Nowa seria wydawnicza Bajki pt. Baśnie nie dość znane. Siedem szczęśliwych to nie tylko próba przybliżenia nowemu pokoleniu czytelników nieco mniej popularnych polskich baśni ludowych, lecz przede wszystkim ukazania za ich pomocą, że szczęścia nie należy upatrywać w magicznych przedmiotach, sprzyjających okolicznościach czy innych ludziach, tylko w sobie. Uświadomienie sobie, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasz los, jest kluczem do prowadzenia pełnego, mądrego i – wreszcie – szczęśliwego życia.

Podobnie jak w swoim wcześniejszym zbiorze baśni Siedmiu wspaniałych i sześć innych, nie całkiem nieznanych historii, Roksana Jędrzejewska-Wróbel przeniosła baśniowe motywy na współczesny grunt, a dodatkowo uczyniła głównymi bohaterami dziewczynki, żeby wzmocnić ich poczucie wartości i sprawczości. Pod tym względem Kwiat paproci i kolejne tytuły z serii wpisują się w chętnie eksploatowany od kilku lat nurt girl power, ale nie powinno to w żaden sposób ograniczać kręgu odbiorców, bo te historie mają dodawać skrzydeł wszystkim dzieciom niezależnie od płci.

Jak opowiedzieć Kwiat paproci na nowo, tak by zachować kluczowe elementy pierwowzoru, a jednocześnie uczynić go zrozumiałym i interesującym dla współczesnego dziecka? Roksana Jędrzejewska-Wróbel postawiła na stworzenie głównego bohatera bliskiego odbiorcy: zarówno wiekiem, temperamentem, jak i stylem życia. Zosia mogłaby być koleżanką z ławki naszego dziecka, ot, zwyczajna, w miarę zadowolona ze swojego życia dziesięciolatka. Lubi, kiedy jest ładna pogoda i można do późna bawić się na dworze, nie lubi, kiedy jest zimno i pada, a ona musi iść do szkoły. Cieszy się z dobrych ocen, smuci, kiedy najlepsza koleżanka obraża się bez powodu. Czasami, kiedy nie ma nic lepszego do roboty, bawi się telefonem. I to chyba właśnie nuda pewnego dnia popycha ją do zainstalowania na komórce aplikacji mierzącej poziom szczęścia. Wynik testu zaskakuje dziewczynkę: okazuje się, że jest bardzo nieszczęśliwa, ale, jeśli chce, z pomocą aplikacji Hiperhappy Girl może dogonić swoje szczęście. Każdego dnia Happy Asystent proponuje dziewczynce wyzwania rodem z durnowatych gazetek dla nastolatek, często połączonych z możliwością dokonania stosownych zakupów przy użyciu aplikacji. A Zosia, nawet jeśli czasami czuje opory przed realizacją niektórych pomysłów, nie ustaje w wysiłkach, by dogonić swoje szczęście. Jest tak zdeterminowana, że wyrusza nawet na poszukiwania legendarnego kwiatu paproci w najkrótszą noc w roku… Pozornie niewinna zabawa zapoczątkowuje proces, w wyniku którego Zosia nie tylko czuje się coraz bardziej nieszczęśliwa i nieprzystająca do swoich – jak jej się wydaje – wiecznie zadowolonych z życia koleżanek, lecz także uzależnia się od aplikacji, której podporządkowuje swoje życie. Dopiero rozmowa z pewną miłą kwiaciarką wybija dziewczynkę z dotychczasowej blokady umysłowej i uświadamia jej, że szczęście nie jest zależne od okoliczności zewnętrznych, ale wypływa bezpośrednio z nas, z naszego postrzegania rzeczywistości. Bo szczęście to umiejętność cieszenia się z drobiazgów, które przytrafiają się każdemu z nas. Pojedynczy koralik nie przedstawia większej wartości, ale podobnie jak pojedyncze koraliki tworzą korale, tak samo szczęście jest sumą drobnych radości. Otwórz oczy, rozejrzyj się, bądź uważny, zamiast brać coś za pewnik, doceniaj, a zanim się spostrzeżesz, szczęście zacznie sobie wić wygodne gniazdko. 

Kwiat paproci to bardzo dobra, przemawiająca do wyobraźni historia, która podpowiada, jak wypracować w sobie cechy, które pomagają iść przez życie z uśmiechem na twarzy i ze szczęściem w sercu, a przy okazji delikatnie zahacza o problematykę nowoczesnych technologii i uczula na niebezpieczeństwa, które mogą ze sobą nieść, jeśli korzysta się z nich bezrefleksyjnie. Widzę w niej ogromny potencjał do rozmów z dzieckiem, a nawet do wykorzystania na warsztatach psychologicznych. Warto ją mieć na półce!

Za opracowanie graficzne Kwiatu paproci i kolejnych tomów serii odpowiada Marianna Oklejak. Kiedy słyszę Oklejak, od razu mam przed oczami kreskę charakterystyczną dla książek o Basi autorstwa Zofii Staneckiej, tymczasem tutaj ilustracje są poważniejsze: mniej dosłowne, nieco mroczne, mocno nasycone, miejscami nawet psychedeliczne. Jednym słowem – przeznaczone dla starszych dzieci, do których skierowana jest ta seria wydawnicza. 

Kwiat paproci to pierwszy z zapowiadanych siedmiu tomów serii Siedem szczęśliwych. Baśnie nie dość znane. Już w lutym premierę będzie miał kolejny, Szklana góra”, miesiąc później Dziwożona, po wakacjach Woda żywa Żelazne trzewiczki, a w pierwszym kwartale 2023 roku ukażą się Kije samobijeŚpiący rycerze.

TYTUŁ: Kwiat paproci
TEKST: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ILUSTRACJE: Marianna Oklejak
LICZBA STRON: 36
OPRAWA: twarda
FORMAT: 19 × 22,5 cm
WIEK: 8+
WYDAWNICTWO: Bajka
ROK WYDANIA: 2022

2 thoughts on “Siedem szczęśliwych. Baśnie nie dość znane – „Kwiat paproci” Roksana Jędrzejewska-Wróbel, il. Marianna Oklejak”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *