Nelly Rapp to jedna z tych serii, które lubi cała nasza rodzina: od czterolatki poprzez sześciolatkę aż do nas, rodziców. Znamy poszczególne tomy na wyrywki, bo przeszliśmy przez etap czytania o przygodach upiornej agentki po kilka razy dziennie przez długie tygodnie. Najnowsza część różni się od wcześniejszych tytułów z cyklu, bo tym razem Nelly Rapp zamiast walczyć przeciwko upiorom staje po stronie niesamowitych istot w walce z… ludźmi! Nelly Rapp w grocie Króla Gór to – mimo pewnych nieścisłości w nazewnictwie – jedna z naszych ulubionych historii.

NELLY RAPP

Jeszcze nie tak dawno Nelly Rapp była zwykłą uczennicą, która nudziła się na lekcjach, a w wolnym czasie wyprowadzała na spacer swojego leniwego psa Londyna. Jej życie uległo zmianie, kiedy została  absolwentką Upiornej Akademii specjalizującej się w zwalczaniu upiorów, potworów i strachów (część pierwsza pt. Nelly Rapp i Upiorna Akademia). W kolejnych tomach Nelly już jako upiorna agentka nr 10 stawiała czoła frankensteiniakowi, wilkołakom, czarownikom, duchowi, białym damom oraz szamance (recenzja TU), wychodząc z każdej sytuacji obronną ręką.

NELLY RAPP W GROCIE KRÓLA GÓR

Jest piękna jesień i Nelly wybiera się na spacer po lesie ze swoim psem Londynem. Na polanie natyka się na dwóch mężczyzn, którzy robią pomiary ruchów ziemi przed – jak się szybko okazuje w trakcie rozmowy – rozpoczęciem budowy autostrady. Dziewczynka jest przerażona, że leśne zwierzęta wkrótce mogą stracić swój dom, ale zdaje sobie sprawę, że sama nie jest w stanie zapobiec katastrofie. Idąc w ślad za Londynem, który nagle zniknął za świerkami, trafia na ukrytą łąkę, gdzie tańczą rusałki. Niedowierzanie Nelly szybko ustępuje miejsca przerażeniu, kiedy dziewczynka dostrzega, że Londyn został schwytany przez… trolla! Tak rozpoczyna się emocjonująca przygoda, w której Nelly po raz pierwszy zjednoczy się z nieludźmi przeciwko ludziom, by ocalić mieszkańców Czarodziejskiego Lasu, których jest dużo więcej, niż można by przypuszczać…

MITOLOGIA NORDYCKA W PIGUŁCE

Tym razem Nelly Rapp musi pomóc postaciom zaczerpniętym z ludowych wierzeń skandynawskich: skrzatom, trollom, rusałkom i Wodnikowi. Skrzywiliście się na rusałki w wierzeniach skandynawskich? Ja też, bo to przecież postacie z mitologii słowiańskiej, w dodatku na ilustracji wyraźnie widać, że „rusałki” mają skrzydełka i spiczaste uszy charakterystyczne dla elfów, ale to już niestety kwestia tłumaczenia ze szwedzkiego na polski (w oryginale jest älva). Pomijając tę nieścisłość, na którą autor nie miał wpływu, Martin Widmark po raz kolejny serwuje młodemu czytelnikowi test, który nie tylko bawi, ale również przemyca pewne informacje z szeroko pojętej kultury, w tym wypadku mitologii krajów północy. Kiedy sięgniecie z dziećmi po baśnie skandynawskie, będziecie mieć już jakiś punkt odniesienia w postaci trolli, elfów i Wodnika (tego ostatniego mogliście już zresztą spotkać w Dzieciach z Bullerbyn). Niby nic, ale ziarnko do ziarnka… 

HUMOR W NELLY RAPP

W tomie Nelly Rapp w grocie Króla Gór poczujecie dreszczyk emocji, ale nie doświadczycie momentów grozy, w które obfitowały poprzednie części cyklu. Przygotujcie się za to na dużo dobrego humoru – gwarantuję, że nie będziecie mogli powstrzymać się od śmiechu, czytając o infantylnych rusałkach (czyli elfach), kiepsko rymującej czarownicy czy małym jak kubeczek rodzyneczek królu. Zresztą cały tekst jest napisany lekko i dowcipnie, dialogi brzmią bardzo naturalnie, a opisy ograniczone są do minimum – to lektura skrojona na miarę potrzeb współczesnych dzieci, które lubią, kiedy dzieje się dużo i szybko, pod warunkiem, że nie dzieje się zbyt dużo i zbyt szybko. 

DLA KOGO

Nelly Rapp w grocie Króla Gór to już ósma część cyklu o upiornej agentce nr 10, ale można ją czytać bez znajomości poprzednich tomów. Co prawda pojawiają się tu wzmianki o nauczycielce Nelly z Upiornej Akademii, ale nie są one istotne dla przebiegu akcji. Poza tym Nelly Rapp w grocie Króla Gór jest najmniej strasznym tytułem z całej serii, dlatego jeśli obawiacie się, że „upiorne” klimaty mogą być zbyt stresujące dla waszych dzieci, a mimo to macie ochotę poznać bohaterkę wymyśloną przez giganta współczesnej literatury szwedzkiej dla dzieci, zacznijcie lekturę od tej części. Nawet czterolatki dadzą radę! A nieco starsze dzieci mogą czytać Nelly Rapp samodzielnie – krótkie rozdziały, czarno-białe, nieliczne ilustracje, które nie odciągają uwagi od tekstu, wygodny format i duży krój pisma sprawiają, że to idealna książka dla młodych adeptów sztuki czytania. Polecamy całą rodziną!


TYTUŁ: Nelly Rapp w grocie Króla Gór

TEKST: Martin Widmark
TŁUMACZENIE: Karolina Augustyniak
ILUSTRACJE: Christina Alvner
LICZBA STRON: 74
OPRAWA: twarda
FORMAT: 14,5 × 20,5 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Mamania
ROK WYDANIA: 2017

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *