Cat Stax to jednoosobowa gra logiczna, która polega na układaniu brył w taki sposób, by zmieściły się w określonej przestrzeni. Zasady są proste, ale duża liczba elementów oraz oryginalna forma przestrzennych figurek czyni z Cat Stax jedną z najbardziej wymagających (oraz frustrujących!) gier z tej kategorii na rynku. Może się okazać, że nawet miłośnicy kotów na pewnym etapie po prostu sobie odpuszczą.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA

12 figurek kotów
44 karty z zadaniami (na rewersie znajdują się rozwiązania)

instrukcja

Figurki kotów różnią się wielkością (zajmują od 2 do 10 pól na siatce) i kształtem. Ułożone na płasko mają wysokość 1 jednostki. Różnią się kolorami, dzięki czemu łatwiej i szybciej można przygotować elementy biorące udział  kolejnych zadaniach.  

44 zadania podzielono na 4 stopnie trudności: początkujący, zaawansowany, ekspert i mistrz. Na awersie każdej karty znajduje się pole gry (kolorowa siatka) oraz lista kotów, które należy umieścić, a także ikonografiki informujące o numerze zadania, liczbie użytych figurek, liczbie warstw oraz poziomie trudności (to akurat zbędny dodatek, bo o poziomie trudności informuje zarówno kolor karty, jak i duży napis na górze).  

U góry karty widnieje informacja na temat poziomu, poniżej znajduje się lista kotów, którymi należy wypełnić całe pole gry.
Ikonografiki od lewej: numer zadania, liczba użytych kotów, liczba warstw, poziom trudności.

PRZEBIEG GRY

Weź kartę z zadaniem, przygotuj odpowiednie figurki kotów, sprawdź, w ilu warstwach mają być ułożone, i umieść je na siatce w taki sposób, by żadna część jakiegokolwiek kota nie wychodziła poza pole gry. Wszystkie kolorowe pola gry muszą być zakryte. Koty można układać na płasko (w zadaniach z jedną warstwą) lub w pionie, a także w różnych pozycjach: na siedząco, na głowie lub do góry nogami. Na rewersie karty znajduje się rozwiązanie (w niektórych przypadkach istnieje więcej niż jedno poprawne rozwiązanie). 

WYKONANIE

Gra mieści się w dopasowanym plastikowym pudełku z przezroczystą pokrywką wsuniętym w opakowanie z cienkiego kartonu. Na jednej z kart znajduje się ściągawka z ułożeniem 12 kotów na płasko, tak żeby zmieściły się na tacce (bardzo przydatne, bo inaczej pudełko by się nie zamknęło). Koty są odlane z plastiku, mają żłobienia imitujące oczy, zakręcone ogony i wyraźnie oddzielone łapy. Jednak paradoksalnie ta dbałość o szczegóły niekorzystnie odbija się na samej grze, o czym za chwilę.

WRAŻENIA

Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Nie trzeba być kociarzem (lub ailurofilem, jeśli wolicie), żeby zachwycić się figurkami i pomysłem, żeby układać koty jeden na drugim. Na poziomie początkującym, w którym koty układa się na płasko lub w dwóch niewymagających większego kombinowania warstwach, Cat Stax sprawdza się bez zarzutu. Co prawda trzeba się przyzwyczaić do kształtów i nauczyć, między które kocie nogi da się włożyć fragment innej figurki (dość duża przestrzeń między przednimi a tylnymi łapami bywa zwodnicza), a które miejsca są zablokowane, ale – jak mówią – praktyka czyni mistrza. Jednak na kolejnych poziomach sprawa coraz bardziej się komplikuje, bo kocie bryły są niestabilne. Nieregularne wypustki w postaci uszu, ogonów czy łap (które dodatkowo są nieco węższe od kociego tułowia), a także niewielka waga figurek sprawiają, że gra z logicznej staje się niemal zręcznościowa. Zadania są trudne, a na ostatnim poziomie nawet bardzo trudne, ale na tym w końcu polega specyfika tego rodzaju gier. Problemem jest natomiast to, że można mieć pomysł na ułożenie konstrukcji, ale co z tego, skoro koty rozjeżdżają się we wszystkie strony i trzeba nie lada precyzji (i co najmniej kilku podejść), żeby konstrukcja przetrzymała najmniejszy podmuch wiatru (albo silniejsze westchnięcie). Z tego powodu gra – mimo bardzo kompaktowego rozmiaru – nie nadaje się na piknik ani jako czasoumilacz w kolejce w przychodni. Początkowa satysfakcja z poprawnie rozwiązywanych zadań z pierwszego i drugiego poziomu szybko przerodziła się we frustrację i walkę z materią. Doszło do tego, że nawet próba odtwarzania rozwiązań była wyzwaniem, bo klocki rozsypywały się pod palcami! Nie mówiąc już o tym, że czytelność rozwiązań również pozostawia wiele do życzenia. Przerobiłam wszystkie 44 zadania ze względu na recenzencką rzetelność, ale z przykrością stwierdzam, że od pewnego momentu układanie kotów przestało mi sprawiać przyjemność. Gra jest polecana dla dzieci od 7 roku życia, ale musicie wziąć pod uwagę, że sugerowany odbiorca skorzysta z niej tylko w części. Dziecko, które ma kłopoty z małą motoryką, bardzo szybko się zniechęci i nie pomoże ani atrakcyjna szata graficzna, ani wartościowa – bo rozwijająca wyobraźnię przestrzenną – mechanika. Gdyby zatopiono figurki kotów w bezbarwnej żywicy i nadano im regularny kształt (np. jak w przypadku klocków do Ubongo 3D), gra Cat Stax znalazłaby się w czołówce moich ulubionych jednoosobowych łamigłówek logicznych: elegancka, ładnie wykonana i wymagająca. Niestety w obecnym wydaniu dużo lepiej sprawdza się w dziecięcym pokoju jako rekwizyt do zabaw w Barbie kociarę niż na stole gracza.

Samo odwzorowywanie rozwiązania jest już niezłym treningiem dla szarych komórek.
Muszę przytrzymywać konstrukcję ręką, żeby się nie rozpadła.

TYTUŁ: Cat Stax
AUTOR: Bob Ferron
WYDAWNICTWO: Rebel
ROK WYDANIA: 2019
WIEK: 7+
LICZBA GRACZY: 1
CZAS GRY: różny
WYMIARY: 9 × 14 × 3,5 cm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *