Życie odkrywcy jest pełne kolorów. Ciekawość pcha go do pokonywania lęku, własnych słabości i przeciwności losu i umożliwia zapełnianie białych plam na mapie świata. Z czasem tajemnicza pustka ustępuje miejsca zieleni drzew, błękitowi rzek, żółci pustyni czy szarości gór. Jednak kiedy człowiek staje się odkrywcą w sposób niezamierzony i z dnia na dzień trafia do zupełnie innej rzeczywistości, nadmiar barw może go przyprawić o zawrót głowy…

Odkrywca Katherine Rundell

Freda, Con oraz rodzeństwo Lilę i Maksa łączy właściwie tylko jedno: cała czwórka znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Dzieci cudem przeżyły katastrofę lotniczą niewielkiego samolotu, a to, co miało być krótką, jednorazową przyjemnością, zmienia się w koszmarną walkę o przeżycie. Środek amazońskiej puszczy może się wydawać fantastycznym miejscem, kiedy czyta się o nim w książkach, ale perspektywa dramatycznie się zmienia, gdy plastyczne opisy przyrody ustępują miejsca prawdziwym lianom, olbrzymim pająkom czy jadowitym mrówkom. W zwyczajnych okolicznościach dzieci pewnie nie zapałałyby do siebie sympatią, ale sytuacja zmusza je lepszego poznania siebie oraz do współpracy. Każde z nich (może z wyjątkiem najmłodszego, pięcioletniego Maksa) ma jakieś zdolności, które można wykorzystać w sercu dżungli: Fred, zapalony czytelnik książek o podróżnikach, wie – przynajmniej w teorii – jak przetrwać w niesprzyjających okolicznościach, obdarzona fotograficzną pamięcią Con bezbłędnie zapamiętuje drogę, a Lila posiada encyklopedyczną wiedzę na temat różnych gatunków zwierząt. Czy to pomoże im wydostać się z bezkresu zielonego oceanu? 

Książka Katherine Rundell jest współczesną wariacją na temat Robinsona Kruzoe. Czwórka dzieci musi w krótkim czasie nauczyć się, jak żyć bez udogodnień cywilizacji: gdzie mieszkać, co jeść, jak spędzać kolejne dni z dala od reszty świata. Autorka ze szczegółami opisuje, jak dzieci przedzierają się przez zieloną ścianę dżungli, budują tratwę, sprawdzają, które owady i rośliny nadają się do spożycia, rozpalają ogień, oswajają leniwca i wspinają się na drzewa. Dzięki bardzo plastycznym opisom możemy usłyszeć i poczuć amazońską dżunglę, która nigdy nie śpi. Z czasem razem z bohaterami zaczynamy rozróżniać kolejne dźwięki, dostrzegać odcienie w zielonym monolicie i z każdym dniem przesuwać granice kulinarnej wrażliwości (pieczone ptaszniki smakują prawie jak kurczak). 

Odkrywca to przede wszystkim książka o poznawaniu: zarówno otaczającego świata, jak i siebie. Gdyby nie wypadek lotniczy, dzieci pewnie nigdy nie zdałyby sobie sprawy z całego spektrum własnych możliwości: determinacji, odwagi czy pomysłowości. Katherine Rundell co chwila prowokuje do zadawania sobie pytania, jak sami poradzilibyśmy sobie w sytuacji Freda, Con, Lili i Maksa, jak wiele bylibyśmy w stanie wytrzymać, jak bardzo bylibyśmy skłonni ryzykować. Nikomu nie życzę, by mógł się o tym przekonać na własnej skórze, ale lekturę Odkrywcy polecam każdemu – zarówno odkrywcom in spe, jak i wszystkim tym, którzy nad przygody przedkładają stały plan dnia i ciepłą wodę w kranie. Jeszcze nigdy dżungla nie była tak blisko…

        

TYTUŁ: Odkrywca
TEKST: Katherine Rundell
TŁUMACZENIE: Paweł Łopatka
ILUSTRACJE: Hannah Horn
LICZBA STRON: 372
OPRAWA: miękka
FORMAT: 13,5 × 20,5 cm
WIEK: 9+
WYDAWNICTWO: Poradnia K
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *