„Mamo, przeczytaj nam znowu o tej staruszce” – i już wiem, że Tańcz, Córko Księżyca! zachwyciła nie tylko mnie. Wydana przez Zakamarki książka Kouama Tawy była dla mnie zaskoczeniem nie tylko ze względu na pochodzenie autora (poznańskie wydawnictwo specjalizuje się w końcu głównie w literaturze szwedzkiej, a tu nagle… Kamerun!), lecz także formę nawiązującą do przekazywanych ustnie opowieści. Liczne powtórzenia, kumulowanie kolejnych elementów i niespieszny rytm stoją w opozycji do skondensowanych przekazów, którymi karmią nas media, i są cudownym remedium na wszechogarniający pośpiech, pęd ku przyszłości i technicyzację życia.

Droga pod górę jest długa i męcząca: żar leje się z nieba, pył ze ścieżki wzbija się w powietrze, a stopy są coraz cięższe. Mimo to Córka Księżyca, zgarbiona i o lasce, nie ustaje w wędrówce. Co parę kroków się zatrzymuje, ociera dłonią pot z czoła i rusza dalej. Dokąd idzie w ten upalny dzień? Jaki cel jest warty jej wysiłku? Mieszkańcy wioski na chwilę odrywają się od swoich codziennych zajęć, żeby na nią popatrzeć. Jednak zamiast zgarbionej staruszki widzą piękną młodą dziewczynę, która kiedyś była najlepszą tancerką w wiosce. Jak niezwykły talent wpłynął na losy społeczności i samej dziewczyny? Czy przyniósł jej szczęście i spełnienie, a może okazał się przekleństwem? Słodko-gorzki finał był dla mnie sporym zaskoczeniem, ale nie wyobrażam sobie lepszego zakończenia!

Tańcz, Córko Księżyca! to książka, która już przy pierwszym kontakcie i pobieżnej lekturze wydaje się inna niż wszystkie. Uderza soczysta paleta barw, kojarząca się z Czarnym Lądem: zarówno w krajobrazach, bogactwie fauny i flory, a także samych strojach mieszkańców małej wioski, a podzielony na wersy tekst, mimo że pozbawiony rymów, dodaje historii lekkości poezji. Fraza Kouama Tawy (świetnie zresztą przetłumaczona z francuskiego przez Katarzynę Skalską) jest na tyle specyficzna, że albo damy się jej ponieść, albo nas odrzuci – jako przegadana, monotonna czy nawet egzaltowana. Wierzę, że dostrzeżecie w niej okazję do poszerzenia literackich horyzontów, bo Tańcz, Córko Księżyca! to książka wielowymiarowa, która porusza problem starości, pasji i związku człowieka z naturą w egzotycznym entourage’u: od potraw z mięsa i bananów przez wysoką pozycję społeczną artystów (rodzicami Córki Księżyca byli bębniarz i pieśniarka) aż do przekazywania tradycji i wiedzy o przeszłości za pomocą sztuki. Krótko mówiąc – literackie i graficzne cacko.

TYTUŁ: Tańcz, Córko Księżyca!
AUTOR: Kouam Tawa
TŁUMACZENIE: Katarzyna Skalska
ILUSTRACJE: Fred Sochard
LICZBA STRON: 44
OPRAWA: twarda
FORMAT: 26 × 26 cm
WIEK: 5+
WYDAWNICTWO: Zakamarki
ROK WYDANIA: 2019

One thought on “Książka w rytmie serca – „Tańcz, Córko Księżyca!” Kouam Tawa, il. Fred Sochard”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *