Od ponad roku wieczorne czytanki ze starszą córką należą do męża. Ja w tym czasie usypiam młodszą latorośl i z utęsknieniem nasłuchuję przez przeszklone drzwi, co czytają i jak się przy tym bawią. Najczęściej przed zaśnięciem towarzyszą im znani całej naszej rodzinie bohaterowie, tacy jak Basia, Skarpetki, Stina, Pomelo czy wiking Tappi i jego przyjaciel Chichotek, bo choć Lenka lubi eksperymentować z książkowymi nowościami, to jej tato woli trzymać się tego, co sprawdzone. Sporadycznie, ale jednak daje się namówić na nowości i wówczas okazuje się, że to naprawdę świetne tytuły. Jest tylko jeden gatunek, którego unika jak ognia, bo twierdzi, że czytanie wychodzi mu lepiej niż wymyślanie niestworzonych historii. Ten gatunek to książki obrazkowe.

DROGA PRZEZ MĘKĘ?

Pewnego dnia ze stosiku zaproponowanych na wieczór lektur mąż wybrał Czerwonego Kapturka. Pewnie pomyślał, że to klasyczna historia w nowej oprawie; ta sama, którą każdy – młody czy stary – potrafi opowiedzieć wybudzony w środku nocy. Po przekartkowaniu pierwszych stron uzmysłowił sobie, jak bardzo się mylił. Był już na dobrej drodze, by się wycofać, ale zachęcony rosnącym zainteresowaniem latorośli kontynuował lekturę swoimi słowami.

Swoimi Słowami – nieprzypadkowo właśnie tak nazywa się seria, w ramach której ukazał się Czerwony Kapturek, a w oryginale również Kot w butachZłotowłosa i trzy misie oraz Trzy małe świnki (wydawnictwo Entliczek planuje wydać następny tytuł najwcześniej w 2018). Zamysł francuskiego duetu Sonii Chaine i Andriena Pichelina był prosty – dać dzieciom narzędzie do budowania narracji. Każdy z bohaterów, kluczowych rekwizytów i elementów scenerii przedstawiony został w książce w formie piktogramu. Wszystkie historie z serii okrojono do absolutnego minimum, tak by nie wprowadzać zbyt wielu elementów graficznych, a tym samym nie rozpraszać odbiorców przy tworzeniu opowieści. Bo wbrew pozorom nie o dokładne odczytanie piktogramów tutaj chodzi, a właśnie o opowiadanie. 

    

Czerwony Kapturek rozpoczyna się od legendy zawierającej dziewięć piktogramów z występującymi po sobie głównymi motywami historii: dom, mama, Czerwony Kapturek, las, wilk, babcia, łóżko, myśliwy, kamienie (te same znaki znajdują się na dołączonej do książki zakładce, można więc wracać do nich w dowolnym momencie, bez potrzeby wertowania stron). Jest jeszcze pełna wiraży droga wiodąca do domu babci. Cała reszta to już kwestia wyobraźni młodego autora, który może wybrać jedną z dwóch dróg: opowiadać dosłownie i lakonicznie lub metaforycznie, barwnie i (przynajmniej u nas) za każdym razem w inny sposób. Pierwszą drogą podążać będą początkujący bajarze, a ci bardziej wprawieni (albo zwyczajnie bardziej gadatliwi) odważnie wyruszą w słowotwórczą podróż.

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO… FINAŁU

Motyw drogi pojawia się także w książce Opowiedz mnie autorstwa portugalskiej graficzki Madaleny Matoso, która, podobnie jak twórcy Czerwonego Kapturka i całej serii Swoimi Słowami, otwiera przed dziećmi zupełnie inny świat i zachęca, by same nad tym światem panowały. We wstępie autorka w kilku zdaniach opisuje zasady zabawy w bajkowym labiryncie (od czego należy zacząć i na co zwracać uwagę) oraz motywuje milusińskich do snucia opowieści. Te będą tym bogatsze, śmieszniejsze i bardziej niesamowite, im chętniej dziecko uwolni wyobraźnię i odblokuje hamulce. 

Na bajarzy czeka tutaj dużo więcej wrażeń niż w minimalistycznym Czerwonym Kapturku, bo i formuła jest zupełnie inna. Madalena Matoso podpowiada początek każdego kolejnego rozdziału, ustawia drogowskazy, podsuwa pyszności, nakrycia głowy, magiczne przedmioty, a z pomocą uśmiechniętego ślimaka zadaje pytania dodatkowe, wydobywające z dziecka jeszcze więcej słów i w rezultacie wydłużające jego bajkową podróż. Podróż, która za każdym razem wyglądać będzie inaczej, nawet jeśli bajarz nie zdecyduje się na zmiany. 

POZWÓL DZIECKU PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ

Po lekturze Czerwonego Kapturka, Opowiedz mnie lub innych tytułów trenujących umiejętność opowiadania (np. Książki z muszką) zaobserwujecie u dziecka efekty nie tylko w sferze językowej, ale i w codziennych zabawach. W naszym domu każda lektura (podobnie jak i emocjonująca sytuacja z życia) znajduje odzwierciedlenie w dialogach lalek, figurek i ludzików Lego. Ostatnio prym wiedzie jednak narracja plastyczna, a dokładniej książkowo-plastyczna. Otóż Lenka tworzy własne… książki obrazkowe. Większość z nich ma spis treści i grono głównych bohaterów, którym wymyślamy rozmaite przygody, zaczynając opowieść słowami „Dawno, dawno temu” (to luźna sugestia autorki). Kiedy już wyczerpią nam się pomysły, autorka znika w swojej pracowni, by po chwili przybiec z tą samą „książką” rozbudowaną o kolejne, dopiero co dorysowane postaci. Możemy tak tworzyć, aż zabraknie miejsca na kartce (albo do chwili, w której pękniemy ze śmiechu). 

Spis treści jaki jest, każdy widzi. 🙂
Bohaterowie książki obrazkowej autorstwa 4,5-letniej Leny. Kto chętny na snucie opowieści?
DROGA WOLNA

Kim są odbiorcy książek z drogą – jeszcze czytelnikami czy już bajarzami? Obie role warto przetestować, a jeśli dziecko nie czuje się na siłach, by opowiadać całą bajkę w pojedynkę, można te role połączyć i zachęcać latorośl do aktywnego współtworzenia narracji. Na początku wystarczą pojedyncze słowa, które z czasem w naturalny sposób przerodzą się w dłuższe wypowiedzi. Może za dziesiątym lub dwudziestym trzecim razem dziecko uzna, że jest gotowe rozpocząć opowieść albo przejąć rolę narratora tuż po wstępie? Nie sposób powołać się na dokładne dane, bo i rodzicom trudno byłoby zliczyć, ile razy sięgali z dzieckiem po ten sam tytuł. Dlatego nie sugerujcie się statystykami ani nie patrzcie na to, jak radzą sobie inni. Kiedy otwieracie z dzieckiem książkę, bądźcie w niej wy i wasza wyobraźnia. Patrzcie sobie w oczy, słuchajcie się nawzajem, podpowiadajcie sobie pomysły i śmiejcie się z nich w głos. Przekonacie się, że po kilku kreatywnych seansach dziecko będzie gotowe na samodzielną wędrówkę. Tylko czy ty, rodzicu, będziesz gotów, by powiedzieć: „śmiało, w drogę”?

TYTUŁ: „Czerwony Kapturek” Seria: Swoimi słowami
TEKST: Sonia Chaine
TŁUMACZENIE: Magdalena Wanielista
ILUSTRACJE: Adrien Pichelin
LICZBA STRON: 32
OPRAWA: twarda
FORMAT: 18 × 21 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Entliczek
ROK WYDANIA: 2016

TYTUŁ: „Opowiedz mnie” 
TEKST: Madalena Matoso
ILUSTRACJE: Madalena Matoso
LICZBA STRON: 32
OPRAWA: twarda
FORMAT: 24 × 30,5 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Babaryba
ROK WYDANIA: 2017

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *