Bardzo łatwo się przyzwyczajamy. Stały rytm dnia, stałe przyjemności i stały krąg znajomych dają poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, eliminują z życia element przygody oraz niepewności i mogą być dobrym sposobem na prześlizgnięcie się od narodzin aż do śmierci. Ale kiedy w codzienność wkrada się przypadek i wywraca dotychczasowe życie do góry nogami, może się okazać, że zmiany wcale nie są takie złe i że nigdy nie jest na nie za późno. O dobroczynnym wpływie porzucenia rutyny przekonał się Osvaldo, bohater książki Thomasa Baasa pt. Lot Osvalda.

LOT OSVALDA

Gdyby przyznawano nagrody w kategorii Najbardziej Przewidywalnego Człowieka Roku, Osvaldo na dobrą sprawę mógłby w ogóle nie schodzić z podium. Jest poczciwy i nudny do granic możliwości. Prowadzi zwykłe życie, mieszka na poddaszu w schludnym, niewielkim pokoju, a kiedy wieczorami wraca z pracy do domu, już od progu wita go śpiewem jego jedyny przyjaciel – malutki ptaszek Fiu-Fiu. Każdy kolejny dzień wygląda tak samo jak poprzedni do czasu, gdy ni stąd ni zowąd Fiu-Fiu przestaje śpiewać. Osvaldo zachodzi w głowę, co dolega jego ulubieńcowi, sprawdza kolejne hipotezy, ale wszystko na próżno – Fiu-Fiu milczy jak zaklęty. Kiedy Osvaldo przynosi do domu roślinę kupioną w sklepie z różnościami, sytuacja nareszcie ulega zmianie, ale niekoniecznie w sposób, którego się spodziewał Osvaldo…

    

DWA KOLORY: ZIELONY

Wątkiem, który wysuwa się na pierwszy plan Lotu Osvalda, jest więź łącząca Osvalda i ptaszka Fiu-Fiu. Uczucie, którym mężczyzna darzy pierzastego ulubieńca jest tak silne, że popycha statecznego pana w meloniku w stronę przygody i wielkiej niewiadomej. Przezwyciężając własne obawy, Osvaldo staje w końcu twarzą w twarz (czy raczej twarzą w dziób) z Fiu-Fiu, lecz kiedy dociera do niego, że potrzeby przyjaciela nie idą w parze z jego pragnieniem powrotu do dawnego życia, ofiarowuje ptaszkowi niespodziewany dar.

Zieleń w warstwie graficznej przeprowadza Osvalda z miejskiej dżungli do dżungli pełnej lian, dzikich zwierząt i obcych dźwięków. Spektakularna rozkładówka pozwala małym czytelnikom lepiej wczuć się w sytuację Osvalda, który znalazł się w zupełnie nieznanym, ale fascynującym świecie, w którym jest tylko z krótką wizytą.

DWA KOLORY: CZERWONY

Równolegle do historii o przyjaźni w Locie Osvalda rozgrywa się inna opowieść, którą uważny czytelnik może przeczuwać już od samego początku, a mniej uważny dostrzeże dopiero pod koniec lektury. Osvaldo traci przyjaciela, ale zyskuje miłość, która spada na niego – jak mu się przynajmniej wydaje – zupełnie niespodziewanie. Tymczasem ścieżki Osvalda i Klary wielokrotnie się przeplatały…  Kiedy odłożyłam książkę, w głowie od razu zadźwięczała mi melodia Miłości od pierwszego wejrzenia – piosenki do słów Wisławy Szymborskiej, która pojawia się w filmie Krzysztofa Kieślowskiego pt. Trzy kolory: czerwony. Poniżej przytaczam fragment wiersza, ale zachęcam Was do przeczytania całości (np. TUTAJ):

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.
Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo,
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?

Czerwony jest sam Fiu-Fiu, ale czerwone są również włosy Klary i jej urocze piegi, które znikają pod pąsem rumieńca, kiedy Osvaldo puka do jej drzwi z niespodziewanym prezentem.

WIELKA MAŁA KSIĄŻKA

Lot Osvalda to elegancko wydana książka w naprawdę dużym formacie (jeśli znacie Mapy Mizielińskich, to jest to właśnie taka wielkość!). Warstwa tekstowa nie robi aż tak dużego wrażenia, prostota tekstu nie przekłada się na jego liryczność i poetyckość. Tym, co wyróżnia Lot Osvalda pośród innych książek dla dzieci w wieku przedszkolnym, jest w największym stopniu oryginalna, ograniczona palet barw oraz wielkoformatowa rozkładówka z serca dżungli. To bardzo ładna książka, którą przeczytacie z większą lub mniejszą przyjemnością, ale do której raczej nie będziecie regularnie wracać; nietypowy wątek miłosny na drugim planie to trochę za mało, żeby przykuć na dłużej uwagę najmłodszych czytelników.

    

TYTUŁ: Lot Osvalda
TEKST: Thomas Baas
TŁUMACZENIE: Przemysław Szczur
ILUSTRACJE: Thomas Baas
LICZBA STRON: 40
OPRAWA: twarda
FORMAT: 27,5 × 36 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Tadam
ROK WYDANIA: 2017

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *