Strona główna  /  Kultura  /  Kto napisał Potop? Wszystko, co warto wiedzieć o autorze

Kto napisał Potop? Wszystko, co warto wiedzieć o autorze

Kultura
Stara, skórzana księga z piórem i kałamarzem na drewnianym biurku, przywołująca klimat dawnej literatury.

Autorem „Potopu” jest Henryk Sienkiewicz. Ta druga część Trylogii, wydana w 1886 roku, od razu weszła do kanonu polskiej literatury historycznej, a dziś czytamy ją zarówno jako opowieść o Kmicicu i Oleńce, jak i jako zapis wyobrażeń o przeszłości. Więcej o twórcy książki, jej miejscu w dorobku pisarza i najczęstszych nieporozumieniach przeczytasz w dalszej części artykułu.

Kim jest autor „Potopu” i dlaczego to pytanie wraca

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie jest jednoznaczna – powieść napisał Henryk Sienkiewicz. Jego nazwisko na stałe wpisało się w programy szkolne i w kulturowy kanon, a jednak wątpliwości wracają z kilku powodów. Przede wszystkim sam tytuł bywa mylony z wydarzeniem historycznym, czyli najazdem szwedzkim na Rzeczpospolitą, a niektórzy pytający mają na myśli raczej adaptację filmową Jerzego Hoffmana niż samą książkę.

Nie bez znaczenia jest również to, że Sienkiewicz tworzył „Potop” w bardzo konkretnym celu – chodziło o wsparcie duchowe Polaków żyjących pod zaborami. Zabieg ten, określany dziś jako pisanie „ku pokrzepieniu serc”, sprawił, że tekst szybko oderwał się od kontekstu czysto literackiego i zaczął funkcjonować jako element zbiorowej pamięci. Jeżeli więc ktoś pyta o autora, zwykle nie szuka tylko nazwiska – chce równocześnie osadzić lekturę w epoce i zrozumieć, z czym właściwie ma do czynienia.

Miejsce „Potopu” w Trylogii i okoliczności wydania

„Potop” zajmuje środkową pozycję w trzyczęściowym cyklu powieści historycznych Sienkiewicza, pomiędzy „Ogniem i mieczem” a „Panem Wołodyjowskim”. Cykl ten nie stanowi luźnego zbioru historii – każda część dotyczy innego, dramatycznego etapu dziejów Rzeczypospolitej XVII wieku, a razem budują spójną wizję polskiej przeszłości, w której literatura stale przenika się z historią. Znajomość tego porządku pomaga zrozumieć, dlaczego nie jest to zwykła powieść przygodowa, lecz tekst o dużym ciężarze symbolicznym.

Oryginalnie utwór ukazywał się w odcinkach na łamach krakowskiego dziennika „Czas” w latach 1884–1886, a nieco później równolegle drukowano go również w warszawskim „Słowie” oraz „Kurierze Poznańskim”. Pełne wydanie książkowe trafiło do czytelników w tym samym roku, w którym zakończono publikację prasową, a więc w 1886. Dla samego pisarza okres ten był szczególnie trudny – leczył się wówczas na gruźlicę i mierzył ze stratą pierwszej żony, Marii z Szetkiewiczów, co dodatkowo nadało tekstowi osobisty ton.

W konstrukcji powieści istotny jest też świadomy wybór gatunku – jest to powieść historyczna, a więc utwór łączący udokumentowane zdarzenia z fikcją literacką. Formę tę Sienkiewicz traktował nie jako suchy zapis dziejów, ale jako żywą panoramę epoki, w której postacie realistyczne, jak Janusz Radziwiłł czy Stefan Czarniecki, funkcjonują na równych prawach z fikcyjnymi, na czele z Andrzejem Kmicicem i Oleńką Billewiczówną.

Co tak naprawdę opowiada „Potop”

Akcja powieści rozgrywa się w czasie potopu szwedzkiego, a więc w latach 1655–1660, jednak Sienkiewicz skupia się przede wszystkim na okresie 1655–1657. Tłem dla losów bohaterów jest rozpad państwa, zdrada części magnaterii i stopniowe budzenie się oporu, który w narracji pisarza urasta do rangi narodowego przebudzenia. W centrum fabuły stoi Andrzej Kmicic – chorąży orszański, postać gwałtowna i pełna sprzeczności, która przechodzi ewolucję od awanturnika do człowieka odpowiedzialnego, gotowego własną piersią zasłonić króla podczas bitwy.

Tuż obok niego równie ważną rolę odgrywa Oleńka Billewiczówna, której postawa wprowadza kontrast pomiędzy porywem emocjonalnym a potrzebą moralnego ładu. Sam wątek miłosny rozwija się przy tym nie w oderwaniu od burzliwych wydarzeń, ale razem z nimi – wybory uczuciowe bohaterów stale splatają się z politycznymi i wojennymi decyzjami. Powieść opowiada zatem o tym, jak człowiek i cała wspólnota przechodzą przez głęboki kryzys, a potem próbują się z niego podnieść, nie tracąc przy tym wewnętrznej tożsamości.

Andrzej Kmicic i jego pierwowzór

Choć dla czytelników Kmicic jest przede wszystkim literackim tworem Sienkiewicza, autor oparł tę postać na autentycznej figurze – Samuelu Kmicicu, chorążym orszańskim, który w XVII wieku zasłynął jako utalentowany żołnierz i głośny awanturnik. Historyczny Kmicic walczył zarówno ze Szwedami, jak i z Moskwą, a na scenie politycznej Wielkiego Księstwa Litewskiego związany był z obozem Sapiehów, przeciwstawnym wobec Radziwiłłów. Co ciekawe, źródła wskazują, że pozostawał z księciem Bogusławem Radziwiłłem w relacjach o wiele lepszych, niż sugeruje powieściowa narracja, i występował nawet jako pośrednik pomiędzy nim a królem Janem Kazimierzem podczas prób nakłonienia księcia do porzucenia Szwedów.

Bohaterowie fikcyjni i historyczni w jednej panoramie

W „Potopie” Sienkiewicz zastosował charakterystyczny dla powieści historycznej zabieg – postacie fikcyjne, takie jak Andrzej Kmicic, Oleńka Billewiczówna, Jan Skrzetuski czy wachmistrz Soroka, poruszają się w tym samym świecie co autentyczne figury epoki. Na kartach powieści pojawiają się więc między innymi Janusz Radziwiłł, Bogusław Radziwiłł, Augustyn Kordecki, Stefan Czarniecki, Jan Kazimierz czy Karol X Gustaw. Dzięki temu czytelnik odbiera historię nie jako katalog dat i nazwisk, ale jako żywe doświadczenie ludzi uwikłanych w wydarzenia, nad którymi nie zawsze mają pełną kontrolę.

Wizja Sienkiewicza a realia historyczne

„Potop”, zgodnie z deklaracjami samego autora, nigdy nie miał być monografią historyczną. Sienkiewicz sięgał po liczne opracowania, pamiętniki Jana Chryzostoma Paska, a także po pisaną przez przeora Augustyna Kordeckiego „Nową Gigantomachię”, jednak część faktów celowo pomijał lub modyfikował, aby uzyskać zamierzony efekt artystyczny i wzmocnić przesłanie moralne. Takie podejście sprawiło, że niektóre obrazy – na przykład powszechnej zdrady czy wyjątkowości obrony Jasnej Góry – zostały celnie wyostrzone, ale w oderwaniu od prozy historyka są one przynajmniej częściowo literacką kreacją.

Dla przykładu, w świetle dzisiejszych badań Jasna Góra była już w połowie XVII wieku świetnie ufortyfikowanym obiektem warownym, a jej załoga dysponowała bardzo dobrą artylerią. Generał Burchard Müller, który dowodził siłami szwedzkimi i polskimi pod klasztorem, dysponował w rzeczywistości zaledwie około tysiącem ludzi, przy czym polscy żołnierze w większości asystowali Skandynawom bez większego entuzjazmu. Co więcej, Szwedom bardzo szybko zaczęło brakować prochu i kul, a ostrzał po kilku dniach wyraźnie osłabł, co czyniło skuteczne oblężenie praktycznie niemożliwym.

Również postać Janusza Radziwiłła została w powieści przedstawiona w sposób jednostronny. Hetman wielki litewski, zanim podpisał ugodę w Kiejdanach i związał się ze Szwedami, od roku zmagał się z niszczycielską ofensywą moskiewską, a w sierpniu 1655 roku Rosjanie zajęli i spalili Wilno. W momencie jego decyzji zarówno Warszawa, jak i Kraków znajdowały się już w rękach szwedzkich, a dalsza samodzielna walka z dwoma przeciwnikami naraz wydawała się nierealna. Sienkiewicz, pisząc w zaborze rosyjskim, nie mógł jednak zbyt szczegółowo rozwijać wątku moskiewskiego, co wpłynęło na uproszczenie motywacji magnata.

Odrębną ciekawostką pozostaje sprawa samego przeora Augustyna Kordeckiego. Na początku XX wieku szwedzki archiwista Theodor Westrin odnalazł listy, z których wynika, że jeszcze w październiku 1655 roku – a więc przed rozpoczęciem oblężenia – Kordecki oddał się wraz z paulinami pod protekcję króla Karola Gustawa. Dokumenty te, choć nie zmieniają ostatecznej wymowy obrony, każą ostrożniej podchodzić do jednoznacznego wizerunku niezłomnego przeora, utrwalonego przez Sienkiewicza.

Co pierwotnie oznaczał tytuł powieści

W powszechnym odbiorze słowo „potop” kojarzy się niemal automatycznie z niszczycielskim zalewem szwedzkich wojsk, które wdarły się w granice Rzeczypospolitej. Sam Sienkiewicz nadawał mu jednak odwrotny kierunek: pierwotnie „potop” miał symbolizować powszechne, zbrojne powstanie polskiej ludności, która niczym fala zalewa i wypiera nieprzyjaciela ze wszystkich stron, prowadząc w ten sposób do wyzwolenia ojczyzny. Ta intencja autora jest dziś często pomijana, a powszechna wykładnia utrwaliła znaczenie, które w istocie stoi w sprzeczności z oryginalnym zamysłem pisarza.

Pierwotnie sienkiewiczowski „potop” miał oznaczać powszechne, zbrojne powstanie ludności polskiej, zalewające wrogie wojska ze wszystkich stron i wyzwalające w ten sposób ojczyznę.

Ekranizacje i kulturowa pamięć o powieści

Dzieło Sienkiewicza doczekało się kilku adaptacji filmowych, z których najgłośniejszą pozostaje polsko-radziecka produkcja Jerzego Hoffmana z 1974 roku. W głównych rolach wystąpili między innymi Daniel Olbrychski jako Kmicic, Małgorzata Braunek jako Oleńka, a także Tadeusz Łomnicki i Władysław Hańcza, którzy wcielili się odpowiednio w Michała Wołodyjowskiego i Janusza Radziwiłła. Film ten na tyle silnie utrwalił własną wizję postaci i zdarzeń, że dla wielu odbiorców stał się punktem wyjścia do myślenia o powieści – nierzadko silniejszym niż sam tekst literacki.

Znacznie wcześniej, bo już w 1913 roku, Edward Puchalski podjął próbę przeniesienia historii na ekran w niemym filmie „Obrona Częstochowy”, jednak produkcja ta nie została ukończona. Dwa lata później rosyjski reżyser Piotr Czardynin zrealizował własny „Potop”, ale obraz nie zachował się do naszych czasów. Te wczesne próby świadczą o tym, jak szybko powieść zaczęła funkcjonować nie tylko jako lektura, ale i jako tworzywo dla kultury wizualnej.

Filmowa wersja z 1974 roku tak mocno wpisała się w wyobraźnię widzów, że dziś postać Kmicica bywa nieodłącznie kojarzona z kreacją Daniela Olbrychskiego.

Dlaczego ta książka wciąż pozostaje ważna

„Potop” łączy w sobie rozmach epickiej narracji, wyraziste charaktery i silnie zarysowany wymiar symboliczny, a Sienkiewicz buduje całą opowieść tak, by historia nie była tu tylko ozdobnym tłem, ale siłą napędzającą fabułę. Czytelnik nie dostaje katalogu dat – otrzymuje za to obraz rozpadu, zdrady, oporu i powolnego odzyskiwania wiary we wspólnotę, co nawet po latach wydaje się tematem żywym i uniwersalnym. Siła tej powieści polega właśnie na tym, że można ją odczytywać równolegle na kilku poziomach: jako romans, jako dramat polityczny i jako mit założycielski Rzeczypospolitej.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że autor zdołał stworzyć tekst wystarczająco pojemny, by przemawiał zarówno do czytelnika szkolnego, jak i do kogoś, kto wraca do lektury po latach z zupełnie innymi pytaniami. Dziś, gdy spory o interpretację polskiej historii nie tracą na aktualności, powieść ta nadal prowokuje do rozmowy o tym, jak opowiadamy sami sobie o przeszłości i co z tych opowieści wynika dla teraźniejszości. Z tego właśnie powodu znajomość trzech podstawowych faktów – autorem jest Henryk Sienkiewicz, książka stanowi drugie ogniwo Trylogii, a akcja osadzona została w czasie wojny ze Szwecją – to dopiero punkt wyjścia do głębszego odczytania całego tekstu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Kto jest autorem powieści „Potop”?

Autorem „Potopu” jest Henryk Sienkiewicz, który napisał tę książkę jako drugą część swojej Trylogii.

W jakim miejscu Trylogii znajduje się „Potop”?

„Potop” to środkowa część Trylogii, między „Ogniem i mieczem” a „Panem Wołodyjowskim”.

Kiedy i gdzie pierwotnie ukazywała się powieść?

Powieść była publikowana odcinkowo w krakowskim dzienniku „Czas” w latach 1884–1886, a pełne wydanie książkowe ukazało się w 1886 roku.

O czym opowiada fabuła „Potopu”?

Akcja toczy się podczas potopu szwedzkiego (1655–1657) i skupia się na losach Andrzeja Kmicica oraz procesie narodowego oporu i odzyskiwania tożsamości społecznej.

Kim był pierwowzór Andrzeja Kmicica?

Wzorcem postaci był Samuel Kmicic, XVII‑wieczny chorąży orszański i kontrowersyjny żołnierz, znany z awanturniczej przeszłości i działań politycznych na Litwie.

Na ile powieść odzwierciedla rzeczywistość historyczną?

Sienkiewicz łączy fakty z fikcją i świadomie modyfikuje niektóre wydarzenia, by wzmocnić przekaz moralny, więc „Potop” nie jest monografią historyczną.

Co pierwotnie miał oznaczać tytuł „Potop” według autora?

Sienkiewicz zamierzał, by „potop” symbolizował powszechne zbrojne powstanie ludności, które miało wypierać najeźdźców, a nie tylko inwazję Szwedów.

Redakcja dzinztomikiem.pl

Zespół redakcyjny dzinztomikiem.pl z pasją łączy tematy diety, zdrowia, edukacji, kultury i hobby. Chcemy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, pokazując, jak łatwo można zrozumieć nawet najbardziej złożone zagadnienia z tych dziedzin. Razem odkrywamy, inspirujemy i upraszczamy codzienność!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?