Nelly Rapp to jedna z ulubionych bohaterek literackich moich córek. Odważna, pomysłowa i ciekawa świata dziewczynka jest pozytywnym wzorem do naśladowania, a także dowodem na to, że dziewczyny mogą robić, co chcą, i być, kim chcą. Jedne lubią niańczyć lalki, inne grać w piłkę, ale jeśli któraś woli tropić podejrzane typki, droga wolna! Nelly Rapp i człowiek śniegu Martina Widmarka to dziewiąta część cyklu o upiornej agentce numer 10, która nie tylko wzmocni poczucie własnej wartości dziewczynek, ale zaimponuje również chłopcom. Krótko mówiąc, to lektura uniwersalna. O ile, oczywiście, lubicie się trochę bać.

Nelly Rapp wybiera się z rodzicami w góry, żeby pojeździć na nartach. Świeci słońce, jest piękna pogoda – trudno wyobrazić sobie lepsze warunki do zimowych szaleństw. Jednak nie wszyscy cieszą się z wyjątkowo lekkiej zimy – jedni, jak właściciel wypożyczalni nart, martwią się o sezonowy utarg, innym zbyt wysokie temperatury działają na nerwy i… nie pozwalają zapaść w zimowy sen. W środku ferii Nelly dostaje list od swojej nauczycielki z Upiornej Akademii, z którego wynika, że w Szwecji najprawdopodobniej pojawił się człowiek śniegu, zwany też yetim. „Przypuszczamy, że rosnące temperatury w Himalajach zmuszają ich do poszukiwania chłodniejszych miejsc, gdzie mogliby mieszkać”, pisze zaniepokojona LENA-SLEVA. Nelly ma pewne podejrzenia… Czy pracujący w wypożyczalni nart potężny, gburowaty mężczyzna może być tym, kogo obawiają się w Upiornej Akademii? Trzeba to koniecznie sprawdzić!

      

Nelly Rapp i człowiek śniegu to jak spotkanie ze starą, dobrą znajomą – jest miło i sympatycznie, chociaż trochę przewidywalnie. Szybkie tempo akcji, ciekawa historia podzielona na krótkie, wygodne dla początkujących czytelników rozdziały i charakterystyczne czarno-białe ilustracje podkreślające nieco upiorny charakter serii po raz kolejny sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Tym niemniej efekt nowości opowieści grozy dla dzieci w wykonaniu Martina Widmarka nieco się już zużył. Nelly Rapp i człowiek śniegu jest jednym z najmniej „strasznych” tytułów z serii, bo też i motyw yetiego jest obecny w kulturze i literaturze od dawna i trudno wyjść poza schemat. Człowiek śniegu w wydaniu Widmarka budzi więcej podziwu niż lęku, a słabsze dni mogą się przytrafić każdemu niezależnie od pogody. Dla miłośników przygód Nelly Rapp to kolejna obowiązkowa pozycja, w dodatku idealnie wpisująca się w obecną porę roku. My już z niecierpliwością wypatrujemy kolejnych części, bo starzy przyjaciele może i niczym oryginalnym nas nie zaskoczą, ale miło spędzimy z nimi czas. 

O wcześniejszych częściach Nelly Rapp pisałyśmy TU (Nelly Rapp i szamanka) i TU (Nelly Rapp w grocie Króla Gór). Oprócz omówień poszczególnych tytułów we wpisach znajdziecie więcej informacji o samym autorze, a także o grozie w literaturze dla dzieci.

TYTUŁ: Nelly Rapp i człowiek śniegu
TEKST: Martin Widmark
TŁUMACZENIE: Karolina Augustyniak
ILUSTRACJE: Christina Alvner
LICZBA STRON: 88
OPRAWA: twarda
FORMAT: 14,5 × 20,5 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Mamania
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *