Ile obietnic bez pokrycia może przyjąć nastoletnie serce? Gdzie leży granica między nadzieją a rozczarowaniem? Jak bardzo można się poświęcić w imię miłości, żeby po drodze nie zatracić siebie? Druga wydana po polsku książka irlandzkiej pisarki Sarah Crossan pt. My dwie, my trzy, my cztery to poruszająca, słodko-gorzka opowieść o trzech pokoleniach kobiet, które próbują na nowo zbudować rodzinne relacje. Skomplikowana układanka wymaga jednak nie tylko dobrych chęci, ale przede wszystkim prawdziwego zaangażowania wszystkich stron. Czy dorośli staną na wysokości zadania, a dzieci dadzą im kolejną ostatnią szansę?

My dwie

Apple ma trzynaście lat i chodzi do siódmej klasy. Jej matka, przytłoczona wczesnym macierzyństwem, zostawiła dziewczynkę pod opieką babci i wyjechała do Nowego Jorku szukać szczęścia na Broadwayu. Miała się odzywać, ale słuch o niej zaginął. Apple bardzo za nią tęskni i cały czas – wbrew zdrowemu rozsądkowi – wierzy w jej powrót. Tym bardziej, że babcia, która opiekuje się nią od jedenastu lat, jest chodzącą nadopiekuńczością: codziennie odwozi dziewczynkę do szkoły i odbiera po lekcjach, zabijając w zarodku ewentualne życie towarzyskie Apple, ma bzika na punkcie domowej kuchni („Upiekłam jagnięcinę na obiad i nie chcę, żeby wyschła w piekarniku”) i nie pozwala jej oglądać seriali dla dorosłych. 

My trzy

Pewnego razu, zupełnie jakby wróciła z zakupów w sklepie na rogu, a nie z drugiego końca świata, pojawia się matka Apple. Annie jest całkowitym zaprzeczeniem Baby: roztrzepana, spontaniczna i traktująca córkę jak koleżankę. Obsypuje ją prezentami, zabiera do modnych restauracji i wypytuje o sprawy sercowe. Apple bez namysłu wprowadza się do wynajętego przez matkę mieszkania, gdzie czeka na nią jeszcze jedna niespodzianka: młodsza siostra Rain, o której istnieniu ani Apple, ani Baba nie miały pojęcia. 

My cztery

Opieka nad siostrą i dbanie o dom podczas ciągłych nieobecności Annie, biegającej z castingu na casting, sprawiają, że Apple zaczyna opuszczać lekcje i coraz bardziej odsuwa się od skłóconej z córką babci. Zamiast spodziewanej sielanki trzynastolatka odbiera przyspieszoną lekcję dorosłości, a wieczne wątpliwości, czy jest wystarczająco dobra w oczach swojej matki, niszczą ją od środka. Kiedy dochodzi do nieszczęśliwego wypadku, trzy pokolenia kobiet uświadamiają sobie, że ułożenie puzzli po omacku po prostu nie może się udać… 

Książka Sarah Crossan jest uniwersalną opowieścią o spełnionych marzeniach, które – paradoksalnie – zmieniają życie na gorsze i bezpardonowo odzierają z podtrzymywanych latami złudzeń. Uświadamia, że bycie dorosłym nie zawsze idzie w parze z dojrzałością, pod maską troski może się czaić zaborczość, a pewność siebie wykuwa się w mozole od środka. I jeszcze że poezja może realnie wpłynąć na życie. My dwie, my trzy, my cztery to doskonała (i doskonale przetłumaczona przez Małgorzatę Glasenapp) powieść dla młodzieży, która daje dużo satysfakcji również dorosłemu czytelnikowi. Sarah Crossan pisze w sposób poruszający czułe struny, ale daleko jej do łzawego melodramatu, stawia diagnozę, ale nie daje rozwiązań, podobnie jak nie mami obietnicą taniego happy endu. To bez cienia wątpliwości jedna z najlepszych powieści dla młodzieży 2018 roku.

TYTUŁ: My dwie, my trzy, my cztery
TEKST: Sarah Crossan
TŁUMACZENIE: Małgorzata Glasenapp
PROJEKT OKŁADKI: Jacek Ambrożewski
LICZBA STRON: 304
OPRAWA: miękka ze skrzydełkami
FORMAT: 15 × 20 cm
WIEK: 10+
WYDAWNICTWO: Dwie Siostry
ROK WYDANIA: 2018

One thought on “Książka o rozczarowaniu – „My dwie, my trzy, my cztery” Sarah Crossan”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *