Pierwsze na świecie getto, przeznaczone dla ludności żydowskiej, zostało utworzone na początku XVI wieku w Wenecji. Mieściło się w najbardziej wysuniętej na północ dzielnicy miasta, tzw. sestiere Cannaregio, podmokłym i niestabilnym terenie porośniętym trzcinami, gdzie wzniesiono pierwsze huty (to właśnie w nich niektórzy upatrują etymologii słowa „getto”, bo po włosku getto to odlew). Mieszkająca w getcie ludność żydowska, mimo że cieszyła się większymi niż w innych europejskich miastach przywilejami, nie tylko nie miała prawa kupować ziemi na własność i opuszczać enklawy między zachodem a wschodem słońca, lecz także była obłożona specjalnymi podatkami (np. od spożycia soli), zobligowana do noszenia żółtego piętna (naszywki i beretu) poza terenem getta oraz pozbawiona możliwości handlu nowymi towarami. W XVII wieku, szczytowym momencie istnienia weneckiego getta, mieszkało w nim ok. 5 tysięcy osób, co wymusiło wznoszenie wielopiętrowych kamienic, które do dziś górują nad panoramą Wenecji. Co ciekawe, mieszkańcy getta nigdy nie stworzyli jednorodnej społeczności i grupowali się zgodnie z tożsamością etniczną: niemiecką, włoską, hiszpańską i portugalską oraz lewantyńską. Chociaż bramy getta zostały otwarte pod koniec XVIII wieku przez Napoleona Bonapartego, to dopiero w wyniku zjednoczenia Włoch w 1861 roku nastąpiło całkowite wyzwolenie weneckich Żydów.

O tym, jak wyglądało codzienne życie w weneckim getcie u schyłku XVI wieku, w niezwykle sugestywny sposób pisze w swojej najnowszej powieści Agnieszka Wojdowicz. Autorka, która zetknęła się z losami zamojskich Sefardyjczyków podczas rocznych warsztatów poświęconych tysiącletniej obecności Żydów w Polsce w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, dała wyraz swoim zainteresowaniom, a także drobiazgowej dokumentacji szesnastowiecznej Wenecji i Zamościa w książce pt. Córka głosu. Księga życia Hili Campos. To pierwszy tom dylogii „o zakazanych namiętnościach, fascynujących i niebezpiecznych peregrynacjach, wielkich interesach, osobliwościach odkrytego świata i miłości do ksiąg, lecz przede wszystkim o trwałości więzów rodzinnych”, jak opisuje Księgę życia Hili Campos sama autorka (TUTAJ).

Urodzona w getcie Hila burzliwą historię swojego rodu zna jedynie z rodzinnych opowieści. Wygnani z Toledo edyktem z 1492 roku Camposowie osiedlili się najpierw w Antwerpii, a następnie w Wenecji, która ofiarowała im namiastkę stabilizacji i minimum wygód. Mimo że Hila i jej rodzina żyją w izolacji i są wenecjanami drugiej kategorii, co miasto daje im odczuć na każdym kroku, nie mają wielu powodów do zmartwień. Rodzinie dobrze się wiedzie: ojciec zajmuje się handlem dalekomorskim, jeden z synów również ma kupiecką smykałkę, drugi jest uznanym medykiem, a trzeci praktykuje w zakładzie jubilerskim. Jedyna córka Menachema Camposa, siedemnastoletnia Hila, pracuje w warsztacie koronczarskim, a w wolnych chwilach kompletuje swoją ślubną wyprawę. Jednak fortuna kołem się toczy i po latach spokoju nad rodziną Camposów zaczynają gromadzić się ciemne chmury. Opóźnia się powrót galeonu handlowego, którym ojciec wypłynął po adamaszki, atłasy, tafty, kobierce i inne luksusowe dobra, narodziny nowych członków rodziny zamiast oczekiwanej radości sprowadzają do domu rozpacz i nieprzychylne komentarze lokalnej społeczności, a źle ulokowane uczucia grożą najsurowszymi konsekwencjami. Kiedy staje się jasne, że Wenecja nie może być dłużej przybraną ojczyzną Camposów, rodzina rusza w długą drogę do Zamościa, gdzie – jak krążą pogłoski – Żydzi cieszą się niespotykanymi gdzie indziej swobodami i niezbywalnymi prawami. Niestety, na miejscu okazuje się, że to nie koniec ich zmagań z przeciwnościami losu… 

Powieść Agnieszki Wojdowicz to barwny fresk żydowskiego społeczeństwa zamkniętego w weneckim getcie u schyłku XVI wieku. Rodzina Camposów ukazana jest na tle fascynującego miasta, gdzie przecinają się szlaki handlowe, krzyżują kultury i wyznania. Wenecja odmalowana przez Agnieszkę Wojdowicz mieni się kolorami egzotycznych przypraw i luksusowych tkanin, pachnie wilgocią wgryzającą się w ściany domostw i żydowskimi specjałami. Narratorką Córki głosu jest Hila, która wraca pamięcią do wspomnień sprzed lat: „Zdarzenia, które opiszę dla przestrogi i nauki moich najdroższych dzieci, oraz by przetrwała o nich pamięć”. Dzieje rodziny Camposów w równej mierze składają się z epizodów radości, jak i rozpaczy, ale spokojny, wyważony ton Hili nadaje opowieści jednostajne tempo. Córka głosu to pełna rozmachu opowieść, w której interesującą historię niesie równie kunsztowny język. Piękne, pełne porównań i wyszukanych metafor zdania przywodzą na myśl misterne koronki wychodzące spod rąk Hili. Opisując wydarzenia z przeszłości, zręczna bajarka z rozmysłem łączy poszczególne wątki, a efekt jej pracy zapiera dech w piersiach. 

TYTUŁ: Córka głosu. Księga życia Hili Campos
TEKST: Agnieszka Wojdowicz
LICZBA STRON: 416
OPRAWA: miękka ze skrzydełkami
FORMAT: 13,5 × 20,5 cm
WIEK: 18+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *