Działalność pszczół i ich wpływ na środowisko daleko wykraczają poza produkcję miodu. Bez płynnego złota da się żyć (chociaż co to za Boże Narodzenie bez piernika?), ale co z owocami, warzywami, ziołami i bawełną? Niektórzy wieszczą, że gdyby wyginęły pszczoły, wkrótce po nich z powierzchni ziemi zniknęłaby cała ludzkość. Brzmi jak scenariusz z najgorszego koszmaru, prawda? Trudno uwierzyć, że tak małym istotom zawdzięczamy tak wiele. I tak niewiele wystarczy, by ułatwić im życie i zapewnić przeżycie: siać lubiane przez nie zioła (można w ogródkach, ale wystarczy również w doniczce na balkonie), nie ścinać chwastów czy stosować opryski przeciw szkodnikom późnym wieczorem, kiedy pszczoły wracają po dniu pracy do uli. I przede wszystkim – lepiej je poznać.

Starsze dzieci mają do dyspozycji wielkoformatowy album Dwóch Sióstr pt. Pszczoły Wojciecha Grajkowskiego z niezwykłymi ilustracjami Piotra Sochy, a także pełne ciekawostek Pszczoły miodne i niemiodne Justyny Kierat wydane przez Multico (TU recenzja). Z myślą o dużo młodszych czytelnikach powstała natomiast Pszczółka – komiks napisany przez Kirsten Hall, zilustrowany przez Isabelle Arsenault (autorkę powieści graficznej Jane, lis i ja) i przetłumaczony na język polski przez Marcelego Szpaka.

Z rozpędu nazwałam Pszczółkę komiksem, bo ukazała się nakładem wydawnictwa Kultura Gniewu, które specjalizuje się w książkach z dymkami, ale tak naprawdę pod względem formy jest bardzo zróżnicowana. Albo inaczej – autorki nie ograniczyły się do jednej konwencji i podobnie jak pszczoły, które zbierają nektar z różnych kwiatów, zaczerpnęły z wielu modeli. W efekcie powstała książka, która czaruje obrazem i w lekkiej formie opowiada o tym, jak wygląda dzień pszczoły. Z przykrością stwierdzam, że rymowana treść jest najsłabszą stroną Pszczółki. Dziwi mnie to tym bardziej, że Marceli Szpak, tłumacz literatury anglojęzycznej, dziennikarz, pisarz i poeta, sprawia wrażenie osoby, która zna się na swoim fachu. Zainteresowanych odsyłam do niezwykle ciekawego wywiadu, którego udzielił Adamowi Pluszce na łamach dwutygodnik.com w ramach cyklu Rozmowy z Tłumaczami. Przekonująco wypadły onomatopeje (wziuuum!, szuuu!), ale rażą dokładne rymy gramatyczne (pszczółka / czółka, pobzykują / manewrują), dziwne konstrukcje (I bzyczy wraz: / To nektar nasz!), zapychacze (Jedna z wielu prac to, / Jakie w domu mamy) czy podobnie brzmiące synonimy w sąsiadujących wersach (HO! Świat ożywa! / Jedna pszczółka też odżywa). Jednak jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w wersji anglojęzycznej tekst również nie zachwyca, można rozgrzeszyć tłumacza, który starał się jak najwierniej odtworzyć klimat oryginału – i naprawdę mu się to udało. Z tego powodu Pszczółkę dużo lepiej się ogląda niż czyta.


TYTUŁ: Pszczółka
SCENARIUSZ: Kirsten Hall
RYSUNEK: Isabelle Arsenault
TŁUMACZENIE: Marceli Szpak
LICZBA STRON: 40
OPRAWA: twarda
FORMAT: 22,5 × 28,5 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Kultura Gniewu
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *