Książka z pępka – „Ziuzia” Malina Prześluga

Moja starsza córka najbardziej na świecie nie lubi warzyw: zupy mogłyby dla niej nie istnieć, na widok buraka ucieka gdzie pieprz rośnie, a sam dźwięk słowa „kalafior” wywołuje u niej dreszcze. Mimo to kilka dni temu, jak gdyby nigdy nic, zapytała mnie, czy mamy w domu jakąś marchewkę do zabawy. Młodsza córka od kilku dni oswaja brzydkie słowa: „Kurde, jakie dobre to masło!” – przy śniadaniu, „Kurde, coś…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...