Nauka przez zabawę to najlepszy sposób na przyswojenie sobie wiedzy, bo dziecko nie tylko nie czuje na sobie presji zdobywania kolejnych umiejętności, ale przede wszystkim dlatego, że kiedy jest odprężone i miło spędza czas, dużo lepiej zapamiętuje. Po prostu!  W dzisiejszym wpisie pokażę Wam trzy pomoce Kapitana Nauki, dzięki którym moje córki nawet nie wiedzą, że się uczą. Dzięki Rymowankom i wierszykomPiosenkom oraz Zagadkom i łamigłówkom angielskie słówka i zwroty same wpadają do głowy.

Angielski dla dzieci. Rymowanki i wierszyki

To mój faworyt pośród dzisiejszych propozycji do nauki angielskiego, głównie dlatego, że do tej pory nie widziałam podobnej publikacji. W zbiorze znajduje się 37 krótszych i dłuższych rymowanek: zarówno tradycyjnych (czyli takich, które funkcjonują w świadomości zbiorowej od dawna i trudno ustalić ich autora), jak i oryginalnych. Co sprawia, że Rymowanki i wierszyki Kapitana Nauki sa tak dobre?
1⃣ rytmiczne, wesołe utwory łatwo zapadają w pamięć
Zarówno melodie, jak i rymy są atrakcyjne dla naszego mózgu i skłaniają go do działania. Krótkie utwory zawarte w książce Rymowanki i wierszyki są napisane prostym, łatwym do powtórzenia językiem. Pojawia się w nich dużo wyliczanek i wyrażeń dźwiękonaśladowczych, a także podstawowe słownictwo, z którym zetknęła się już z pewnością większość przedszkolaków: liczebniki, kolory, zwierzęta, części ciała czy nazwy członków rodziny.
2⃣ bardzo ładna, czytelna oprawa graficzna
Kolorowe, wesołe ilustracje Roksany Robok są atrakcyjnym uzupełnieniem warstwy słownej, a dosłowne tłumaczenia wybranych pojęć na marginesach stron pozwalają zrozumieć treść nawet przy umiarkowanej znajomości angielskiego. To naprawdę bardzo dobrze zaprojektowana publikacja: tak ładna, że nie sposób się nią nie zainteresować, i tak przemyślana, że nie rozprasza nadmiarem bodźców.
3⃣ literacki przekład wszystkich wierszyków
Bardzo podoba mi się umieszczony na końcu książki przekład wszystkich utworów na język polski. Doceniam pracę Huberta Bobrowskiego, któremu udało się oddać sens i lekkość angielskich rymowanek. To, co jest proste w odbiorze, nie zawsze jest takie w tłumaczeniu i czasami trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wpaść na proste, zgrabne rozwiązania:

Mila at the Zoo
Zebras, lions and gorillas
All are glad to see our Mila.
She is very happy too
Eating ice cream at the Zoo.

Mila w zoo
Spytaj zebry, lwy, goryle:
cieszą się, że widzą Milę.
Milę również cieszy to,
że je sobie lody w zoo.

4⃣ obecność tematycznego słowniczka
Na końcu książki znajduje się słowniczek występujących w wierszykach słówek z podziałem na różne kategorie, m.in.: zwierzęta, przyroda, ubrania, zawody i jedzenie, a także czasowniki.
5⃣ nagrania mp3 do pobrania ze strony wydawcy
Wydawnictwo umożliwia pobranie wszystkich nagrań w formie mp3 ze strony www.KapitanNauka.pl/wierszyki. Wszystkie wiersze są nagrane dwukrotnie przez native speakerów: w normalnym tempie oraz w nieco wolniejszej wersji przeznaczonej do powtarzania razem z lektorem.

  

  

Moje córki nauczyły się już na pamięć dwóch krótszych rymowanek, które wybrałam ze względu na pojawiające się w treści części ciała (te słówka już znały, więc było im łatwiej):

Eeny, meeny, miny, moe,
Catch a tiger by the toe,
If he hollers, let him go,
Eeny, meeny, miny, moe.

oraz

After a bath, I try, try, try,
To wipe myself, till I am dry.
Two hands, ten fingers and ten toes,
Two long, wet legs and a shiny nose.

Pierwsza świetnie nadaje się do grania w łapki albo wystukiwania rytmu na bębenku, a drugą można łatwo wzbogacić o elementy pantomimy. Im więcej zmysłów zaangażujemy podczas zabawy, tym lepsze będą efekty ćwiczenia pamięci. 

Angielski dla dzieci. Piosenki

Piosenki Kapitana Nauki to zbiór 15 znanych utworów, m.in.: Baa Baa Black SheepIf You’re Happy and You Know ItBingoOld MacDonald czy Itsy Bitsy Spider. Słowom piosenek towarzyszy prosty zapis nutowy z akordami i tłumaczenie na język polski, a dzięki dołączonej do książki płycie CD można posłuchać wszystkich utworów w wykonaniu native speakerów: Andy’ego Edwinsa i jego córki Julii. Pogodne aranżacje muzyczne sprawiają, że piosenek naprawdę przyjemnie się słucha, a całe frazy wchodzą do głowy nie wiadomo kiedy. Dodatkowo wszystkie utwory występują w wersji karaoke – w sam raz dla wszystkich tych, którzy będą chcieli sprawdzić swoje możliwości wokalne i… pamięć. Na końcu książki znajduje się słowniczek z wyrazami pogrupowanymi w kategorie: liczby, zwierzęta, przedmioty, dni tygodnia, kolory i inne. Dzięki dużemu, wygodnemu formatowi książki, twardej oprawie i prostym, kolorowym ilustracjom Poli Augustynowicz Piosenki Kapitana Nauki są nie tylko wartościową pomocą do nauki angielskiego, ale również bardzo ładną, starannie wydaną książką, którą z przyjemnością trzyma się w rękach.

              

  

Angielski dla ucznia. Zagadki i łamigłówki

W poręcznej walizeczce ze sznurkiem do trzymania znajduje się książka zadaniami (materiał pochodzi z publikacji Mr Twister prezentuje: Angielski w zagadkach dla ucznia) oraz zagadki obrazkowe wygodnie spięte plastikową śrubą. Zestaw przeznaczony jest dla dzieci pierwszych klas szkoły podstawowej. 

Zarówno książka, jak i zagadki obrazkowe koncentrują się głównie na słownictwie z najbliższych dzieciom dziedzin życia, m.in.: ubrania, zwierzęta, części ciała, wygląd, członkowie rodziny, zabawki, przybory szkolne, dyscypliny sportowe, pory dnia, sprzęty i pomieszczenia w domu, jedzenie, pojazdy, dolegliwości, pory roku i pogoda, kolory, liczebniki i inne. Zagadki obrazkowe składają się ze 104 zadań: na jednej stronie karty znajdują się pytania lub polecenia oraz odpowiedzi w języku angielskim, a na tyle karty jest wersja po polsku wraz z zaznaczoną poprawną odpowiedzią. Dzięki temu dziecko samo może od razu sprawdzić, czy wybrało dobre rozwiązanie.

          

Książka Angielski dla ucznia różni się od zagadek obrazkowych jedynie formą, bo zadania dotyczą podobnego zakresu tematycznego i są na takim samym poziomie trudności. Na końcu książeczki znajdują się odpowiedzi.

          

Angielski dla ucznia. Zagadki i łamigłówki to propozycja, która najlepiej sprawdzi się w przypadku dzieci, które miały już kontakt z językiem angielskim w szkole lub przedszkolu. Moja starsza córka, siedmiolatka, na razie woli się osłuchiwać z angielskim w rymowankach i piosenkach, ale od września będę jej częściej podsuwać zagadki Kapitana Nauki, żeby przyzwyczajać ją również do zapisu poszczególnych wyrazów.

KONKURS

Razem z wydawnictwem Edgard zapraszam do udziału w konkursie, w którym można wygrać jeden zestaw złożony z książki Angielski dla dzieci. Rymowanki i wierszyki oraz pakietu Angielski dla ucznia. Zagadki i łamigłówki. Zadanie konkursowe polega na udzieleniu odpowiedzi w komentarzu pod postem na pytanie: Jaki masz sprytny sposób na zapamiętywanie? Konkurs trwa od 5 czerwca 2018 do 12 czerwca 2018 do godziny 23:59. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Wysyłka nagrody możliwa na terenie Polski. Będzie mi miło, jeśli polubicie stronę Dżin z tomikiem na Facebooku (TUTAJ), a także udostępnicie post na Facebooku z informacją o konkursie. 

WYNIKI

Dziękuję Wam za tyle pomysłowych sposobów na zapamiętywanie. Zestaw do nauki języka angielskiego trafi do MammaMia, która stawia na metody mnemotechniczne, ogólne ćwiczenia pamięci i zdrową dietę. Gratuluję! Czekam na dane do wysyłki pod adresem dzinztomikiem@gmail.com.

TYTUŁ: Angielski dla dzieci. Rymowanki i wierszyki
TEKST: różni autorzy
TŁUMACZENIE: Hubert Bobrowski
ILUSTRACJE: Roksana Robok
LICZBA STRON: 40
OPRAWA: twarda
WIEK: 0+
WYDAWNICTWO: Edgard (Kapitan Nauka)
ROK WYDANIA: 2018

TYTUŁ: Angielski dla dzieci. Piosenki
TEKST: słowa tradycyjne
TŁUMACZENIE: Karolina Kostrzębska
ILUSTRACJE: Pola Augustynowicz
LICZBA STRON: 32
OPRAWA: twarda
WIEK: 0+
WYDAWNICTWO: Edgard (Kapitan Nauka)
ROK WYDANIA: 2016

TYTUŁ: Angielski dla ucznia. Zagadki i łamigłówki
LICZBA STRON: 24
OPRAWA: miękka
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Edgard (Kapitan Nauka)
ROK WYDANIA: 2017

28 thoughts on “Angielski dla dzieci na horyzoncie – „Rymowanki i wierszyki”, „Piosenki”, „Zagadki i łamigłówki” Kapitan Nauka”

  1. Najlepsza metoda ma zapamiętywanie jest jak wyżej wspomniano zabawa. Każda gra, rymowanki, memory, czy piosenka uczy dziecko nieświadomie. Mój mały nauczył się liczyć do 10 po angielsku przez piosenkę, pierwszy raz to słyszał i nawet nie wiedział że liczy. Jeden raz wystarczyło i było zapamiętane. Kolejnym zadaniem działającym jest łączenie słówka angielskiego (mamą wymawia) z rysunkiem danej rzeczy. Działa w 100%. Wzrok i słuch u dzieci współdziałają idealnie i dobrze jest to wykorzystać. Ucząc się przez zabawę rodzice sami podszkalają swoją znajomość języka obcego.

  2. Takie czary mary mama w dzieciństwie mnie nauczyła, wmawiala że to działa, że jak coś chce zapamiętać np z jakiejs ksiazki to te książkę mam kłasc pod poduszkę pod głowę na noc :)) rano wszystko w głowie jest, nic nie ucieka 🙂 siła podświadomości?? Może i tak, ale zawsze przed egzaminami na studiach lepiej spałam gdy podświadomie wmowilam sobie ze z tej książki wszystko w nocy wejdzie do glowy:)) czułam taka poukładane wiedzę w glowie:)

  3. Mam dwie metody, które stosuję naprzemiennie, w zależności od “kondycji” mojego umysłu 😉
    1. Metoda wzrokowa – dosłownie pochłaniam wzrokiem to, co potrzebuję utrwalić w umyśle: strony z przepisami, tablice, materiały wizualne, lokalizację elementów w pokoju. Po jakimś czasie “otwieram” obrazy w umyśle i mogę przywołać cokolwiek mi potrzebne. Pomaga mi również tworzenie kolaży z elementów wymagających zapamiętania – lista zakupów to u mnie obraz malarski 😉 słówka angielskie/niemieckie czy jakiekolwiek inne przybierały rozmaite kształty, wielkości, kolory – ileż w tym zabawy! (mam je do dzisiaj w swych zbiorach)
    2. Metoda na “historyjkę” – ta metoda uwielbiana jest przez moich uczniów (bo jestem nauczycielem angielskiego). Wytężenie umysłu i stworzenie historyjki z przypadkowych słów/zwrotów itp. to frajda, mnóstwo śmiechu, a historyjki pozostają przez długi czas w pamięci.

  4. Moim świetnym sposobem na zapamiętywanie była metoda karteczek. Z jednej strony polskie słowo z drugiej angielskie. Świetna zabawa. Dużo słówek nauczyłam sie już podczas robienia takich właśnie fiszek.

  5. Jeszcze jak chodziłam do szkoły nagrywalam się na kasetę a później odtwarzalam sobie nagranie, rowniez w nocy. Teraz kiedy ćwiczymy z córcia korzystamy z piosenek i rysunków, a ja dla siebie przyklejam mnóstwo kolorowych karteczek na lodówkę

  6. Zawsze miałam problemy z zapamiętywaniem. Na studiach jest dużo materiału, który trzeba,,wkuć” do głowy niekoniecznie go rozumiejąc.
    Zagadnienia, których nie mogę zapamiętać zapisuję na kolorowych karteczkach i kładę w róznych częściach pokoju, tak by robiąc cokolwiek widziec co jest napisane. W ten sposob kilkanaście razy w ciagu dnia widzę dane zagadnienie i i łatwiej zapamiętuję. Niekiedy zapisuję też różne rzeczy na dłoniach. Gdy zagadnień jest więcej to na dużej kartce wypisuję wszystkie i wieszam nad łózkiem, powtarzanie przed snem daje w moim przypadku najlepsze efekty.
    Wdrożyłam też w życie pewną czynność, o której kiedyś przeczytałam na zagranicznej stronie. Podczas nauki żuję gumę. Pobudza to podobno krążenie dzięki czemu łatwiej zapamiętuje się czytane rzeczy. Podczas sesji dbam również o dietę i jem dużo orzechów oraz czekolady, które podobno mają dobry wpływ na pamięć oraz staram się wysypiać.

  7. Odkąd pamiętam mam problemy z pamięcią;-) dlatego wszelkimi możliwymi sposobami chcę ułatwić mojej córce (3,5 roczku) proces zapamiętywania. Moje sposoby na poznawanie przez nią języka i zapamiętywanie słówek angielskich to słuchanie i śpiewanie tych samych piosenek, liczenie schodów one, two, three… podczas powrotu ze spaceru do domku, poznawanie i powtarzanie kolorów klocków wieży, którą właśnie budujemy, ubranek, które zakładamy każdego dnia i wreszcie regularne oglądanie ilustrowanego słownika i powtarzanie na głos nazw przedmiotów. Moja Hanusia nawet nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób codziennie wykonuje kawał dobrej roboty a kolejne słówka wpadają do główki i już tam zostają:-)

  8. Fiszki fiszki i jeszcze raz fiszki ale tylko w wersji rozszerzonej 🙂 czyli z jednej strony słowo po polsku a z drugiej w innym języku plus dodatkowo obowiązkowo obrazek danej rzeczy. Sposób niezawodny 🙂 obrazki na prawdę pomagają nie tylko maluchom ale także dorosłym. W także sposób na studiach nauczyłam się hiszpańskiego. 🙂
    Pozdrawiam Monika i Michalinka 🙂

  9. Najlepszym sposobem na zapamiętywanie jest kojarzenie 🙂 kiedyś byłam maniaczka duszek, kolorowych karteczek i rysowania czegoś obok by skojarzyć i zapamiętać. Także kluczem do sukcesu według mnie są kolory, symbole, znaki i obrazki. Ale to oczywiście nie wystarczy potrzebne jest regularne i cykliczne powtarzanie a także chęci 🙂

  10. Mój sposób na zapamiętywanie to zapisywanie.
    Działałam według zasady – utrwalanie przez pisanie.
    Kiedyś przepisywałam notatki, pisałam słówka, wzory i wszystko, co moja głowa musiała zapamiętać.
    Mimo upływu lat metoda pozostała niezmienna, tylko teraz dotyczy innych danych – wizyty u lekarzy, urodziny koleżanek, rachunki do zapłacenia. Zapisane (na lodówce!) nie znika w natłoku spraw i pozostaje zapamiętane 😉

  11. Mój najlepszy sposób na zapamiętywanie, który przejął również mój syn to nauka poprzez rozwieszanie karteczek w swoim otoczeniu. Jesteśmy zdania, że najprostsze sposoby przynoszą oczekiwane rezultaty. I tak oto uczę swojego 5letniego synka angielskiego. Mamy w domu porozwieszane kolorowe karteczki z nazwami przedmiotow- najwięcej w jego pokoju. Ponadto raz w tygodniu razem zasiadamy do stołu i tworzymy na kartce wielki plakat dotyczący tego co już potrafimy i dodajemy inne pasujące do tego wyrazy. W konsekwencji co tydzień powstają coraz to lepsze plakaty naukowe. Naprawdę polecam ten sposób 🙂

  12. Chcąc czy nie chcąc muszę mieć szybki i niezawodny sposób na zapamiętywanie z racji tego że jestem na studiach. A jak to na studiach czasem trzeba nadrobić tyle materiału w jeden wieczór, że głowa mała. Mój niezawodny sposób na zapamiętywanie może wydawać się dość dziwaczny, ale w moim przypadku naprawdę działa 🙂 tekst którego mam się nauczyć śpiewam sobie w rytm mojej ulubionej muzyki w wersji instrumental. Śpiewam na głos dzięki czemu dodatkowo to zapamiętuje tak jak słowa mojej ulubionej piosenki. O sposobie powiedziałam mojej 6scio letniej siostrze- jest nim zachwycona 🙂

  13. Najlepsza metoda zapamiętywania to przetworzenie informacji. Im więcej umysł będzie pracował nad daną informacją tym lepiej ją zapamięta i nie chodzi mi tu o bierne wklepywanie. Np. jeśli chcę zapamiętać słowo, to myślę z czym mi się kojarzy, ewentualnie jakie inne słowo zawiera, co oznacza, z czym się rymuje itp. zależy od danego słowa, jeśli zapamiętać chcę zdanie, muszę zgłębić jego sens, melodię. Przykładem metod jakie stosuję do zapamiętywania dłuższych tekstów jest przetworzenie tekstu w rysunek. Tą metodą pomagam synowi w nauce wiersza. Tekst zamieniamy w komiks. Za pierwszym razem zrobiłam to za syna, co okazało się bardzo pomocne, bo dziecko spoglądając już na sam rysunek przywołuje dany wers z wiersza. Za drugim razem syn sam zrobił taki komiks, co daje dużo lepsze efekty. Polecam tę metodę. Natomiast metodą jaką stosuję przy nauce języka obcego jest nauka przez muzykę. Wyszukiwałam piosenkę, która bardzo mi się podoba, znajduję tekst oryginalny na internecie, najpierw tłumaczę go sama ze słownikiem, próbuję zrozumieć, następnie znajduję tłumaczenie, porównuję i znów zastanawiam się nad obydwoma tłumaczeniami. Na koniec słucham piosenki, próbuję śpiewać, w rezultacie zapamiętuję ją wraz ze znaczeniem słów i zdań. Wiedza nabyta “na sucho” ulatuje, melodia zostaje wraz z tekstem i jego znaczeniem w głowie.
    P.S. Chętnie załączyłabym przykładowe rysunki z metody komiksowej, ale nie widzę takiej opcji w komentarzach. Rysunki te stosowaliśmy, gdy syn przygotowywał się do konkursu recytatorskiego. Nauczył się błyskawicznie… ja też pamiętam do dziś te wierszyki 🙂

  14. Ponieważ moje córki nie chodzą do przedszkola sama postanowiłam uczyć je języka angielskiego. W tym celu kupiłam kasety i gazetki dla najmłodszych pozwalające przyswajać nieduże ilości nowych słówek o różnej tematyce. Dzieci traktują rozwiązywanie zagadek jako zabawę, a oglądanie bajek jako przyjemność. Jednocześnie w bardzo szybkim tempie przyswajają obce słownictwo. Poza tym staram się utrwalać nowopoznane słówka poprzez zabawę. Często staram się przenosić poznane słówka do świata dziecięcych zabawek: rysowanie pozwala ćwiczyć nam nazwy kolorów, skakanie na skakance ułatwia naukę liczenia, zabawa domkiem dla lalek nazwy przedmiotów użytku codziennego, zabawa lalkami nazwy części garderoby itp. Kilka razy powtórzymy dany wyraz i już w małych główkach pozostaje na dłużej. A dwa czy trzy dni z kolei przypominanie sobie tych słów sprawia, ze pozostają już na zawsze. Nie ma najmniejszego problemu z wprowadzeniem danego rodzaju słownictwa do zabaw. Zawsze jednak pamiętam, żeby nie zmuszać do nauki i nie przesadzać z ilością. Gdy dzieci mają ochotę to jak najbardziej, a gdy jej nie mają to po prostu zostawiamy zabawę przez naukę na inny czas.

  15. Najlepszy sposób na zapamiętywanie dla mnie, to tworzenie w głowie pewnych ciągów przyczynowo-skutkowych. Im bardziej niedorzeczne tym lepszy efekt zapamiętania.

    Jeśli chodzi o dzieci, to ruch/działanie, jest najlepszym sprzymierzeńcem przy zapamiętywanie.

  16. Mój sposób na zapamiętywanie to skojarzenia…np. lion to skojarzenie z lwem z batona, kolor red z nosem klauna itd. itd. . Metoda pozwala na zapamiętanie kilku słów ,ale skutecznie. Oczywiście trzeba ćwiczyć i powtarzać dość często i w miarę możliwości,bo nie ma sposobu na naukę bez utrwalania jej codziennie.

  17. Drodzy Panowie i drogie Panie,
    Odpowiednie gry rozwijają główki dzieci niesłychanie.
    Ale to o wyłącznie takich grach mowa,
    W których przemoc się po prostu „ chowa”.
    Pamięć i wyobraźnię kształtują,
    Intelektualnie stymulują.
    Poza tym gry to świetna zabawa dla całej rodziny,
    Współpracy się uczymy.
    Interaktywna gra możliwość zrozumienia danego urządzenia daje,
    Główka ciągle pracuje, nie ustaje.
    Uczą także wartościowych umiejętności,
    I doprowadzają dzieci nieraz do czerwoności.
    Interaktywna gra tworzy cuda,
    Mądry dzieciak mi się dzięki grze uda.
    Gry w memory mają w sobie magiczną moc,
    rozwijają i zarazem rozgrzewają jak wełniany koc.
    Ilustracje imponujące,
    Jak najbardziej zachęcające.
    Wyobraźnię pobudzają,
    Pamięć utrwalają.
    Nie tylko na zimowe wieczory,
    Relaks dla maluchów byłby spory.
    Dzięki niej spostrzegawczość wzrasta,
    Kreatywności nigdy basta.
    Gra w memory jest wyjątkowa,
    Ona innowacyjność w sobie „chowa”.
    Najlepszą metodą jest wspólna zabawa bez wątpienia,
    wspólnie spędzony czas – główka malucha na bardziej mądrzejszą się zmienia.

  18. Najlepsza nauka jest wtedy kiedy jest zabawa 🙂 dlatego większość rzeczy wyśpiewuje sobie pod nosem. Jeśli chcę zapamiętać o jakimś jednorazowym wydarzeniu (np. wizyta u lekarza) wtedy mówią to na głos.
    Mój synek też najlepiej uczy się przy muzyce. Nawet nie wiadomo kiedy nauczył się liczyć czy nazywać części ciała po angielsku. Jeszcze jednym fajnym sposobem na zapamiętywanie są wszelkiego rodzaju gry. Mogą być planszówki o konkretnej tematyce bądź gry sytuacyjne: kalambury, zgadnij “o czym myślę”, skojarzenia. Wymyślanie własnych wierszyków 🙂

  19. Kiedy chodziłam do szkoły moim najskuteczniejszym sposobem na zapamiętywanie było śpiewanie. Wymyślałam melodię do trudnej definicji, śpiewałam kilka razy i od razu zostawało w głowie. Najśmieszniejsze jest to, że większość tych moich piosenek pamiętam nadal, a minęło już dobre kilkanaście lat! W nocy o północy mogę wam zaśpiewać definicję utleniania czy redukcji:D Odmiana przez przypadki? Również nic prostszego:D Mam całkiem zasobny szkolny repertuar;)

  20. Mam trójkę maluchów (trzy latka, półtora roku i trzeci 4 miesiące) . Dwaj starsi chłopcy są na etapie pochłaniania wiedzy o świecie, o wszystkim co ich otacza. Razem się bawimy i zauważyłam, że najlepiej zapamiętują dzięki muzyce, tańczeniu, śpiewaniu, czytaniu i zagadkom. Starszy synek jeszcze nie mówił a ja mu ciągle śpiewałam. Teraz już mówi i co jakiś czas prosi o zaśpiewanie jakiejś piosenki, czym mnie bardzo zaskakuje bo śpiewałam tę konkretną piosenkę np.miesiąc temu (a on pamięta o czym była, pamięta melodię choć słowa śmiesznie przekręca bo jeszcze ma problemy z wymawianiem). Z tatusiem tańczą i wymyślają układy do słuchanych piosenek np. Kaczka dziwaczka śpiewana w Akademii Pana Kleksa. Robią dziwaczne figury i zaśmiewają się, aż ich brzuszki bolą. Bardzo łatwo wpadają im nowe słówka podczas tej zabawy. Mamy też zwyczaj wieczornego czytania książeczek. Raz czytam ja, raz mąż. Zaczynaliśmy od najprostszych obrazkowych, a teraz czytamy coraz dłuższe książeczki i wierszyki . Chłopcy zaskakują nas słownictwem. Fajna jest metoda zagadek. Na początku mieliśmy zagadki do czytania i odpowiedzi obrazkowe, a teraz próbujemy sami dopytując dzieci ( np.jadąc windą), jednocześnie odgrywając scenkę czy rękoma pokazując np. Jestem duży, szary, mam trąbę i duże uszy. Kim Jestem?

  21. Mój spryty sposób na zapamiętywanie z którego korzystałam zarówno w szkole jak i na studiach to gra w skojarzenia albo rymowanki. Może podam przykłady.
    np. mamy do zapamiętania funkcje białek… Budlcowa, Energetyczna i Regulująca.
    Pierwsze litery funkcji tworzą skrót: BER- i to możemy sobie skojarzyć to z beer (piwo). Białka=piwo. Piwo wypłukuje białka. Albo…. Z pierwszych liter tworzymy zdanie… Budowa Elektrycznego Robota.

    Zdarzało się, że uczyłam się bardziej z humorem. Rymowane wierszyki z pierwszych liter jakiegoś skojarzenia. To była czasy. A nauka słówek w języku obcym… Też można dane słówko skojarzyć z brzmieniem czegoś co nam wpadnie do głowy. Przecież trzeba sobie ułatwiać procesy zapamiętywania, prawda?

  22. Jeśli chodzi o zapamiętywanie to raczej nie są to może mega wyszukane sposoby, ale w moim przypadku skuteczne:
    -Stosowałam mnemotechniki (polecam poczytanie sobie o nich) i tak np. zapamiętałam m.in.
    1 (jeden) 4 (cztery) 9 (dziewięć) 2 (dwa) Kolumb Amerykę zna (prosta i skuteczna rymowanka, można wymyślić ich sporo dla własnych potrzeb, łatwo wchodzą do głowy), lub
    (M)elancholijny Merkury
    (W)ujek Wenus
    (Z)amiast Ziemia
    (M)arudzić Mars
    (J)utro Jowisz
    (S)am Saturn
    (U)gotuje Uran
    (N)am Neptun
    (P)omidorową Pluton
    Pierwsza litera z każdego wyrazu jest literą na którą zaczyna się planeta w układzie słonecznym. W szkole miałam jeszcze wiele podobnych „układanek” słownych.
    – Prócz tego starałam się uczyć angielskiego słuchając angielskich piosenek i wyszukując ich tłumaczeń, wtedy łatwiej mi to wchodziło do głowy. Tak samo jak włączony oryginalny głos z zagranicznych filmów i czytanie tłumaczeń-to zdaniem mojego biegle posługującego się angielskim kolegi najlepsza metoda, on oglądał na początku filmy nawet bez tłumaczeń żeby osłuchać się z językiem i próbować wywnioskować znaczenie słów z tego co się dzieje w filmie.
    – ważne informację sobie zapisuję, choćby w postaci krótkiego tekstu, łatwiej jest mi je później zapamiętać, po prostu piszę i „koduję” a na studiach robiłam sobie jakieś wykresy, „chmurki”z tekstami i kiedy patrzyłam na taką rozpiskę też było mi łatwiej wszystko pokojarzyć.
    – może nie koniecznie bezpośrednio z zapamiętywaniem związane, ale na pewno ćwiczące nasz umysł co przecież poprawia naszą pamięć to rozwiązywanie sudoku, krzyżówek, czytanie książek- dzięki temu nigdy nie miałam problemów z ortografią, a mój mały synek ćwiczy szare komórki zapamiętując przeczytane historie a przysięgam pamięć ma niesamowitą) gry słowne- kiedy nasz mózg łączy przyjemne z pożytecznym to sądzę, że łatwiej i szybciej pewne informację nam się później utrwalają.
    – no i dieta, jeśli odżywiamy się zdrowo, lepiej się czujemy i łatwiej zapamiętujemy, choć nie popadam tutaj w skrajność to jednak nie jestem za codziennym wcinaniem chipsów i zapijaniem ich coca cola, wolę sobie jednak powcinać sałatkę:D .

  23. Rozwijanie pamięci u dziecka to ważna sprawa
    ale najlepszy na to sposób to oczywiście zabawa! 🙂
    Bo nauka poprzez zabawę jest najskuteczniejsza
    wie o tym każda mama i dziecina nawet ta mniejsza!
    I zachęcać nie trzeba ani specjalnie motywować
    wystarczy proste triki podczas zabawy stosować!
    Tak dla przykładu w zabawę powplatać angielskie słowa
    a potem już tylko czekać jak zapełni się nimi głowa!
    Karty typu „memorki” to super rozwiązanie
    idealny pomysł na rozwijanie pamięci poprzez zgadywanie!
    Można także zabawki poukładać w pewnej kolejności
    potem pozmieniać i pytać dziecko o zmienności!
    A gdy do sklepu pora wybrać się na zakupy
    niech dziecko zapamięta składniki potrzebne do zupy,
    i całą listę na miejscu przy kasie pięknie wyrecytuje,
    dumę mama i tata na pewno wnet odczuje!
    Dobrze się sprawdza nauka piosenek oraz wierszyków
    to świetna sprawa dla małych Smyków!
    Można także klocki z Dzieckiem układać
    i po angielsku kolory im nadawać!
    Albo figurki zwierzątek w rządek ustawić
    i nazywając po angielsku dobrze się bawić!
    Ucząc się poprzez zabawę lepiej się zapamiętuje
    szybciej kojarzy i chęć do nauki buduje!
    Dzieci są bardzo chętne do świata odkrywania
    lubią poprzez zabawę poznawać nowe wyzwania!
    Nie znoszą zaś nudy i w miejscu siedzenia
    więc nie dla nich żmudny sposób uczenia!
    Czasem warto też trudy Malucha nagrodzić
    jakiś zdrowym smakołykiem naukę osłodzić!
    Bo edukację warto na różne sposoby urozmaicać
    podczas zabawy czymś nowym dziecko zachwycać!
    Tak więc trzeba sobie przyznać otwarcie,
    że nauka poprzez zabawę jest najlepsza już na starcie! 🙂

  24. Moja córka jest obecnie na etapie uczenia się języka angielskiego i bardzo go lubi, więc uczymy się angielskich słówek za pomocą kart obrazkowych na wiele sposób, ale najbardziej do gustu przypadła córce zabawa w sklepik. Rozkładamy karty z ilustracjami warzyw, owoców, zabawek, ubrań i innych przedmiotów nadających się do kupienia i udaję klientkę, która prosi o kilka produktów podając angielskie nazwy. Zadaniem córki jest znalezienie odpowiedniej karty i podanie mi. Później odwracamy role. Oczywiście mówię wówczas w języku angielskim i przyznam, że bardzo dobrze sprawdza się ta zabawa w nauce słówek, liczb i wyrażeń. Często tę naszą zabawę „przenosimy” do realnego sklepu i gdy jesteśmy na zakupach podaję angielskie nazwy wybranych produktów lub proszę córkę, aby mi podała dany produkt. Przy kasie samoobsługowej wybieramy język angielski i postępujemy według poleceń kasy wypowiadanych w tym języku. Dla córki to fajna zabawa, bo jest na etapie fascynacji tym najpopularniejszym obecnie językiem, a przy okazji poznaje coraz więcej angielskich słówek. Wakacje postanowiłyśmy wykorzystać na zabawę z językiem angielskim i raz w tygodniu urządzamy sobie taki angielski dzień, podczas którego staramy się jak najwięcej mówić w tym obcym języku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *