Widzieliście kampanię społeczną
przygotowaną przez Bibliocreatio i Bibliotekę UW, w której pisarze, artyści, ludzie kultury i sztuki przekornie przestrzegają przed czytaniem książek? „Raz rozbudzona wyobraźnia nie da się uśpić”, dlatego jeśli przeraża Was wizja dzieci zatopionych w lekturze, lepiej nie podsuwajcie im książek z dzisiejszego wpisu.

NAJWYŻSZA NA ŚWIECIE WIEŻA Z KSIĄŻEK

Mały Jerzyk ma marzenie, które towarzyszy mu od najmłodszych lat. Podobnie jak ptaki, samoloty i latawce chciałby wznieść się w powietrze i latać. Co roku pisze w tej sprawie list do Mikołaja i co roku przeżywa zawód, bo ani zabawkowe skrzydła, ani te, które konstruuje samodzielnie, nie zdają egzaminu. W dniu siódmych urodzin mama zdradza Jerzykowi sekret: można latać na różne sposoby, i daje mu w prezencie książkę. Zaskoczony i nieufny chłopiec zaczyna ją czytać i wkrótce przekonuje się, że to ciekawy sposób spędzania czasu. Zapomina o swojej idée fixe, czyli lataniu, i sięga po kolejne tytuły, aż w końcu rozprawia się z całą domową biblioteczką. Stos książek, które przeczytał, rośnie w niewiarygodnie szybkim tempie, a rodzina, sąsiedzi oraz nieznajomi donoszą nienasyconemu Jerzykowi kolejne pozycje. Jak bezpiecznie zejść z najwyższej na świecie wieży książek? Tego dowiecie się już z książki Rocio Bonilli o tym samym tytule.   

Książka wydawnictwa Papilon jest adresowana już do przedszkolaków, ale jej przekaz pozostaje interesujący również dla starszych czytelników. To pochwała czytania jako sposobu oderwania się od codzienności i przeżycia przygód, które w przeciwnym razie by nas ominęły. Mojej starszej córce tak bardzo spodobała się historia Jerzyka, któremu trzeba było w końcu dostarczać posiłki drogą powietrzną (swoją drogą ta ilustracja od razu skojarzyła się nam ze sceną z Tadka Niejadka Wandy Chotomskiej kapitalnie zilustrowanej dla Wydawnictwa Literatura przez Elżbietę Śmietankę), że mimo wczesnowiosennego chłodu zabrała Najwyższą na świecie wieżę z książek do swojego domku w ogródku, żeby jeszcze raz przeczytać i przeżyć ją w samotności. Książka jest pięknie zilustrowana przez autorkę – utrzymana w pastelowej tonacji, z wyraźnymi ołówkowymi konturami i akwarelowym wypełnieniem. Mnogość szczegółów prowokuje do aktywnego oglądania, a smaczki w rodzaju urodzinowej korony z katalońskiej gazety (przez białą warstwę farby przebija druk) czy nawiązanie do kultowej sceny z King Kongiem wspinającym się na Empire State Building sprawiają frajdę również tym całkiem dużym czytelnikom.

JESTEM DZIECKIEM KSIĄŻEK

Jeśliby ściśle trzymać się definicji, opowieść nie jest synonimem wyobraźni, jednak w książce Olivera Jeffersa i Sama Winstona obydwa słowa są tożsame. Z łatwością rozpoznacie je po luźno splecionych warkoczach i sukience w marynarskie pasy. Tak, to nie żart! Tak właśnie wygląda dziecko książek, które zachęca to odwiedzenia świata, w którym słowa wznoszą się na rusztowaniach z fantazji. Dajcie się ukołysać oceanowi (słów), wsłuchajcie się w las (bajek), zdobądźcie szczyty (wyobraźni) i zagłębcie się w jaskini (tajemnic). Niezależnie od tego ile macie lat i czym się zajmujecie w Waszych życiach jest nadal miejsce na opowieści. Wystarczy, że lekko uchylicie drzwi.

Wydany przez Tekturkę picturebook Jestem dzieckiem książek zdobył prestiżową nagrodę Bologna Ragazzi Award 2017 w kategorii Fiction. Jest wyjątkowy nie tylko ze względu na temat – potęgę wyobraźni, lecz także oprawę wizualną. Książka Olivera Jeffersa i Sama Winstona jest dosłownie utkana ze słów! Na okładce, wyklejkach i ilustracjach wewnątrz książki można przeczytać fragmenty baśni, powieści i wierszy. Znajdziecie tu obszerną listę klasycznych tytułów światowej literatury: od Jasia i Małgosi przez Wyspę skarbów aż do Czarnoksiężnika z Krainy Oz, od Legend o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu przez Alicję w Krainie Czarów aż do Tajemniczego ogrodu, a także polskie akcenty jak np. Baśń o panu Twardowskim Artura Oppmana czy Był sobie król Janiny Porazińskiej. W świecie zmieniających się jak w kalejdoskopie mód i pogoni za nowościami opowieści czytane w dzieciństwie wkrótce mogą być jednymi wspólnymi punktami odniesienia dla całych pokoleń. Tylko od nas zależy, czy pozwolimy im nadal trwać w naszej świadomości i być częścią kulturowego dziedzictwa. Dziecko książek wyciąga do nas rękę – czy przyjmiemy jego zaproszenie?

TYTUŁ: Najwyższa na świecie wieża z książek
AUTOR: Rocio Bonilla
TŁUMACZENIE: Beata Haniec
ILUSTRACJE: Rocio Bonilla
LICZBA STRON: 48
OPRAWA: twarda
FORMAT: 29 × 21,5 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Papilon
ROK WYDANIA: 2019

TYTUŁ: Jestem dzieckiem książek
AUTORZY: Oliver Jeffers, Sam Winston
TŁUMACZENIE: Agata Mietlicka
LICZBA STRON: 40
OPRAWA: twarda
FORMAT: 25 × 26 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Tekturka
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *