Zapoczątkowany przez wydawnictwo Widnokrąg projekt „Bliskie dalekie sąsiedztwo” stawia sobie za cel zaznajomienie polskich czytelników ze współczesną literaturą dla dzieci, która powstaje u naszych zamorskich sąsiadów: Estończyków i Finów. Jako pierwsza w serii ukazała się książka Antiego Saara pt. Ja, Jonasz i cała reszta (TU recenzja), a drugi w kolejności tytuł to Pate pisze bloga autorstwa fińskiego mistrza absurdu, Timo Parveli. To nazwisko jest już znane polskim dzieciom z takich książek jak Ella i przyjaciele (wyd. Nasza Księgarnia, 2008), Strażnicy Sampo. Miecz i Strażnicy Sampo. Tiera (wyd. Kojro, 2011 i 2015) czy Huśtawka (wyd. EneDueRabe, 2015). Wydawnictwo Widnokrąg zapowiedziało, że w przygotowaniu jest już kolejna książka tego pisarza pt. Pate gra w piłkę.

PATE PISZE BLOGA

Na zakończenie roku szkolnego Pate dostaje od swojego nauczyciela zeszyt. Mama proponuje, by chłopiec opisał w nim swoim wakacje, ale za namową kolegi, dla którego papier jest przeżytkiem, Pate zaczyna pisać pamiętnik w internecie. Blog Patego szybko zyskuje grono stałych czytelników w osobach kolegów i koleżanek ze szkoły, którzy gratulują chłopcu pomysłu i zachęcają go do dalszego pisania. Pierwsze chaotyczne wpisy szybko ustępują miejsca opisowi przygód, jakie towarzyszą wizycie stryja Stusia, który przyleciał z drugiego końca świata, żeby spędzić wakacje z rodziną Patego. Stary kawaler wprowadza nerwową atmosferę, mierząc czas swoim gospodarzom podczas przygotowywania posiłków, jedzenia czy czczego (według Stusia) gadania, a w dodatku nawet nie próbuje ukryć swojej niechęci do bratanka, z którym dzieli pokój. Sytuacja diametralnie się zmienia, kiedy stryj zaczyna odprowadzać Patego na lekcje pływania, które prowadzi bardzo atrakcyjna nauczycielka… Pate skrupulatnie odnotowuje zmiany zachodzące w stryju, ale nie do końca je rozumie, co w efekcie prowadzi do wielu nieporozumień, a u czytelnika wywołuje spazmy śmiechu.

BLOG JAKO FORMA LITERACKA?

Książka Timo Parveli z ilustracjami Pasiego Pitkänena wychodzi naprzeciw możliwościom, a może również oczekiwaniom młodych samodzielnych czytelników, którzy szukają łatwej i szybkiej rozrywki. Oryginalna forma książki przypominająca bloga – z krótkimi rozdziałami, komentarzami czytelników pod niektórymi wpisami, a także nietypowo rozpisanymi dialogami (zamiast pauzy dialogowej używa się imion z dwukropkiem) – może się spodobać zarówno tym, którzy najczęściej stykają się ze słowem pisanym w internecie, jak i dzieciom przyzwyczajonym do klasycznych powieści. Czarno-białe ilustracje często są uzupełnione zabawnymi komentarzami i stanowią integralną część książki.

ŚMIESZNIE, ŚMIESZNIEJ, DO PRZESADY

Pate pisze bloga to ciekawa propozycja na wakacje czy każdą inną okoliczność, kiedy mamy ochotę na coś lekkiego i niezobowiązującego, ale wciągającego i zabawnego. Książka jest pełna żartów słownych i gagów, które czasami wydają się naciągnięte do granic możliwości (początkowo Pate myśli, że stryj Stuś jest… strusiem, dlatego przygotowuje mu w pokoju gniazdo z gałęzi) albo ocierają się o granice dobrego smaku (np. picie żabiego skrzeku). Tłumaczka Iwona Kiuru zgrabnie wybrnęła z trudnego fragmentu, w którym Pate zastanawia się nad własną tożsamością:

(…) w pewnym sensie jestem synem kosmicznej pilotki i nurka głębinowego. Jak nazywają się takie osoby? Dziecko psa to szczenię, a dziecko konia to źrebię. Czy syn astronautki to kosmiczne stacjątko albo kapsulę albo satelitek lub gagarinek? Czy dziecko nurka to raczej torpedziątko czy kaszalocię? Jestem więc torpedzim gagarinkiem czy kaszalociem satelitarnym?

Przeczytałam książkę Pate pisze bloga moim córkom (pięcio- i siedmiolatce) i obydwie cały czas się uśmiechały, słuchając o niewiarygodnych przygodach chłopca i jego stryja. Jestem pewna, że będą się bawić jeszcze lepiej, kiedy przeczytają tę historię samodzielnie, bo dużą rolę odgrywają w niej ilustracje i sam sposób zagospodarowania przestrzeni tekstem i obrazem. I tak, czekamy z niecierpliwością na kolejny zapowiedziany przez wydawnictwo Widnokrąg tom pt. Pate gra w piłkę

TYTUŁ: Pate pisze bloga
TEKST: Timo Parvela 
TŁUMACZENIE: Iwona Kiuru
ILUSTRACJE: Pasi Pitkänen
LICZBA STRON: 96 
OPRAWA: miękka ze skrzydełkami
FORMAT: 14,5 × 21 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Widnokrąg
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *