Biznes Junior to jedna z licznych gier powstałych na bazie oryginalnego pomysłu Elizabeth Magie Phillips, amerykańskiej wynalazczyni, inżynierki, poetki i przede wszystkim przeciwniczki polityki monopolistycznej. W 1903 roku wymyśliła, a w 1906 roku wydała własnym sumptem grę The Landlord’s Gam , która miała ukazywać moralną wyższość współpracy nad konkurencją i w prosty sposób wyjaśnić teorię podatkową Henry’ego George’a, który postulował jedyny podatek od przychodów z ziemi. Gra okazała się niezwykle popularna, a na podstawie pomysłu autorki Charles Darrow stworzył grę Monopoly. W 1932 firma Parker Brothers, która ją wydawała, odkupiła patenty Elizabeth Magie Philips za 500 dolarów, a Charles Darrow został pierwszym w historii milionerem wśród projektantów gier planszowych…

W dzieciństwie grałam w Bankruta w czerwono-błękitnym pudełku z mężczyzną w kamizelce i cygarem w ustach, a wiele lat później moje córki zetknęły się z tą grą w postaci Monopoly Junior. Przez wiele miesięcy to była ich ulubiona gra, co widać zresztą po sfatygowanym pudełku. Biznes Junior wydawnictwa Alexander przyjął się w naszym domu równie dobrze, a zainteresowanie mechaniką odżyło ze względu na nową atrakcyjną szatę graficzną odwołującą się do dziecięcych wyobrażeń o idealnym mieście. Mimo że oba tytuły są do siebie bardzo podobne, lądują na stole na zmianę. 

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA

plansza
30 kart LOS

7 kart LOTTO
18 kart własności
4 pionki
kostka
18 plastikowych domków
banknoty (75 szt. 1 zł, 40 szt. 2 zł, 20 szt. 5 zł)
instrukcja

OPIS I CEL GRY

Gracze krążą po planszy pełnej atrakcji: od sklepu z zabawkami przez fabrykę czekolady aż do cyrku. Inwestują swoje pieniądze w wybrane lokale i usługi, rozbudowują je i pobierają opłaty za postój. Los czasem sprzyja, a czasem płata figle, dlatego warto być przygotowanym na czarną godzinę: w końcu mandaty, wizyty w szpitalu czy pizza na nasz koszt dla znajomych to rzeczy, które się po prostu zdarzają. Ten z graczy, który najrozsądniej będzie zarządzał pieniędzmi i najdłużej nie odpadnie z gry z powodu bankructwa, zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE

Rozłóż planszę na środku stołu i rozdaj graczom wybrane przez nich pionki. Potasuj karty LOSU i LOTTO i ułóż je rewersem do góry na oznaczonych miejscach na planszy. Wyznacz bankiera, który będzie odpowiedzialny za wypłacanie pieniędzy z banku i pobieranie opłat, a także wydawanie graczom kart własności i żółtych domków. Na dobry początek bankier wypłaca każdemu graczowi 51 zł (w trzech nominałach: 1 zł, 2 zł i 5 zł).

PRZEBIEG GRY

Gracze kolejno rzucają kostką i przesuwają swoje pionki o określoną liczbę pól. Jeśli zatrzymają się na polu inwestycji (np. Pizzeria, Hotel czy Bar czekoladowy), mogą je kupić za cenę wskazaną na danej Karcie własności, a w kolejnych ruchach rozbudować, stawiając domek (cena również podana na Karcie własności). Postój na polu z napisem Los! lub LOTTO wiąże się z dobraniem wierzchniej karty z odpowiedniego stosu i zastosowaniem się do polecenia. Pośród kart Losu znajdują się zarówno takie, które przynoszą graczowi natychmiastowe lub odroczone w czasie korzyści (np. jednorazowe zwolnienie od opłaty za postój na polu innego gracza, darmowe leczenie w szpitalu czy zwrot podatku z Urzędu Skarbowego), jak i uszczuplające jego budżet (np. kara za niegrzeczną obsługę w lokalu, podatek, datek na cele dobroczynne), a także możliwość dodatkowego rzutu kostką lub utrata kolejki. Karty LOTTO wymuszają na graczu dodatkowy rzut kostką, a wynik każdorazowo przesądza o tym, czy gracz otrzymuje z banku czy też wpłaca do niego określoną kwotę (od 1 do 6 zł). W narożnikach planszy znajdują się pola: Start (za przekroczenie tego pola gracz otrzymuje z banku 5 zł), Szpital (utrata kolejki i wniesienie do banku opłaty za leczenie w wysokości 1 zł), Nagroda (wypłata z banku 1 zł) i Policja (mandat w wysokości 2 zł).
Jeśli gracz zatrzyma się na polu z inwestycją, która należy do przeciwnika, płaci mu za postój – wysokość opłaty jest uzależniona od konkretnego miejsca, a także ewentualnych zabudowań (postój na polu z domkiem jest zawsze droższy).

W swojej kolejce gracz może rzucić kostką i przestawić pionek albo rozbudować wybraną inwestycję bez rzucania kostką. Nie można dwa razy z rzędu stawiać domków – przed kolejną rozbudową należy przesunąć pionek na planszy. Nie trzeba być właścicielem dwóch sąsiadujących działek w identycznym kolorze, żeby postawić domek – każda karta własności jest samodzielną inwestycją.  

Gra toczy się przez szereg rund do momentu, aż wszyscy poza jednym graczem odpadną z gry ze względu na brak możliwości uiszczenia opłaty: czy to innemu graczowi, czy bankowi. Gracz, który ocalił swój kapitał, zostaje zwycięzcą. 

Karty własności, które jeszcze do nikogo nie należą, mogą leżeć z boku stołu.
Delfin może kupić Wesołe miasteczko.
Delfin wpłaca do banku 10 zł za Wesołe miasteczko.
Pies zatrzymuje się na polu LOTTO i dobiera wierzchnią kartę ze stosu.
Wynik rzutu kostką przesądza o nagrodzie lub karze.
Niedźwiadek zatrzymał się w Wesołym miasteczku należącym do Delfina i musi mu zapłacić za postój.
Postój na polu Wesołego miasteczka bez domku kosztuje 4 zł.
Szpital wiąże się z utratą kolejki i opłaceniem leczenia. Jeśli gracz ma Kartę pacjenta (ze stosu Los!), nie traci kolejki ani nie płaci za leczenie.
To pole wszyscy bardzo lubią!
Co tym razem przyniesie Los?
Los okazał się bardzo łaskawy.
Pojawia się pierwszy domek. Można go postawić w specjalnej zatoczce, żeby nie zasłaniał nazwy inwestycji i cennika opłat za postój.
O nie, mandat!
Maja wcale nie udaje, że czyta. Po prostu napis „Los!” jest do góry nogami 🙂

WRAŻENIA

Biznes Junior wydawnictwa Alexander to klasyczna gra w nowym opracowaniu graficznym, dlatego trudno uniknąć porównań z Monopoly Junior, na którym się wzoruje. Jeśli macie już Monopoly Junior, to w zupełności Wam wystarczy przed przesiadką do podstawowej wersji Monopoly. Ale jeśli Wasze dziecko jeszcze nie zetknęło się z grą opartą na mechanice kupowania działek, warto rozważyć zakup Biznes Junior przede wszystkim ze względu na korzystną cenę. Jakość elementów jest porównywalna z tą w grze Hasbro, a różnice dotyczą przede wszystkim wyglądu:
1⃣ plansza składana na pół (Biznes Junior) vs. plansza łamana na cztery razy (Monopoly Junior)
2⃣ tekturowe pionki na plastikowych podstawkach (B.J.) vs. plastikowe pionki (M.J.)
3⃣ plastikowe domki (B.J.) vs. żetony własności (M.J.)
4⃣ wypraska (B.J.) vs. brak wypraski (M.J.)

Różnice w zasadach są również niewielkie (dlatego moje córki bez problemu przestawiają się z jednej gry na drugą):
1⃣ możliwość kupienia działki, na której zatrzymał się pionek gracza (B.J.) vs. konieczność kupienia działki (M.J.)
2⃣ domek postawiony na działce zwiększa wysokość opłaty za postój (B.J.) vs. wykupienie dwóch sąsiadujących działek w tym samym kolorze podwaja wysokość czynszu (M.J.).

Możliwość obracania gotówką, wykonywanie prostych operacji matematycznych (dodawanie i odejmowanie) oraz podejmowanie decyzji inwestycyjnych sprawiają, że dziecko ma poczucie obcowania z „naprawdę poważną” grą. Dzieci oswajają się także z pojęciem oszczędzania – moje córki same z siebie zaczęły wydzielać część swojego kapitału i trzymać na czarną godzinę (co nie przeszkadza im ruszyć żelaznych zapasów, kiedy brakuje im gotówki na zakup Baru czekoladowego albo Kina…). 

Biznes Junior dominuje czynnik losowy (od rzucania kostką przez karty Losu i LOTTO) i czasami, choćbyśmy byli najbardziej ostrożnymi inwestorami, ciągle uszczuplamy swój kapitał: a to płacimy kary, a to wnosimy opłaty za postój, a to dostajemy mandaty… Jeśli inni gracze nie stają na naszych polach i nie płacą nam czynszu, szanse na rozwój i wzbogacenie się są raczej niewielkie. Dzieciom to jednak nie przeszkadza, bo chyba nie w pełni uświadamiają sobie ograniczenia, które nakłada na graczy mechanika. Z entuzjazmem zapraszają do wspólnej rozgrywki nie tylko rówieśników, ale i dziadków – i jedni, i drudzy bez trudu włączają się do gry, bo zasady są naprawdę proste. To gra, która powinna się znaleźć w każdym domu! Może właśnie w wydaniu Alexandra? 

TYTUŁ: Biznes Junior
WYDAWNICTWO: Alexander
WIEK: 5+
LICZBA GRACZY: 2–4
CZAS GRY: 20–30 min
WIELKOŚĆ: 38 × 26 × 6 cm
ROK WYDANIA: 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *