Już kilkuletnie dziecko wie, że grzyby rosną w lesie (i to najlepiej po deszczu) i dzielą się na jadalne i trujące; potrafi nazwać poszczególne części grzyba znajdującego się w wiklinowym koszu i wymienić przynajmniej kilka potraw, które z grzybów można przyrządzić. Zupa grzybowa, krokiety, jajecznica z kurkami, zrazy z grzybami, uszka, pierogi z kapustą i grzybami to zaledwie wstęp do kulinarnej uczty, którą zawdzięczamy kapelusznikom. Możemy wykorzystać je w kuchni od razu lub ususzyć bądź zamarynować i cieszyć się ich aromatem długo po sezonie. Od niedawna możemy także zgłębiać wiedzę na temat grzybów wszelakich w obszernej publikacji Liliany Fabisińskiej pt. Grzyby. Zobaczcie, czy jest to smaczna czy może ciężkostrawna lektura.

NIEZBADANE KRÓLESTWO

Grzyby pojawiły się na Ziemi blisko 420 milionów lat temu. Nie należą do królestwa roślin ani zwierząt, choć podobnie jak zwierzęta gromadzą glikogen i tłuszcze jako materiał zapasowy. Szacuje się, że do tej pory opisano zaledwie 7% ich globalnej populacji, a około miliona gatunków wciąż czeka na to, by je odkryto i scharakteryzowano. Żyją w środowisku wodnym i lądowym, pod ziemią i w koronach drzew; są przysmakiem zarówno zwierząt, jak i ludzi, gotowych na bardzo wczesne jesienne pobudki tylko po to, by uzbierać pełen kosz dorodnych kapeluszników. Liliana Fabisińska, z wykształcenia kryminolog, pedagog i psycholog, gotowa była pójść o krok dalej. Autorka nie tylko przygotowała zbiór najistotniejszych i najbardziej zaskakujących informacji nt. grzybów (m.in. o hubiaku – grzybie wykorzystywanym do tamowania krwawienia, o owadomorce – grzybie polującym na muchy, czy o grzybach jako materiale do tworzenia plastiku przyszłości) ale też zaserwowała tekst w sposób czytelny i przyjazny współczesnemu odbiorcy.

STRONISKA Z GRZYBAMI

Pewnie się zastanawiacie, jak można w przyjazny sposób napisać o grzybach. Otóż można, jeśli tylko dobierze się język do grupy docelowej (nie jest on ani infantylny, ani stricte naukowy) i przedstawi temat najkrócej jak to możliwe (bez dygresji i profesorskiego tonu). Kiedy już te dwie umiejętności opanuje się do perfekcji, zmieszczenie ogromu wiedzy z zakresu grzybów wszelkiej maści na niespełna stu stronach nie powinno dla autora stanowić wyzwania. Napisałam „stronach”? Właściwie to stroniskach, bo jeśli ktoś, tak jak ja, nie wczyta się w rozmiary tej książki, zdziwi się pozytywnie na widok okładki prawie tak dużej jak słynne na cały świat Mapy Mizielińskich.

INFORMACJI JAK GRZYBÓW PO DESZCZU

Co zatem znajduje się w środku? Dokładnie to, o czym mówi podtytuł książki, czyli Dziwne fakty z życia grzybów, o których nie mieliście pojęcia. Autorka rozpoczyna od przybliżenia historii, charakterystyki i budowy grzybów. Kolejne strony obejmują niedługi, ale za to znakomicie zilustrowany atlas grzybów z podziałem na jadalne, trujące i objęte ścisłą ochroną. Ten fragment wyróżnia się na tle pozostałych – grzyby odtworzone zostały z zegarmistrzowską precyzją, bez humorystycznych kolaży, i podpisane nazwami gatunków i systematycznymi. Podejrzewam, że ilustracje w tej części celowo pozbawione są ozdobników – kilka stron dalej w rozdziale Zabójcze pomyłki czytamy o łudzącym podobieństwie pomiędzy opieńką miodową a maślanką wiązkową, kurką a lisówką pomarańczową oraz czubajką kanią a muchomorem sromotnikowym. Autorka co prawda skrupulatnie opisuje, jak rozpoznać te niemal identyczne gatunki, ale grzybowym laikom polecam skupić się na następującym fragmencie:

(…) Dlatego do lasu zawsze powinno się wchodzić z atlasem. A grzyby, które budzą jakiekolwiek wątpliwości, zostawić pod drzewem, zamiast wkładać do koszyka.

Po serii faktów na temat kapeluszników autorka przybliża mniej znane informacje o związku grzybów z magią, o tradycjach zbierania ich i wykorzystania w różnych częściach świata, o ich wpływie na rozwój medycyny i o chorobach, które wywołują, kiedy znajdą się w ciele człowieka. Mnie zaskoczyły przede wszystkim grzyby świecące w ciemności, grzyby drapieżne (np. obezwładniające jadem!), grzyby–niegrzyby, bo przybierające zupełnie niezwykłe kształty (np. okratek australijski) oraz cały rozdział pt. Grzybowi rekordziści. Uwierzycie, że największym grzybem świata jest zlokalizowana w stanie Oregon opieńka czarna? Jej grzybnia zajmuje 8,9 kilometra kwadratowego, czyli tyle co 1 665 boisk do gry w piłkę nożną!

ILUSTRATORSKIE GRZYBOBRANIE

W przypadku Grzybów znakomita warstwa tekstowa to jednak tylko połowa sukcesu. Drugą połowę stanowi szata graficzna, której daleko do zwyczajnej. Asia Gwis połączyła w ilustracjach kilka technik: rysunek kredką i ołówkiem, akwarele, spray (który prywatnie uwielbia), dodała wycinki z magazynów po ukochanej babci, tła w postaci leciwych papierów i kart z notatników oraz mnóstwo innych elementów. Tak przygotowane kolaże zeskanowała i poddała obróbce cyfrowej, urozmaicając ten i tak już rozmaity tekstowo album. Asia Gwis odpowiada również za projekt graficzny książki, czyli zgranie ilustracji z tekstem, obmyślenie kompozycji, gradacji informacji i ich czytelności. Prace nad książką trwały ok. ośmiu miesięcy, ale warto było, bo efekt jest iście „fungastyczny”!

Podczas lektury odniosłam wrażenie, jakby z ilustratorką łączyła mnie niewidzialna nić porozumienia. To dlatego, że grafika jest nieprzewidywalna, pełna współgrających ze sobą barw i rysunkowych komentarzy (m.in. domalowanych grzybom twarzy, a kurkom – dziobów i łapek), tworzonych jakby w trakcie czytania tekstu. Dla wzrokowców to prawdziwa uczta dla oka i nie lada pomoc w zapamiętywaniu ciekawostek. (Innym przykładem rewelacyjnej książki popularno-naukowej jest Rzeka czasu, o której przeczytacie TUTAJ).

TO NIE JEST KSIĄŻKA DLA STARYCH GRZYBÓW

Grzyby dedykowane są czytelnikom sześcioletnim i starszym, ale moja 4,5-latka potrafiła skupić swoją uwagę i wysłuchać wielu ciekawostek. Ich treści są krótkie i naprawdę różnorodne, dlatego można przeskakiwać ze strony na stronę, wybierając po jednym fragmencie z rozdziału, nadając lekturze dynamizmu. Córka sama grzybów nie je, ale zna ich nazwy z zeszytów aktywnościowych i gier, oraz interesuje się tą tematyką. Teraz, kiedy już wie, jak wiele tajemnic kryje królestwo grzybów, jestem przekonana, że do książki Liliany Fabisińskiej i Asi Gwis będzie chciała regularnie sięgać. A ja będę jej towarzyszyć z największą przyjemnością.

TYTUŁ: „Grzyby”
TEKST: Liliana Fabisińska
ILUSTRACJE: Asia Gwis
LICZBA STRON: 96
OPRAWA: twarda
FORMAT: 28 × 34 cm
WIEK: 6+
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One thought on “Książka z kapeluszami – „Grzyby” Liliana Fabisińska”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *