W historiach zebranych w Baśniach angielskich pobrzmiewają echa opowieści wszystkich plemion i narodów, które złożyły się na to, co dziś nazywamy Anglią. Począwszy od Celtów poprzez Rzymian aż do masowego napływu barbarzyńców w V wieku Anglia była obiektem licznych ataków. Osiedlali się tam kolejno Anglowie, Sasi i Danowie, a finalnego najazdu dokonali sfrancuziali Normanowie. Piętno na kulturze Anglii odcisnęły również państwa z nią sąsiadujące: Walia, Szkocja i Irlandia. Nic dziwnego, że podczas lektury Baśni angielskich tak często mamy wrażenie, że gdzieś już słyszeliśmy te opowieści…

BAŚNIE ANGIELSKIE

Baśnie angielskie to 26 tom serii Mistrzowie Ilustracji, w ramach której wydawnictwo Dwie Siostry przypomina klasyczne utwory literatury dziecięcej (wydane w Polsce w latach 1960–1980) w oprawie graficznej uznanych polskich ilustratorów, w większości już nieżyjących. Wspólnym mianownikiem książek – obok doskonałych tekstów i mistrzowskich ilustracji – jest wygodny format niewiele większy od rozpostartej damskiej dłoni i twarda okładka. 

PROSTY I PIĘKNY JĘZYK

Tym, co zwróciło moją uwagę od pierwszych stron książki, jest piękny, a zarazem bardzo prosty język przekładu. Bez szyku przestawnego, bez wielokrotnie złożonych zdań, bez rozbudowanych opisów, za to zwięźle, z wdziękiem i stylowo – jak na baśń przystało. Mimo że pierwsze wydanie Baśni angielskich ukazało się nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia w 1963 roku, tłumaczenie Janiny Carlson i Kaliny Wojciechowskiej nie trąci myszką, a wyrazy, których znaczenia może nie zrozumieć współczesny młody czytelnik, można policzyć na palcach jednej ręki.

BAŚNIE ZNANE I NIEZNANE

Zebrane w książce utwory są krótkie, w przeważającej mierze pogodne, a także pełne przewrotnego humoru. Mój mąż, który jako pierwszy zaczął czytać je córkom, na bieżąco przytaczał mi co zabawniejsze historie i raz po raz powtarzał, że to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) zbiorów baśni, jakie kiedykolwiek wpadły mu w ręce. Kiedy sama sięgnęłam po Baśnie angielskie, byłam zaskoczona ich różnorodnością: począwszy od bajek łańcuszkowych, w których stopniowo narastają kolejne ogniwa (podobnie jak w Rzepce Juliana Tuwima), poprzez liczne rymowane wstawki (np. „Fu-fu-fe-fi, / Czuję zapach ludzkiej krwi!” w O Jasiu i łodydze fasoli) aż do bardzo krótkich utworów z zaskakującymi puentami i historii zbudowanych wokół motywu próby. Mało jest w Baśniach angielskich lokalnego kolorytu, który od razu wskazywałby na ich pochodzenie. Chyba najbardziej charakterystyczne są nazwy miejscowości zachowane w oryginalnym brzmieniu i niektóre nazwiska bohaterów. Czysto angielskim rodowodem mogą się pochwalić nieliczne znane baśnie takie jak: Trzy małe świnkiTrzy niedźwiadki (z tym że w wersji Josepha Jacobsa zamiast Złotowłowej jest starucha) czy O Jasiu i łodydze fasoli, natomiast w wielu pozostałych widać wyraźne wpływy niemieckie: O tym, jak Jacuś poszedł szukać szczęścia to wariacja na temat Muzykantów z Bremy, a O ośle, stoliku i kiju-samobiju to nic innego jak Stoliczku, nakryj się. Gdybym miała Baśnie angielskie w dzieciństwie, pewnie byłaby to jedna z moich ulubionych książek do czytania przed snem – 54 baśnie zawarte w zbiorze wystarczyłyby na kilkanaście wesołych wieczorów, a bardzo oryginalne ilustracje na długo pozostałyby w dziecięcej pamięci. Bardzo się cieszę, że ta wspaniała przygoda nie omija moich córek. 

O AUTORACH

Joseph Jacobs (1854–1916), autor zbioru Baśni angielskich, był australijskim badaczem folkloru, tłumaczem, krytykiem literackim, socjologiem, historykiem i pisarzem. Opublikował dwa zbiory baśni angielskich (wśród których znalazły się tak znane utwory jak: O Jasiu i łodydze fasoliTrzy małe świnki czy Trzy niedźwiadki), a także zbiór baśni celtyckich, żydowskich i hinduskich. Jego ambicją było dostarczenie angielskich baśni angielskim dzieciom, które wcześniej miały dostęp  jedynie do baśni francuskich za sprawą Charles’a Perraulta i niemieckich w wydaniu braci Grimm. 

Bogdan Zieleniec (1917–1973) studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tworzył ilustracje do książek, korzystając z różnych technik: piórka i tuszu, drzeworytu oraz litorytu. Zilustrował ponad 100 różnych publikacji, w tym serię książek o Ani z Zielonego Wzgórza.

Ilustracje tuszem są pełne wdzięku i lekkości. To właśnie te prace Bogdana Zieleńca są moimi ulubionymi.

TYTUŁ: Baśnie angielskie
TEKST: Joseph Jacobs 
ILUSTRACJE: Bogdan Zieleniec 
LICZBA STRON: 312 
OPRAWA: twarda
FORMAT: 15 × 18,5 cm
WIEK: 5+
WYDAWNICTWO: Dwie Siostry
ROK WYDANIA: 2018

One thought on “Mistrzowie Ilustracji – „Baśnie angielskie” Joseph Jacobs”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *