Książka z żywiołem – „Angara, córka Bajkała” Irina Jertachanowa, Olga Jertachanowa

Bajkał jest najstarszym i najgłębszym jeziorem świata, a przy tym jednym z największych pod względem powierzchni. Ma ponad trzysta dopływów, ale sam daje początek tylko jednej rzece. Jego turkusowe wody odbijają zalesione góry i są domem dla wielu gatunków zwierząt i roślin, których na próżno szukać gdzie indziej. Wizyta nad Bajkałem to jedna z atrakcji turystycznych, które czekają na wszystkich podróżujących koleją transsyberyjską, ale żeby uznać ją za pełną, trzeba…

Książka z braminami – „Sekret życia. Baśnie hinduskie” Media Rodzina

Baśnie to lektura idealna na każdy czas – niezależnie od pogody za oknem, kalendarza przypominającego o kolejnych świętach czy wieku czytelnika. Niezwykłe przygody, malownicze scenerie oraz budzący podziw lub strach bohaterowie fascynują od wieków nie tylko dzieci, ale i dorosłych pod każdą szerokością geograficzną. Baśniowe opowieści towarzyszą ludziom od wieków, ubierając w niesamowite szaty ich codzienne problemy, dylematy moralne i marzenia. Lektura baśni jest nie tylko podróżą sentymentalną do krainy własnego dzieciństwa,…

Książki z polskiego folkloru – „Baśnie polskie”, „Cudowna studzienka. Baśnie polskie”, „Smok ze Smoczej Jamy” + Baśniowa mapa Polski

Na ogół dzieci rzadko zwracają uwagę na to, jakie baśnie się im czyta lub jakie czytają samodzielnie: francuskie, niemieckie czy arabskie – nie ma to większego znaczenia. Dla młodego czytelnika liczą się przede wszystkim emocje, jakich dostarczają im niezwykłe opowieści, a niekoniecznie ich pochodzenie. A szkoda, bo wiedza o kręgu kulturowym, z którego pochodzi dana baśń, może pomóc nie tylko w lepszym zrozumieniu tekstu, ale także otaczającego…

Książki z czterech stron świata – „Sługa lamy. Baśnie tybetańskie” i „Cudowny jeleń. Baśnie węgierskie” wydawnictwo Media Rodzina

Jak na złość zachorowałam na świnkę akurat w ferie zimowe. Z zazdrością wyglądałam przez okno i patrzyłam, jak siostra rzuca się śnieżkami z kolegami z podwórka, jeździ na sankach i lepi bałwany, podczas gdy mnie pozostawało jedynie głaskanie kota śpiącego na kaloryferze i rysowanie kolejnych zimowych obrazków. Kiedy skończyły mi się kartki, a kot demonstracyjnie wyszedł się przewietrzyć, zaczęłam jęczeć mamie, że się nudzę, że nie wiem, co mam robić, że świnka…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...