiągnięty. Z czasem dziecko zaczyna się wyrażać coraz precyzyjniej i wie, że pogoda może być przyjemna lub ciepła, jedzenie pyszne lub smaczne, a koleżanka uprzejma, grzeczna czy pełna gracji. Zasób słownictwa przekłada się na lepszą orientację w świecie i pozwala dostrzec i rozumieć więcej, np. odcienie kolorów (żółty, cytrynowy, musztardowy), uczucia (rozzłoszczony, zalękniony, przybity, pogodny) czy wrażenia dotykowe (szorstki, gładki, jędrny, puchaty). 

Wielka Księga Wiedzy. Jak to powiedzieć? na kilkunastu rozkładówkach gromadzi słownictwo związane m.in. z domem i rodziną, kolorami, kształtami i wzorami, ciałem człowieka i zdrowiem, miastem, wsią i morzem, pogodą czy sportem. Szczegółowe ilustracje są opatrzone podpisami (np. nazwy pomieszczeń w domu czy produktów spożywczych), a także przymiotnikami lub czasownikami, które im najczęściej towarzyszą (np. przypływ nadchodzi, narasta, oddala się lub opada, a śnieg może być sypki, mokry, iskrzący się albo oślepiający). 

Jednym z ciekawszych rozdziałów jest Opowiadanie historii, w którym autorzy nie tylko podrzucają garść pomysłów na otwarcie opowieści (Dawno, dawno temu…, W zeszły wtorek…, Gdy byłam mała…), ale też krok po kroku pomagają ją tworzyć z uwzględnieniem miejsca akcji, bohaterów i wydarzeń. Dodatkową atrakcją Wielkiej Księgi Wiedzy. Jak to powiedzieć? są zagadki i wyszukiwanki, dzięki którym publikacja użytkowa nabiera również cech książki rozrywkowej.  


TYTUŁ: Jak to powiedzieć?
SERIA: Wielka Księga Wiedzy
TEKST: Rosie Hore
TŁUMACZENIE: Agata Byra
ILUSTRACJE: Rachael Saunders
LICZBA STRON: 32
OPRAWA: twarda
FORMAT: 24 × 29 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Zielona Sowa
ROK WYDANIA: 2018

2 thoughts on “Wielka Księga Wiedzy – „Jak to powiedzieć?” Rosie Hore”

  1. Nie mam zupelnie przekonania do polskiego tlumaczenia. Strumienie tocza sie, miasto moze byc ludne lub ozywione a dom cienki. Na pierwszy rzut oka sprawia wrazenie ksiazki niechlujnie przetlumaczonej z angielskiego z pominieciem kontekstow

    1. Droga Czytelniczko! Przed chwilą zajrzałam do „Słownika dobrego stylu, czyli wyrazów, które się lubią” Mirosława Bański (wyd. PWN) i okazuje się, że RZEKA jak najbardziej TOCZY SIĘ, MIASTO może być LUDNE. W słowniku nie ma OŻYWIONEGO, ale moim zdaniem to określenie jest jak najbardziej na miejscu. Na stronie z domami nie znalazłam natomiast przymiotnika „cienki”, który wspominasz (na której stronie? może przeoczyłam?). Jestem wyczulona na słabe tłumaczenia i kiepski styl, ale w tej książce nie znalazłam nic rażącego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *