Jajka to obok mleka i mąki jeden z tych produktów spożywczych, bez których nie wyobrażam sobie domowych zapasów. Świadomość, że w razie braku czasu, sił albo pomysłu na bardziej wyszukane danie zawsze mogę usmażyć stos naleśników, działa na mnie uspokajająco. Do tej pory nie myślałam o jajkach w innym niż kulinarny aspekcie, w końcu – parafrazując ks. Benedykta Chmielowskiego, autora jednej z pierwszych polskich encyklopedii – jajko jakie jest, każdy widzi. Tymczasem Eliza Piotrowska w swojej książce Jajo. Jajka w gnieździe i kosmosie, czyli kogel-mogel dla dociekliwych potraktowała temat niezwykle szeroko i pokazała, że jajka są obecne w naszym życiu w dużo większym stopniu, niż to sobie uświadamiamy.

Jajo Eliza Piotrowska Asia Gwis

Książka Elizy Piotrowskiej to fascynująca podróż jaja na przestrzeni wieków przez różne dziedziny nauki i sztuki, a także życie codzienne, zwyczaje kulinarne i językowe. Swoją opowieść zaczyna, oczywiście, ab ovo, czyli od stworzenia świata. Starożytni Rzymianie wierzyli, że Ziemia wykluła się z wielkiego jaja, a dawni mieszkańcy Skandynawii dodatkowo precyzowali, że skorupa dała początek Ziemi, żółtko Słońcu, a białko Księżycowi. Chociaż dziś uśmiechamy się z wyższością wobec takich przekonań, nie da się zaprzeczyć, że jajko pozostaje symbolem życia: nawet jeśli nie o zasięgu planetarnym, to przynajmniej w mikroskali.

Istnieje aż dziesięć tysięcy gatunków ptaków, co czyni tę grupę zwierząt najbardziej urozmaiconą na lądzie. Ich jaja bardzo się między sobą różnią: wielkością, kolorem i kształtem. Przykładowo strusie jajo waży dwa kilogramy, a jajeczko kolibra, najmniejszego ptaka świata, tylko półtora grama, czyli tyle co tic-tac. W zależności od gatunku ptaki składają różną liczbę jaj w ciągu roku: od jednego (pingwin cesarski) do nawet 300 (rekordzistka kura)!

Kurze jaja zostały omówione bardzo szczegółowo: począwszy od przebiegu procesu ich tworzenia (produkcja jednego jaja trwa niespełna 24 godziny!) poprzez przekrój surowego jajka, skończywszy na szeregu możliwych odchyleń od normy (jajka z podwójnym żółtkiem, jajko bez żółtka, jajko bez skorupki albo o nietypowym smaku). To jak na razie ulubiona część książki mojej córki, bo nie dość, że informacje w niej zawarte można sprawdzić naocznie, to w dodatku autorka podsuwa pomysły na eksperymenty z użyciem jaj (wiecie, jak wsadzić do butelki kurze jajo?), opisuje ich walory zdrowotne („Wiesz, mamo, chyba się w końcu odważę i zjem jajko na twardo!”) i przytacza zaskakujące przykłady wykorzystania skorupek w życiu codziennym (m.in. do wybielania firanek, czyszczenia garnków czy jako zdrowy dodatek do jogurtu). Dla mnie bardzo cenne okazały się wskazówki, jak bez rozbijania skorupki sprawdzić, czy jajko nadaje się do spożycia.

Nie tylko ptaki znoszą jajka – robią to również węże, krokodyle, żółwie, owady, ryby, ośmiornice i żaby, a także dwa gatunki ssaków: australijskie dziobaki i kolczatki. W pewnym sensie nawet człowiek powstaje z jajeczka, które po zapłodnieniu zagnieżdża się w macicy. Zastanawialiście się kiedyś nad tym? 

Jajka od stuleci inspirują budowniczych, architektów i artystów, którzy tworzą niezwykłe konstrukcje oparte na łuku albo przypominające kształtem jajko: budynki, pomniki, instalacje, elementy krajobrazu, a także sprzęty użytkowe. Eliza Piotrowska wytropiła również jaja na płótnach starych mistrzów (Pieter Bruegel, Hieronim Bosch, czy Piero della Francesca) i współczesnych artystów takich jak Andy Warhol, Pablo Picasso czy René Magritte, a Asia Gwis fantastycznie je odmalowała (w książce nie ma reprodukcji).

Jajko jest obecne również w literaturze (kto z nas nie zna wiersza Jajko Jana Brzechwy?), a także w języku. Eliza Piotrowska przytacza w oryginale powiedzenia i przysłowia wielu krajów i podaje ich polskie odpowiedniki. Wiecie, że kiedy Włosi się czepiają, szukają włosa w jajku, a Anglicy mierzący się z trudną sytuacją, mają twarde jajko do zgryzienia? Z kolei przezornie Rosjanie nie wkładają wszystkich jajek do jednego koszyka, zazdrośni Portugalczycy twierdzą, że kura ich sąsiadki znosi lepsze jajka niż ich, a Francuzi, kiedy są z kimś skłóceni, mają z nim jaja do obrania.

Ostateczny kształt Jaju nadała Asia Gwis, odpowiedzialna nie tylko za ilustracje, ale również projekt okładki i łamanie. Dzięki temu ten wielki (nie tylko formatem) album tworzy smakowity kogel-mogel. Moja starsza córka co i rusz go przegląda i serwuje mi kolejne ciekawostki na temat jaj i dopytuje, kiedy zrobimy ze skorupek nawóz do kwiatków doniczkowych. Chociaż Jajo zostało napisane z myślą o dzieciach w wieku 6+, kolorowe, oryginalne ilustracje przyciągną również młodsze dzieci, a dorośli czytelnicy zdziwią się, jak mało do tej pory wiedzieli o zwykłym – na pozór – jajku.  

        

Jajo Elizy Piotrowskiej to druga po Grzybach Liliany Fabisińskiej (TU recenzja) publikacja wydawnictwa Nasza Księgarnia, która bierze na tapet wybrany motyw przewodni ze świata przyrody i wyczerpująco go omawia. Wspólnym mianownikiem tych albumów jest podobna szata graficzna zaproponowana przez Asię Gwis. Czy to początek dłuższej serii dla dociekliwych? Mam nadzieję, że tak!

TYTUŁ: Jajo. Jajo. Jajka w gnieździe i kosmosie, czyli kogel-mogel dla dociekliwych
TEKST: Eliza Piorowska
ILUSTRACJE: Asia Gwis
LICZBA STRON: 96
OPRAWA: twarda
FORMAT: 28 × 34 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
ROK WYDANIA: 2018

2 thoughts on “Kompendium z jajem – „Jajo. Jajka w gnieździe i kosmosie, czyli kogel-mogel dla dociekliwych” Eliza Piotrowska”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *