Jacek Inglot to pisarz o wielu obliczach. W jego dorobku można znaleźć powieści science-fiction, fantasy, sensacyjne i historyczne, a także jedną książkę dla dzieci. Powieść Eri i smok po raz pierwszy ukazała się nakładem wydawnictwa Skrzat w 2009 roku i była nominowana przez polską sekcję IBBY w konkursie Książka Roku. Po dziewięciu latach od premiery wydawnictwo Nasza Księgarnia przypomina ją w nowej oprawie graficznej Anity Graboś.

Eri i smok Jacek Inglot

W pobliżu ludzkich osad nie widziano smoków od wielu wieków. Pokonane w długiej i wyniszczającej walce przez ludzi i czarowników odleciały za morze i słuch o nich zaginął. Niespodziewane odkrycie w jaskini w Mrocznych Górach wywołuje prawdziwe poruszenie w świecie magów i burzy dotychczasowy spokój – smocze jajo to nie tylko ciekawostka przyrodnicza, ale przede wszystkim wielka odpowiedzialność. Jeśli jajo dostanie się w niepowołane ręce, smok, który się z niego wykluje, może okazać się śmiertelnym zagrożeniem zarówno dla czarodziejów, jak i ludzi. Szeptucha Marusza, podejrzewając o jak najgorsze pobudki jednego z magów, potężnego Widukinda, podejmuje ryzykowną decyzję…

Eri i smok to historia o tym, jak (nie taka) zwyczajna dziewczynka z wioski, rudowłosa, nieśmiała i rozumiejąca mowę zwierząt Eri wyrusza ze smoczym jajem w koszyku w niebezpieczną podróż. Podczas wędrówki przez kolejne krainy, byle dalej od Widukinda i jego żelaznych wilków, pomagają jej gnomek Kołatek, dobry zbój Wergiliusz i skrzat Bajazy. Droga jest długa i trudna, a drużyna smoczego jaja nie raz opada z sił i traci wiarę w powodzenie misji. Widukind zdaje się czytać w ich myślach i wie, gdzie i kiedy uderzyć. Powieść Jacka Inglota toczy się gładko, jakby sunęła po z góry ustalonych torach, nie zaskakuje nagłymi zwrotami akcji, a bohaterom szczęście wyjątkowo sprzyja. Postacie są sympatyczne, ale dość miałkie i jednowymiarowe, nie ewoluują w trakcie wyprawy, a największe emocje wzbudza błędny rycerz Kokietko, który ma dobre serce, ale za to nie grzeszy inteligencją. Po bardzo dobrym zawiązaniu akcji zabrakło mi w Eri i smoku prawdziwych perypetii i momentu kulminacyjnego, który wywołałby szybsze bicie serca. Moja siedmioletnia córka miała podobne odczucia – początek historii bardzo ją wciągnął, ale późniejsze opisy wędrówki z powtarzalnym rytmem dnia (rozbijanie obozowiska, warzenie polewki, wypatrywanie wuków i waranów) nieco ją znużyły. Eri i smok to lekka, niewymagająca powieść, którą przeczytacie z większą lub mniejszą, ale jednak przyjemnością, a potem o niej zapomnicie. Za to „kobiałka” jako synonim „koszyka” wejdzie Wam w krew już na zawsze. 

Eri i smok Jacek Inglot

Eri i smok Jacek Inglot

Eri i smok Jacek Inglot

Eri i smok Jacek Inglot

Eri i smok Jacek Inglot

TYTUŁ: Eri i smok
TEKST: Jacek Inglot
ILUSTRACJE: Anita Graboś
LICZBA STRON: 320
OPRAWA: miękka
FORMAT: 13,5 × 20,4 cm
WIEK: 8+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
ROK WYDANIA: 2018 

One thought on “Książka z jajem – „Eri i smok” Jacek Inglot”

  1. Szetucha, gnom, skrzat i smok- brzmi bardzo ciekawie. ☺ Ostatnio po za “Babcochą” mało czytałam dzieciom takiej fantastyki z baśniowym folklorem w tle. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *