Kiedy moja młodsza córka zobaczyła te karty, zapytała czy to nowa wyszukiwanka z serii Mamoko. Wyszukiwanka – owszem, ale za ilustracje odpowiada Monika Kosz, a nie duet Mizielińskich. Trzeba jednak przyznać, że podobna kreska, żywe kolory i przede wszystkim mnogość detali i wszechobecny humor rzeczywiście mogą przywodzić na myśl Miasteczko Mamoko. Karty przygodowe Rycerze i rabusie to fantastyczny materiał do snucia opowieści, lecz także gra na spostrzegawczość dla dzieci od 3 roku życia.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA

13 plansz z ilustracjami
30 okrągłych żetonów z przedmiotami do odszukania
instrukcja

OPIS GRY

Wspólnym mianownikiem kart są postacie zbrojnych rycerzy i zamaskowanych złodziei, którzy przemierzają kolejne krainy w poszukiwaniu przygód i łupów. Razem z nimi podglądamy codzienne życie w mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości: od jaskiniowców przez średniowieczne grody aż do wikińskich łodzi, a także fantastyczne krainy zamieszkane wyłącznie przez zwierzęta. Spotkamy tu smoki, księżniczki, pegazy, olbrzymy, a nawet chodzące drzewa! Na każdej z humorystycznie przedstawionych scenek znajduje się wspólny dla wszystkich plansz zbiór przedmiotów, które należy odszukać w toku gry. Umieszczone w przypadkowych miejscach są trudne do zlokalizowania, a przy tym wzbudzają uśmiech: wałek u stóp mamuta, leżące na trawie okulary czy książka podróżująca na dachu krytego wozu. 

PRZEBIEG GRY

Zestaw kart Rycerzy i rabusi pozwala na jednoczesną zabawę aż 13 osób. 
Każdy z graczy otrzymuje jedną planszę i kładzie ją przed soba obrazkiem do góry. Żetony z przedmiotami do odnalezienia należy umieścić w zakrytym stosie. Na dany znak jeden z graczy odkrywa wierzchni żeton i od tego momentu wszyscy gracze próbują odnaleźć taki sam przedmiot na własnej planszy. Osoba, która zrobi to najszybciej, dostaje punkt w postaci odkrytego żetonu. Zwycięża gracz, który zdobędzie najwięcej punktów.

WRAŻENIA

Karty przygodowe Rycerze i rabusie równie dobrze sprawdzają się jako rozrywka 1-osobowa, jak i w grupowej rywalizacji. Mnogość postaci, przedmiotów i akcji pobudza wyobraźnię i zachęca do rozmów na temat poszczególnych scenek. Naprawdę – co szczegół, to punkt wyjścia do opowiedzenia historyjki! To cenny materiał dla rodziców i terapeutów, którzy chcą rozruszać językowo swoje pociechy, ale także gratka dla samych maluchów, które z upodobaniem będą tropić wybrane przedmioty na kolejnych kartach. 
Zasady gry można dowolnie modyfikować i na przykład co kilka odkrytych żetonów wymieniać plansze, żeby dodatkowo utrudnić sobie zadanie. Mimo sugerowanego przed wydawcę wieku odbiorcy 3+ z przyjemnością pobawiłam się z moimi dużo starszymi córkami w wyszukiwanie szczegółów. I uwierzcie mi, musiałam się nieźle natrudzić, żeby zdobyć chociaż połowę punktów, które udało się zebrać im! 
Karty są bardzo solidnie wykonane: dość sztywne, laminowane, z białą ramką i pięknym kolorowym rewersem przypominającym wielobarwne dachówki. Nie podoba mi się tylko pudełko zamykane od góry: jego wielkość nie jest dopasowana do zawartości i bardziej przypomina opakowanie ryżu niż pudełko do gry dla dzieci. Ale to oczywiście kwestia gustu. 

 

TYTUŁ: Karty przygodowe. Rycerze i rabusie
SERIA: Zu&Berry
ILUSTRACJE: Monika Kosz
WYDAWNICTWO: Fabryka Kart Trefl-Kraków
WIEK: 3+
LICZBA GRACZY: 1–13
WIELKOŚĆ: 15 × 20,5 × 4 cm
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *