Lubią cykliczne kąpiele z pianą i zapach płynu zmiękczającego. Nie przepadają natomiast za kiepskiej jakości obuwiem oraz ściskiem w koszu z brudną bielizną. Najczęściej podobnie jak ludzie dobierają się w pary i nie odstępują się nawzajem dosłownie na krok. Ich bliźniacza relacja przeważnie kończy się na skutek dziury na pięcie lub na dużym palcu. Justyna Bednarek wymyśliła jeszcze dziurę pod pralką, za sprawą której co bardziej odważne skarpetki mogą odmienić los swój i napotkanych po drugiej stronie bohaterów. Z pewnością już wiecie, że mowa o skarpetkach z kultowej sagi wydawnictwa Poradnia K, tych samych, które pojawiły się na zwycięskiej recepcie na coś optymistycznego (przeczytacie o niej u dołu TEGO wpisu).

NIESAMOWITE PRZYGODY DZIESIĘCIU SKARPETEK (CZTERECH PRAWYCH I SZEŚCIU LEWYCH)

Nie pamiętam, kiedy dokładnie książka ta znalazła się w naszej biblioteczce, ale wiem, że 3,5-letnia wówczas Lenka nie była na tę lekturę gotowa. Przeczytałam więc Przygody sama i odłożyłam na górną półkę. Po raz kolejny sięgnęliśmy po nie niedługo po czwartych urodzinach córki. Okazało się, że wcześniejsze pytania o znaczenie co piątego słowa w tekście zastąpiły ciągłe prośby o czytanie kolejnych rozdziałów, tak przy wieczornym czytaniu, jak i spontanicznie w ciągu dnia. Skarpetki oczarowały nas na dobre.

CZARNA DZIURA

Początek książki mogłaby napisać każda osoba, która choć raz wrzucała skarpetki do pralki. Człowiek jest święcie przekonany, że wrzuca dwie sztuki z pary, a przy rozwieszaniu prania robi wielkie oczy, bo świeżutka i pachnąca jest tylko prawa lub lewa skarpetka. Gdzie się podziała druga? Mama Be też się nad tym zastanawia i decyduje się na wezwanie hydraulika (może to problem pralki, która pożera skarpetki?). Ten oznajmia, że problem tkwi nie w pralce, a tuż pod nią – w kwadratowej czarnej dziurze, przez którą skarpetki uciekają, jak się później okazuje, w poszukiwaniu lepszego życia.

PO DRUGIEJ STRONIE KORYTARZA

Pierwsza skarpetka zostaje gwiazdą filmową, druga – mysią mamą, a trzecia – politykiem, którego słynne motto brzmi „każde prawo ma swoje lewo”. Czwarta skarpetka doradza bardzo ważnej personie, piąta ulega gruntownej metamorfozie (i z pewnością już nikt nigdy nie powie w jej towarzystwie, że ktoś „upadł nisko jak wełniana skarpeta”), szósta zaś w przebraniu róży wisi „ususzona” pod lampą. Siódma przeżyła przygodę życia i postanowiła wrócić do swojej bliźniaczej skarpetki, ósma okazała się znakomitym terapeutą, dziewiąta – detektywem, a dziesiąta lekarzem, który do terapii używa śmiechu swoich podopiecznych. Właśnie dziesiąta skarpetka i jej przygoda stanowią idealną klamrę dla pierwszego tomu przygód, który wywołuje uśmiech, podnosi na duchu i nastraja optymistycznie, niezależnie od okoliczności. 

NOWE PRZYGODY SKARPETEK (JESZCZE BARDZIEJ NIESAMOWITE)

W dwa lata po premierze pierwszego tomu ukazały się Nowe przygody skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite). Wstęp jest dużo bardziej dramatyczny niż w pierwszej części, bo tym razem przy pralce znajduje się Tata małej Be. Po minie można wywnioskować, że nie wstawia on prania zbyt często, ale nie poddaje się bez walki. Najgorsze jednak nie jest ustawienie odpowiedniego trybu czy odmierzenie proszku, ale sortowanie. Okazuję się bowiem, że jego ulubiona malinowa skarpetka jest bez pary. Próbuje dosięgnąć ją w czeluściach czarnej dziury, ale bezskutecznie.

JESZCZE BARDZIEJ NIEPRZEWIDYWALNE SCENARIUSZE

Malinowa skarpetka lewa, którą usilnie nawoływał Tata, wskoczyła do czarnej dziury wiedziona chęcią doznania nieograniczonej wolności. Na drodze do realizacji swojego planu pomogła spełnić marzenia dwóch innych istot. Skarpetka niebieska od zawsze miała bujną wyobraźnię i czuła, że odstaje pod tym względem od pozostałych mieszkańców kosza z brudami. Jej historia po drugiej stronie krętego korytarza zakończyła się wydaniem sprzedającej się jak świeże bułeczki książki. Skarpetka różowa spełniała się jako towarzysz zabaw psa małej Be, żółta została serowarem i nawet wymyśliła ser w kształcie skarpetki o nazwie skarpetaler, a czerwona skarpetka frotté spotkała samego Świętego Mikołaja, którego uratowała z nie lada opresji. Druga część Skarpetkowej sagi obejmuje łącznie trzynaście przygód, z których każda naprzemiennie bawi, zachwyca i wzrusza. Znajdziecie tu nie tylko o trzy niesamowite scenariusze więcej niż w części pierwszej, ale i kolejną dawkę pozytywnych emocji i niegasnącej nadziei na lepsze jutro.

ZA CZYM SKARPETKA TA GONI?

Ale przed czym te skarpetki uciekają, zapytacie? Powody są bardzo różne: od znużenia dotychczasowym życiem poprzez poczucie wykluczenia, osamotnienia, lęku przed konsekwencjami aż do chęci spełnienia własnych potrzeb i marzeń. Choć z pozoru zupełnie inne (różnią się kolorem, materiałem, wielkością i pochodzeniem), mają wiele cech wspólnych. Każda skarpetka jest na tyle odważna, by odciąć się od dotychczasowego życia i wyruszyć w podróż w nieznane. Z chwilą, w której decydują się na skok do czarnej jak smoła dziury pod pralką, wiedzą, że nie ma już odwrotu. Mimo że nie wiedzą, co czeka na nie po drugiej stronie, to bez marudzenia przemierzają długie, kręte i niewygodne korytarze. Każdorazowo okazuje się, że nowy rozdział w życiu skarpetek jest nieodłącznie powiązany z niesieniem bezinteresownej pomocy innym. 

Skarpetkowa saga jest zarówno znakomicie napisana, jak i zilustrowana. Duet Bednarek i de Latour można podziwiać w Przygodach skarpetek oraz w wydanej w 2016 roku książce Pięć sprytnych kunach, o której pisałyśmy TUTAJNiesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) to najczęściej nagradzana książka dla dzieci w 2015 roku. Zdobyła tytuł Najlepszej Książki Dziecięcej Roku w konkursie „Przecinek i Kropka”, otrzymała Nagrodę Literacką Miasta Stołecznego Warszawy oraz nominację literacką do Książki Roku 2015 Polskiej Sekcji IBBY. W dwa lata po premierze weszła do kanonu lektur szkolnych dla klas I–III, obok takich pozycji jak choćby Baśnie Hansa Christiana Andersena czy Brzechwa dzieciom. Doczekała się także przekładu na język czeski. Czy potrzeba dalszej zachęty?

SKARPETKA NA TROPIE, CZYLI KTO UKRADŁ ZŁOTY GUZIK?

No dobra, jest taka rzecz, która mogłaby zachęcić niezdecydowanych, a z pewnością przyciągnąć uwagę fanów skarpetek. To wydana w listopadzie książka aktywnościowa pt. Skarpetka na tropie, czyli kto ukradł złoty guzik?, mocno osadzona w realiach dotychczasowych perypetii tekstylnych bohaterów. Po ogromnym sukcesie obu tomów Przygód skarpetek czuję w kościach, że i „porcja zagadek, kolorowanek, śmiechu i zabawy” (jak czytamy w podtytule) okaże się bestsellerem! To idealny pomysł na prezent z każdej okazji, jak również bez okazji – w obu przypadkach sprawi obdarowanemu mnóstwo radości.

GORĄCZKA ZŁOTA

Rodzice małej Be planują wyjście do opery. Wybierając strój na randkę, Mama zauważa, że w jej ulubionym żakiecie brakuje guzika. Szuka wszędzie, ale na próżno. Całą sytuację obserwuje jedna ze skarpetek, która postanawia wyruszyć na poszukiwania i odnaleźć zgubę. Zanim znajdzie trop, rozwiąże wiele innych mniejszych zagadek, które otrzyma od napotkanych po drodze ludzi i zwierząt. Które z chomiczątek wyjadło zapas czekolady? Które z wymienionych przez srokę krów zjedzą najwięcej trawy? Jak nazywają się aktorzy w spektaklu teatralnym znani ze Skarpetkowej sagi? Skarpetka wie doskonale! Towarzysząc jej w odnalezieniu złotego guzika i udzielaniu odpowiedzi na wszelkie pytania poboczne, młodzi czytelnicy będą przemierzać labirynty, rozwiązywać krzyżówki i rebusy oraz ćwiczyć spostrzegawczość. I co najważniejsze, dobrze się przy tym bawić! 

SKARPETKOWY SKARB

Zaproponowane przez Justynę Bednarek quizy, kalambury i ćwiczenia wkomponowane są w fabularną opowieść, której zakończenia wam nie zdradzę. Mogę natomiast śmiało powiedzieć, że czyta się ją równie lekko i przyjemnie jak przygody książkowe. Na szczególną uwagę zasługują przemycone w książce utwory wierszowane (uzupełnianie w nich brakujących słów to jedno z ulubionych zadań Lenki) oraz elementy edukacyjne (np. podwójna porcja wiedzy skarpetologicznej). Poziom trudności zadań jest zróżnicowany, dlatego młodszym dzieciom przyda się wsparcie rodziców. Niezbędne będą też kredki i/lub flamastry i dobry humor – o resztę się nie martwcie! 

TYTUŁ: „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)”
TEKST: Justyna Bednarek
ILUSTRACJE: Daniel de Latour
LICZBA STRON: 160
OPRAWA: twarda
FORMAT: 16,6 × 23,5 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Poradnia K
ROK WYDANIA: 2015

TYTUŁ: „Nowe przygody skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite)”
TEKST: Justyna Bednarek
ILUSTRACJE: Daniel de Latour
LICZBA STRON: 168
OPRAWA: twarda
FORMAT: 16,6 × 23,5 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Poradnia K
ROK WYDANIA: 2017

TYTUŁ: „Skarpetka na tropie, czyli kto ukradł złoty guzik?”
TEKST: Justyna Bednarek
ILUSTRACJE: Daniel de Latour
LICZBA STRON: 64
OPRAWA: miękka
FORMAT: 20 × 28,7 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Poradnia K
ROK WYDANIA: 2017

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One thought on “Książki z korytarzami – Skarpetkowa saga Justyny Bednarek”

  1. Znam Justynę i wiedziałam o skarpetkowych perypetiach wcześniej nim ujrzały je księgarskie lady. Powstał na ten temat wierszyk „Skarpetkowa parada”, który był moim wyobrażeniem o temacie, a nie odzwierciedleniem treści. Kibicuję Justynie od początku jej pisarskiej przygody, podziwiam za lekkość stylu, dowcip i mimo podeszłego wieku namiętnie czytam to co wyszło spod jej pióra. Wszak to książki dla czytelników od 0 do 100 lat.
    Gdybym wcześniej nie czytała jej książek to po przeczytaniu powyższej recenzji na pewno bym po nie sięgnęła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *