Książki, które opisują pasje naszych dzieci, są podwójnie wartościowe – nie dość, że stanowią dodatkowe źródło wiedzy na temat interesującej dziedziny, to jeszcze wspierają czytelnictwo, udowadniając, że książki i życie mogą mieć wiele punktów styku. Czasami bywają też jedyną motywacją, by nie porzucić lektur na rzecz innych rozrywek. Jeśli macie w domu małego miłośnika piłki, podsuńcie mu książkę Marka Lorenca pt. Mieszko, piłkarz nad piłkarze. Marek Lorenc jest dziennikarzem sportowym, wieloletnim zawodnikiem i trenerem piłkarskim, a postać Mieszka jest inspirowana synem autora, obiecującym piłkarzem grającym na pozycji obrońcy. To jak, zainteresowani?

Mieszko odziedziczył miłość do futbolu po tacie. W wieku sześciu lat po raz pierwszy poszedł na trening, by pod okiem prawdziwego trenera zaprezentować swoje umiejętności. Mimo że był młodszy od pozostałych chłopców, zrobił tak dobrze wrażenie, że został przyjęty do drużyny Czarnych Pum. Od tego momentu jego życie bardzo się zmieniło – ćwiczył jeszcze pilniej niż dotychczas i to nie tylko na murawie, ale również we własnym pokoju! Sumienność, praca, a także wrodzony talent sprawiły, że z miesiąca na miesiąc awansował w drużynowej hierarchii i zaczął jeździć na mecze i turnieje. Czy Mieszko zostanie mistrzem futbolu? Z pewnością jest już na dobrej drodze…

    

Mieszko, piłkarz nad piłkarze to książka łącząca w sobie sympatyczną opowieść o chłopcu, który dołącza do prawdziwej drużyny piłkarskiej, oraz miniencyklopedię wiedzy o futbolu. Wyważone proporcje poszczególnych wątków oraz ich przemyślane rozmieszczenie w książce sprawiają, że Mieszka czyta się naprawdę dobrze. Pod koniec każdego rozdziału znajdują się objaśnienia fachowej i żargonowej terminologii futbolowej, ciekawostki z historii piłki nożnej i informacje o najsłynniejszych piłkarzach. Mimo że nie jestem miłośniczką piłki nożnej, z prawdziwym zainteresowaniem przeczytałam o tym, ile powinna ważyć piłka, gdzie w bramce znajduje się okienko i co robi wapno na stadionie. Wiecie, kiedy i z kim polska reprezentacja rozegrała swój pierwszy oficjalny mecz? Niecałe 100 lat temu, w 1921 roku, przegrywając z Węgrami 0:1.

  

Bardzo podoba mi się szata graficzna książki Mieszko, piłkarz nad piłkarze: począwszy od twardej, intensywnie zielonej okładki poprzez zielone zdobienia u dołu stron imitujące murawę na boisku, skończywszy na tytułach rozdziałów i numerach stron stylizowanych na napisy na elektronicznych tablicach wyników. Zabawnym akcentem jest zapis numerów stron powyżej 90 jako wynik dodawania, np. 90+1, 90+2, jak gdyby to był dodatkowy czas doliczony pod koniec meczu. Całości dopełniają niewielkie czarno-białe ilustracje Agaty Nowak, która świetnie uchwyciła wygląd słynnych piłkarzy, np. Zbigniewa Bońka czy Diego Maradony.

Mieszko, piłkarz nad piłkarze Michała Lorenca to książka nie tylko dla chłopców, ale raczej dla miłośników piłki nożnej. A zupełnie prywatnie swoim córkom życzę podobnej książki o baletnicach. 

TYTUŁ: Mieszko, piłkarz nad piłkarze
TEKST: Marek Lorenc
ILUSTRACJE: Agata Nowat
LICZBA STRON: 104
OPRAWA: twarda
FORMAT: 14,5 × 19 cm
WIEK: 8+
WYDAWNICTWO: Skrzat
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *