Słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego precyzuje, że forma bacyl, pochodząca od łacińskiego bacillus, czyli ‘laseczki’, jest z historycznego punktu widzenia poprawniejsza niż powszechnie używany bakcyl. Jednak język nie zawsze rządzi się logiką i czasami górę biorą względy częstotliwości użycia oraz podobieństwa – w tym wypadku do ‘bakterii’, dlatego dziś forma bakcyl wyparła starszą wersję, a zwrot połknąć bakcyla – mimo chorobowej etymologii – niesie same pozytywne konotacje. Wydawnictwo Egmont, które od lat wspiera polskie dzieci w nauce czytania, przygotowało nową serię Czytam Sobie z Bakcylem dla samodzielnych czytelników, którzy zasmakowali w książkach i szukają dłuższych i bardziej rozbudowanych lektur niż te oferowane na trzecim poziomie Czytam Sobie. Podobna oprawa graficzna i ten sam format nie tylko wzmagają w młodych czytelnikach poczucie ciągłości w podejmowaniu coraz większych wyzwań, ale też stanowią gwarancję jakości, na którą Egmont pracował przez lata. Dwie pierwsze powieści wydane w ramach serii Czytam Sobie z Bakcylem to Tajemnica namokniętej gąbki Zofii Staneckiej z ilustracjami Agnieszki Surmy i Maurizio. Kot w okularach Katarzyny Kozłowskiej z ilustracjami Agnieszki Żelewskiej.

TAJEMNICA NAMOKNIĘTEJ GĄBKI

Jeszcze parę dni temu myślałam, że nic nie przebije tego, co dzieje się w szkole mojej córki. Już na pierwszym zebraniu wychowawczyni skarżyła się na bidety zapchane kanapkami, zamknięte od wewnątrz kabiny łazienkowe i graffiti na świeżo pomalowanych ścianach – bezmyślne akty wandalizmu budzące złość i oburzenie.

A jednak wydarzenia opisane przez Zofię Stanecką, mimo że dużo mniej szkodliwe społecznie, przyprawiają o gęsią skórkę. Zawilgotniała kreda, gąbki cuchnące szlamem i glony w trampkach są tak niedorzeczne, że aż niepokojące. Dwaj trzecioklasiści, Bratek i Ziutek, stawiają sobie za punkt honoru rozwiązanie zagadkowej sprawy, jednak szybko się okazuje, że odkrycie prawdy jest dopiero początkiem wielkiej przygody: niesamowitej, zabawnej i pełnej zwrotów akcji. Tajemnica namokniętej gąbki to lekka, wciągająca powieść z elementami detektywistycznymi i fantastycznymi, której motywem przewodnim jest pogoń za własnymi marzeniami i pomysły, które nie zawsze mają ręce i ogon, tfu! to znaczy nogi. Napisana przystępnym językiem nie wymaga dodatkowych wyjaśnień ze strony dorosłego i jest prawdziwą przepustką do świata pierwszych dłuższych powieści. 

Ilustracje Agnieszki Surmy, którą znałam do tej pory jedynie z autorskiego komiksu Pikapidula. Wszyscy na pokład!, fantastycznie oddają ducha powieści, uwypuklając jej zabawne strony i podkreślając pełne napięcia momenty. Szczegóły takie jak wpisanie tytułów kolejnych rozdziałów w szkolną tablicę czy spójna zielona kolorystyka liternictwa dodatkowo podnoszą edytorskie walory książki.

MAURIZIO. KOT W OKULARACH

Kocia gwiazda, wokalista zespołu Stalowe Wibrysy, przekonuje się na własnej skórze, że jedno niefortunne zdjęcie może się położyć cieniem na całej dotychczasowej karierze. Uchwycony przez paparazzi w wielkich żółtych okularach korekcyjnych, których zakup wymogła na nim matka, Maurizio staje się obiektem kpin i żartów. Najchętniej zapadłby się ze wstydu pod ziemię. Przyjaciel namawia go do przeczekania medialnej wrzawy tam, gdzie nikt go nie będzie szukał, tylko czy takie miejsce w ogóle istnieje? Maurizio, niczym Twainowski królewicz w przebraniu żebraka, poznaje ciemniejszą stronę życia.

Pełna odniesień do współczesnego świata powieść Katarzyny Kozłowskiej Maurizio. Kot w okularach nie tylko bawi i wzrusza, lecz także ukazuje absurd pogoni za sławą, źle pojmowane poczucie własnej wartości i wreszcie – nadzieję na przemianę. W tekście pojawia się wiele trudnych zwrotów i wyrażeń, często obcojęzycznych – niektóre są wyjaśnione w przypisach na dole strony (np. styl chesterfield, tempura, room service), inne pozostały bez komentarza (narażać swoją reputację na szwank, lumpeks czy zakapior). Mimo całej mojej sympatii do Maurizia. Kota w okularach, wydaje mi się, że ze względu na zaawansowane słownictwo książka nie powinna zostać wydana w ramach serii Czytam Sobie z Bakcylem. Jak na jedną z pierwszych długich samodzielnych lektur jest po prostu zbyt trudna. 

Nie mam natomiast wątpliwości, że nad kocimi wizerunkami stworzonymi przez Agnieszkę Żelewską rozpłyną się nie tylko zadeklarowani kociarze, lecz także i miłośnicy psów. Spójrzcie tylko na cyklamenowe spodnie Maurizia, jego błogi wyraz pyszczka na myśl o śniadaniu czy uroczą Trusię o futerku w kolorze czekolady – po prostu cudo!
TYTUŁ: Tajemnica namokniętej gąbki

TEKST: Zofia Stanecka
ILUSTRACJE: Agnieszka Surma
LICZBA STRON: 152
OPRAWA: miękka
FORMAT: 18,5 × 14,5 cm
WIEK: 8+
WYDAWNICTWO: Egmont
ROK WYDANIA: 2018

TYTUŁ: Maurizio. Kot w okularach
TEKST: Katarzyna Kozłowska
ILUSTRACJE: Agnieszka Żelewska
LICZBA STRON: 112
OPRAWA: miękka
FORMAT: 18,5 × 14,5 cm
WIEK: 8+
WYDAWNICTWO: Egmont
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *