Powieści z wakacjami w tle sprawdzają się tak samo dobrze latem, jak i o każdej innej porze roku – albo wpisują się w klimat, albo pozwalają przetrwać chłodniejsze, krótsze i pełne obowiązków dni, niosąc nadzieję, że kiedyś nadejdzie upragniony wypoczynek. Książki z dzisiejszego wpisu łączą nie tylko podobne ramy czasowe i region geograficzny, ale także ogromne poczucie humoru autorek i przede wszystkim zmiany w życiu głównych bohaterów. Dzieci z wyspy Saltkråkan to najnowsze wydanie powieści, którą Astrid Lindgren napisała w 1964 roku, natomiast Wakacje z rabusiami Siri Kolu miały swoją fińską premierę w 2010, a w Polsce po raz pierwszy ukazały się w 2017 roku.


DZIECI Z WYSPY SALTKRÅKAN, ASTRID LINDGREN

Trzeci z kolei polski tytuł powieści Astrid Lindgren (po Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku? oraz My z wyspy Saltkråkan) jednoznacznie kojarzy się z jedną z ulubionych lektur dzieciństwa wielu z nas i może być skuteczną zachętą do sięgnięcia po książkę. Jednak o ile Dzieci z Bullerbyn opowiadają o codziennych przygodach najmłodszych mieszkańców trzech szwedzkich zagród położonych w bliskim sąsiedztwie, o tyle w Dzieciach z wyspy Saltkråken znajdziemy historię pobytu sztokholmskich letników na wysuniętej daleko w Bałtyk malutkiej wysepce i opis ich relacji z miejscowymi. Obydwie powieści dzielą podobny sielski nastrój, podkreślają związek człowieka z naturą i niosą ogromną dawkę humoru, a także – co chyba najważniejsze – ukazują dzieciństwo w jego najpiękniejszym, radosnym, beztroskim wydaniu.

Jak wybrać najlepsze miejsce na letnie wakacje? Niektórzy zwracają uwagę na klimat, inni biorą pod uwagę lokalne atrakcje, jedni wolą spokój, a inni gwar, ale podjęcie decyzji w oparciu o tak racjonalne kryteria zupełnie nie leży w charakterze pisarza Melkera Melkersona. Ojciec czwórki dzieci daje się ponieść emocjom i wybiera letnisko, którego nigdy wcześniej nie widział, ale którego nazwa wydaje mu się… ładna! W taki sposób Melker i jego trzódka trafiają na Saltkråkan (ze szwedzkiego słona wrona), nie przeczuwając, że stara, podupadająca zagroda stolarza, którą wynajęli za niewielkie pieniądze, stanie się ich prawdziwym domem. Nie letnim, nie drugim, ale po prostu domem, najważniejszych miejscem na ziemi, bezpieczną przystanią i przeznaczeniem. Zaczęło się, jak to w życiu bywa, źle: od popsutego pieca, wybitej szyby w oknie, przeciekającego dachu i pewnej małej, irytującej sąsiadki („Wiesz co, mamo? Jak on wszedł na dach, ten wujek, to trzymał się pogrzebacza”.). Ale potem było już tylko lepiej: codzienne ptasie koncerty, kąpiele w morzu, budowanie szałasów i tratew, rozpalanie ognisk, łażenie po drzewach, chodzenie po mleko na pastwisko, struganie łódeczek z kory, próby przywrócenia świetności starej zagrodzie i zwierzęta, mnóstwo zwierząt: nie tylko psy, krowy, jagnięta i osy, al także oswojony kruk, własny królik i własna foka! Melkersonowie wydają się stworzeni do życia na Saltkråkan, gdzie nie ma ustalonego porządku i rytmu dnia, a wszystko po prostu samo się dzieje, szybko wtapiają się w lokalny pejzaż, cieszą się sympatią i sami obdarzają nią mieszkańców wyspy. Ale lato nieubłaganie zbliża się do końca… Dzieci z wyspy Saltkråkan to powieść, która przyciąga jak magnes zabawnymi, wyrazistymi bohaterami, świetnymi dialogami, niewiarygodnymi przygodami, piękną codziennością i jeszcze piękniejszymi duszami wyspiarzy. Koniecznie dajcie się jej oczarować! 

        


LATO Z RABUSIAMI
, SIRI KOLU

Jeszcze parę lat temu Kaarlo nosił granatowy kombinezon roboczy, mieszkał w zwykłym, szarym bloku i na Boże Narodzenie wieszał w oknie czerwoną gwiazdę betlejemską. Kiedy stracił ukochaną pracę, nie potrafił, a może nie chciał zaczynać wszystkiego od nowa, dlatego zerwał z tradycjami i konwenansami, zapakował dwójkę dzieci, żonę i przyjaciela do kampera i postanowił wieść koczownicze życie. Przybrawszy nowe, adekwatne do aktualnego stylu życia nazwisko Rabusińskich, rodzina przemierza ulice, miasta i miasteczka swoim domem na kółkach, rabując na potęgę, żeby mieć co włożyć do garnka i na grzbiet. Łupem klanu Dzikiego Kaarla padają bagażniki letników pełne jedzenia (cukierków, konserw, kiełbas czy owoców), tekstyliów (ubrań, ręczników i pościeli), a także lalek Barbie, których imponująca kolekcja niczym trofeum zdobi tylną szybę kampera. Gotówka czy kosztowności leżą poza kręgiem zainteresowań rabusiów, a ze względu na znikomą szkodliwość społeczną swoich czynów (w końcu nikt nie zgłasza na policję straty słoika musztardy czy czarnej koszuli) cieszą się względnym spokojem. Kiedy progi samochodu Rabusińskich przekracza dziesięcioletnia Vilja, zrabowana po części dla hecy, a głównie w celu zapewnienia towarzystwa dwóm rabusiowym pociechom, zwyczajne, uporządkowane życie rabusiów zaczyna coraz bardziej wyłamywać się z utartych schematów. Nie dość, że dziewczynka nieświadomie ściąga na nich organy ścigania (rodzice zgłaszają zaginięcie dziecka), to jeszcze zaczyna się szarogęsić i wprowadza szereg udogodnień zarówno w modelu rodzinnym Rabusińskich, jak i w ich stylu życia. Pełna zabawnych zwrotów akcji, absurdalnego poczucia humoru i uroku opowieść o wakacjach zmieniających życie, podobnie jak Dzieci z wyspy Saltkråkan jest pochwałą prostych przyjemności: obfitych śniadań, kąpieli w morzu, życia w drodze czy zabaw do późnej nocy. A także prztyczkiem w nos wymierzonym nudnym rodzicom, dla których nowy samochód jest ważniejszy od wspólnie spędzonego z rodziną czasu. Lato z rabusiami to smakowita lektura nie tylko na wakacje i… nie tylko dla dzieci.

  

  

TYTUŁ: Dzieci z wyspy Saltkråkan 
TEKST: Astrid Lindgren
TŁUMACZENIE: Maria Olszańska
ILUSTRACJE: Ilon Wikland

LICZBA STRON: 344
OPRAWA: miękka
FORMAT: 12 × 19 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
ROK WYDANIA: 2018

TYTUŁ: Lato z rabusiami
TEKST: Siri Kolu
TŁUMACZENIE: Iwona Kiuru
ILUSTRACJE: Tuuli Juusela

LICZBA STRON: 216
OPRAWA: twarda
FORMAT: 13,5 × 19,5 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Tatarak
ROK WYDANIA: 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *