Dysleksja jako jednostka chorobowa pojawiła się po raz pierwszy w 1968 roku i szybko zrobiła oszałamiającą karierę. Z jednej strony okazała się wybawieniem dla osób z trudnościami w nauce czytania i pisania przy stosowaniu standardowych metod, ale z drugiej zaczęto zrzucać na nią odpowiedzialność za wszelkie szkolne niepowodzenia bez rzetelnej diagnozy. Wkrótce dołączyły do niej siostry: dysgrafia, czyli częściowa lub całkowita utrata umiejętności pisania, często stosowana jako synonim nieestetycznego i nieczytelnego pisma, dysortografia, czyli zaburzenie objawiające się popełnianiem błędów ortograficznych pomimo znajomości reguł, a także dyskalkulia. To ostatnie pojęcie jest jednak na tyle mało znane (co nie znaczy, że sam problem jest marginalny), że wydawnictwo Nasza Księgarnia, nakładem którego w 2016 roku ukazał się Elementarz dla dzieci z dysleksją autorstwa Agnieszki Łubowskiej, w ostatniej chwili zdecydowało się zmienić tytuł kolejnej publikacji z tej samej serii z Elementarza dla dzieci z dyskalkulią na swojsko brzmiącą Naukę liczenia. W efekcie współpracy Agnieszki Łubkowskiej (tekst) i Joanny Kłos (ilustracje) po raz kolejny w ręce czytelników trafia książka, która przekazuje wiedzę w uporządkowany i niezwykle estetyczny sposób, tak ważny w przypadku dzieci, dla których nadmiar bodźców jest dużym utrudnieniem w procesie nauki.

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią
Na końcu „Elementarza dla dzieci z dysleksją” widnieje informacja o pracach nad „Elementarzem dla dzieci z dyskalkulią”.

WYZNANIA MATEMATYKOHOLICZKI

Mam na imię Karolina i mam słabość do publikacji na temat nauczania matematyki w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Moim matematycznym guru jest profesor Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, pedagog, kierownik Katedry Wspomagania Rozwoju i Edukacji Dzieci Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, a także niezwykle płodna autorka podręczników i książek. To ona grzmi od lat, że większość dzieci jest matematycznie uzdolniona, ale szkoła sukcesywnie zabija ich zdolności (TU znajdziecie bardzo ciekawy wywiad, w którym podaje powody takiego stanu rzeczy). To dzięki niej od samego początku włączałam matematykę do codziennych zabaw z córkami i starałam się im pokazać, że królowa nauk jest obecna w każdym aspekcie życia. Pozostaję pod wielkim wrażeniem książki, którą prof. Gruszczyk-Kolczyńska napisała wspólnie z Ewą Zielińską, czyli Dziecięca matematyka – dwadzieścia lat później. Książka dla rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków, a także pełnej inspirujących pomysłów publikacji O dzieciach matematycznie uzdolnionych. Książka dla rodziców i nauczycieli. Z równie dużym zainteresowaniem sięgnęłam do wydanego niedawno przez Mamanię Genu liczby. Jak dzieci uczą się matematyki? Małgorzaty Skury i Michała Lisickiego (pełna cennej wiedzy książka, która równie dobrze mogłaby liczyć o połowę mniej stron). Od kilku dni czytam 6 klocków. Zbiór zadań dla edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej z wykorzystaniem klocków DUPLO, a dzięki Ani z bloga Zabawkator zgromadziłam imponującą kolekcję starych podręczników do nauczania matematyki w pierwszych klasach szkoły podstawowej, do których zamierzam regularnie sięgać od początku września, kiedy moja starsza córka po raz pierwszy przestąpi szkolne progi. Wszystkie wymienione wyżej książki (oprócz podręczników z PRL-u i zbioru ćwiczeń) są niezwykle cennym źródłem informacji na temat tego, jak dziecko się uczy matematyki i jak uczyć dziecko matematyki, ale ich lektura może stanowić wyzwanie dla osób, które nie przepadają za dyskursem akademickim. Jeśli mimo wszystko chcielibyście wspomóc dziecko w tej dziedzinie, ale bez uciekania się do przerabiania w domu bieżącego podręcznika, może zainteresować Was elementarz matematyczny przygotowany przez Agnieszkę Łubkowską i doskonale zilustrowany przez Joannę Kłos, czyli Nauka liczenia.

NAUKA LICZENIA NIE TYLKO DLA DZIECI Z DYSKALKULIĄ

Żałuję, że Nauka liczenia zastąpiła Elementarz dla dzieci z dyskalkulią, bo być może książka łatwiej trafiłaby do grupy modelowych docelowych odbiorców, czyli dzieci, które mają trudności z uczeniem się matematyki, a także zrozumieniem matematycznych zależności w otaczającym świecie. Z drugiej strony brak „dys-” w tytule sprawia, że tytuł może zainteresować również tych rodziców, których dzieci dobrze sobie radzą przy użyciu standardowych metod nauczania. Prawda jest taka, że Nauka liczenia sprawdzi się doskonale zarówno w przypadku tych pierwszych, jak i drugich. Co ciekawe, we wstępie Agnieszka Łubkowska dość ogólnikowo pisze o samej koncepcji książki: „zawiera wskazówki dla rodziców oraz interesujące ćwiczenia zabawy, które ułatwią dziecku opanowanie podstaw liczenia”. Słowo „dyskalkulia” w ogóle się nie pojawia. Na kolejnej rozkładówce znajduje się kilkunastopunktowy zbiór porad, jak pomagać dzieciom z trudnościami matematycznymi  (od wyeliminowania problemów z rozumieniem zadań z treścią poprzez naukę angażującą wiele zmysłów aż do przygotowywania materiałów ułatwiających czytanie, np. większego stopnia pisma na wydrukach). Dopiero w pierwszym rozdziale poświęconym dodawaniu ni stąd ni zowąd pada pojecie „dyskalkulii”, które tak naprawdę nie zostało w żaden sposób objaśnione: „Dzieci z dyskalkulią czasami mylą znaki «plus», «minus», «większe», «mniejsze» w równaniach”. Niekonsekwencja autorki, a także brak informacji na temat objawów dyskalkulii, a także jej wpływu na codzienne funkcjonowanie osób nią dotkniętych poza szkolnymi murami to moje jedyne zastrzeżenie do tej publikacji. Natomiast zawartość merytoryczna, czyli zakres materiału, a także sposób jego zaprezentowania nie tylko nie pozostawiają nic do życzenia, ale są wręcz doskonałe. 

GRUNT TO PODSTAWA

Nauka liczenia jest podzielona na pięć podobnej długości rozdziałów: Dodawanie, Odejmowanie, Mnożenie, Dzielenie oraz Różności matematyczne (odległość, waga, wysokość, długość i szerokość, kolejność, pojęcia parzysty/nieparzysty, liczby ujemne, ułamki, pojęcia dziesiątek, setek i tysięcy, pieniądze, nauka zegara). Ktoś złośliwy mógłby skomentować, że niepotrzebnie rozdmuchano książkę do aż 150 stron, podczas gdy jej treść dałoby się zamknąć w pięćdziesięciu. Ale właśnie to jest największy atut Nauki liczenia! Kolejne treści są wprowadzane krok po kroku, a strony nie są przeładowane informacjami ani zbyt dużą ilością ozdobników graficznych. Dzięki temu dziecko, które ma kłopoty z koncentracją lub innego rodzaju zaburzenia w przyswajaniu wiedzy, nie będzie przytłoczone nadmiarem bodźców. Joanna Kłos zilustrowała książkę z humorem, przy użyciu stonowanej palety barw i w sposób, który nie odciąga uwagi od treści. Na stronach jest dużo światła, stopień pisma w zadaniach do rozwiązania przez dziecko jest odpowiednio duży, natomiast polecenia lub wyjaśnienia dla rodziców są złożone mniejszą czcionką. Przestrzeń, która daje dziecku czas na przemyślenie kolejnych zagadnień, została tu potraktowana priorytetowo. Dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie to podstawy, na których opiera się dalsza edukacja matematyczna, dlatego opanowanie tych działań jest kluczowe. W podlinkowanym wyżej wywiadzie prof. Gruszczyk-Kolczyńska wyjaśnia, że „wyrównywanie opóźnień edukacyjnych może w ostateczności odbywać się do klasy trzeciej. Potem edukacja nabiera tempa i trudno nadrobić zaległości”.

NIE TYLKO TEORIA

Bardzo podoba mi się, że Agnieszka Łubkowska w wykład matematyczny wplata ćwiczenia poprawiające pamięć i koncentrację (np. zabawa w pakowanie walizki na niby, ćwiczenia ruchowe aktywujące układ przedsionkowy, rysowanie oburącz, odprężająca ciało i umysł pozycja Dennisona i wiele innych), i przede wszystkim zachęca do wprowadzenia liczmanów pod postacią kasztanów, orzechów, fasolek, patyczków czy paluszków (do chrupania). Dzięki temu opanowywanie kolejnych pojęć i działań matematycznych staje się namacalne i bardziej przemawia do małych głów.  

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

Nauka liczenia Agnieszka Łubkowska Joanna Kłos Nasza Księgarnia Elementarz dla dzieci z dyskalkulią

TYTUŁ: Nauka liczenia
TEKST: Agnieszka Łubkowska
ILUSTRACJE: Joanna Kłos
LICZBA STRON: 144
OPRAWA: twarda
FORMAT: 22 × 20 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
ROK WYDANIA: 2018

One thought on “Elementarz matematyczny – „Nauka liczenia” Agnieszka Łubkowska”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *