Gdybym miała określić, w którym momencie zaczęliśmy uczyć dzieci matematyki, to chyba najbliżej prawdy byłaby odpowiedź: wtedy, kiedy były jeszcze w moim brzuchu. Z pewnością przysłuchiwały się wielkiemu odliczaniu, tworzeniu rozmaitych zbiorów i sortowaniu, np. ubranek. A kiedy już pojawiły się na świecie, to liczeniu nie było końca! Dwoje oczu, dwoje uszu, jeden nos i po dziesięć maleńkich paluszków u dłoni i stóp. Dziesiątki rytuałów, setki kąpieli, miliony drzemek. A to wszystko otulone wielką nieskończonością miłości.


Dzieci rosną, a wraz z nimi rośnie liczba pojęć matematycznych, z którymi stykają się w codziennym życiu. Poprzez zabawę poznają kształty, wzory i wielkości, w trakcie spacerów oswajają się z pojęciem długości, a słuchając wierszy – z sekwencjami sylab i rymów. Zupełnie mimowolnie uczą się także liczenia do dziesięciu, słyszanego przy każdej możliwej okazji: 10 schodów, 10 groszy, 10 minut, a z czasem i 10 sekund odliczane podczas zabawy chowanego (a często i cedzone przez zęby matki lub ojca w chwilach, w których wmawiają sobie „jestem wodospadem”).

UMIESZ LICZYĆ? LICZ NA RUCH!

Badania naukowe dowodzą, że wspomniana zabawa, a dokładniej zabawa w ciągłym ruchu pomaga dzieciom w przyswajaniu wiedzy. Dzieję się tak, ponieważ podczas aktywności fizycznej ruszamy się w sposób przecinający oś środkową ciała, co z kolei usprawnia koordynację obu półkul mózgu. Dzięki temu łatwiej opanowujemy nowe umiejętności i sprawniej przyswajamy wiedzę. Swoją drogą ciekawe, czy Emma Adbåge, autorka książki Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę, wiedziała o tym na etapie zbierania materiału do publikacji.

ZABAWA W LICZENIE

A materiału w tej 28-stronicowej książce jest całkiem sporo: łącznie 24 aktywności oraz trochę teorii na wstępie (o cyfrach) i na końcu książki (o dodawaniu, odejmowaniu, mnożeniu i dzieleniu). Autorka podzieliła matematyczne zabawy na cztery pory roku, tak by wykorzystywać to, co w danym momencie natura ma do zaoferowania: liście, żołędzie, kasztany, ciepłą i suchą trawę czy odpowiedniej grubości pokrywa śnieżna. Prawda jest jednak taka, że poza typowo zimowym lepieniem bałwana z więcej niż trzech kul albo sprawdzaniem, w jakim czasie ów bałwan się roztopi, każdą z gier można z powodzeniem wykorzystywać przez cały rok. 

Zadania różnią się stopniem trudności, dlatego warto podzielić je na kategorie wiekowe i proponować je dzieciom adekwatnie do ich umiejętności. Dwuletni maluch z wypiekami na twarzy będzie wpatrywać się w niebo i z pomocą dorosłych liczyć chmury albo obserwować ptaki zlatujące się zimą do karmnika. Trzylatek może ćwiczyć rozbudowywanie wzorów, szukać skarbów i grać w butelkowe kręgle. Czterolatkom spodoba się rzucanie do celu, lepienie śnieżek na czas i układanie kolorowych kamieni z cyframi: rosnąco, malejąco, z podziałem na liczby parzyste i nieparzyste. Wiek jest tylko umowną granicą i to rodzic, nauczyciel lub inny opiekun będzie wiedzieć najlepiej, na jakie aktywności dziecko jest już gotowe, a z którymi warto poczekać do następnego sezonu. 

Część zadań można spokojnie wykonać w pojedynkę, ale są też takie, które bez współtowarzyszy nie mają szansy się udać (Ruchome kształty, Podaj mi rękę, Żywa oś liczbowa). Te przydadzą się na podwórkowym lub przedszkolnym placu zabaw, a także podczas rodzinnych spotkań i wyjazdów. Warto mieć na uwadze fakt, że w grupie kilkulatków może trafić się dziecko, które nie opanowało jeszcze liczenia do 10. Z pewnością niejedna z książkowych propozycji okaże się pomocna w treningu.

„A co, jeśli pada deszcz?”, zapytacie. I słusznie, w końcu tytuł jasno określa, że jest to Matematyka na KAŻDĄ pogodę. Powiem tak – dla chcącego nic trudnego! Wystarczy zamienić skarby natury na drobiazgi poupychane po szufladach: guziki, sznurki, tasiemki, spinacze, klamerki, magnesy czy co tam macie pod ręką. Do tego szczypta wyobraźni plus dobre humory domowników i matematyczne szaleństwo gwarantowane

 

Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę to książka pełna zabaw, które większość dorosłych powinna pamiętać ze swojego dzieciństwa. Dawniej wystarczyło wyjść na podwórko i samemu lub z grupą koleżanek i kolegów z sąsiedztwa błyskawicznie znajdowało się zabawę, która bawiła i uczyła jednocześnie. Popularna w moich rodzinnych stronach gra w kamienia rozpoczynała się od narysowania okręgu i podzielenia go na tyle równych części, ile osób chętnych do gry. Nieświadomie oswajaliśmy się więc z geometrią i ułamkami. Gra w klasy, skakanie przez sznura i „w gumę” to też odliczanie lub liczenie co najmniej do stu (a dokładniej do skuchy). Ale tamte czasy minęły bezpowrotnie. Patrząc na dzisiejsze dzieci, można odnieść wrażenie, że pochodzą one z zupełnie innej planety. Nic bardziej mylnego. Inna jest rzeczywistość, która nas otacza, ale dziecięca potrzeba zabawy, szczerego śmiechu i poczucia sukcesu jest niezmienna. Żeby je wspierać, warto zrezygnować z odliczania obejrzanych w telewizji bajek lub punktów zdobytych w grze internetowej i wypełnić to miejsce wspólną zabawą z królową nauk

AUTORKA W LICZBACH
  1. Emma Adbåge to urodzona w 1982 roku szwedzka ilustratorka i autorka książek dla dzieci.
  2. Jako pisarka zadebiutowała w wieku 18 lat. Jej główną inspiracją był mieszkający po sąsiedzku Tor Morisse, nieżyjący już norweski ilustrator. 
  3. Ukończyła Szkołę Ilustracji i Komiksu w miasteczku Hofors w środkowo-wschodniej Szwecji.
  4. W 2011 roku za książkę Leni är ett sockerhjärta otrzymała Srebrny Medal w konkursie „Kolla!” organizowanym przez Stowarzyszenie Szwedzkich Ilustratorów i Projektantów Graficznych.
  5. W 2013 roku zdobyła Nagrodę im. Elsy Beskow za książkę Lenis Olle i pozostałą twórczość dla dzieci. Tytuł ten przyznawany jest przez Szwedzkie Stowarzyszenie Bibliotekarzy rokrocznie od 1958.
  6. Książka Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę ukazała się również w języku angielskim.
  7. Jej siostra bliźniaczka, Lisen Adbåge, również zajmuje się tworzeniem komiksów oraz ilustrowaniem i pisaniem książek.

TYTUŁ: „Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę”
TEKST: Emma Adbåge
TŁUMACZENIE: Marta Rey-Radlińska
ILUSTRACJE: Emma Adbåge
LICZBA STRON: 28
OPRAWA: twarda
FORMAT: 20,5 × 24 cm
WIEK: 3+
WYDAWNICTWO: Zakamarki
ROK WYDANIA: 2016

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 thoughts on “Książka z cyframi – „Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę” Emma Adbåge”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *